piątek, 5 sierpnia 2016

W obliczu decyzji nie do podjęcia.


Autor: Ella Harper
Tytuł: Cząstka Ciebie
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 448

W dzisiejszych czasach macierzyństwo zdaje się być bardziej wartościowe niż ojcostwo, prawda? To matki zazwyczaj są bardziej doceniane przez wszystkich, rola taty zostaje natomiast zepchnięta na margines. Cały czas podkreśla się wkład kobiet w wychowanie dziecka, a gdzie w tym wszystkim miejsce mężczyzn? Przecież według wielu badań dzieci wychowywane bez ojca wyraźnie odczuwały jego brak... A mimo tego się ich bagatelizuje i lekceważy. Czy tak powinno w ogóle być? 



Trzydziestoparoletni Lucy i Luke Harte’owie mają wszystko – wymarzoną pracę, wspaniały dom, kochającą rodzinę i wiernych przyjaciół. Brak im tylko tego, czego pragną najbardziej: dziecka. Po ośmiu poronieniach i latach rozczarowań los wreszcie się do nich uśmiecha. Lucy jest w ciąży od czterech miesięcy – najdłużej w historii ich związku. I ona, i Luke nie posiadają się ze szczęścia. Ale przeznaczenie ma wobec Lucy inne plany. W dniu piątej rocznicy ślubu dochodzi do groźnego wypadku samochodowego. Luke zapada w śpiączkę. W tym czasie Lucy, wspierana przez swoją teściową Patricię, najlepszą przyjaciółkę Dee i szwagierkę Nell, stara się nie dopuścić, by życie rozpadło się jej na kawałki. Lecz dla całej rodziny Harte’ów zmieni się ono bardziej, niż ktokolwiek mógłby to podejrzewać, gdy nieprzytomnego Luke’a odwiedzi w szpitalu Stella – jego koleżanka z pracy…

Lubię książki, które dotykają trudnych tematów, a jeszcze bardziej podoba mi się, gdy autor trąca lżej lub mocniej o struny kontrowersji. Obserwowanie ludzkich zachowań na papierowych kartkach ma w sobie coś fascynującego, gdy spotykają ich nadzwyczajne i rzadko doświadczane wydarzenia, które na zasadzie efektu motyla zmieniają całe ich dotychczasowe życie. Tak też stało się w przypadku książki Elli Harper, mojej zagraniczej imienniczki, którą dzięki tej książce udało mi się poznać i polubić za to, w jaki sposób stworzyła tę książkę. A w jaki? 

Dwójka głównych bohaterów ma jedno marzenie - dziecko. Całe swoje życie podporządkowują temu jedynemu celowi, wszystko inne blednie w obliczu posiadania potomka. W tym przypadku większą obsesję przejawia Lucy - jest do tego stopnia zdecydowana, że jej partner zaczyna tracić znaczenie. Pojawiają się kłótnie, nieporozumienia, ciche dni. Atmosfera nie jest taka jak dawniej, zbliżenia też nie - wszystko jest obliczone tak, by były jak największe szanse, by każde spotkanie w łóżku mogło zakończyć się upragnionymi kreskami na teście ciążowym. I w końcu dochodzi do tego, czego Lucy tak bardzo pragnęła - jednak wszystko ma swój koszt. Mówi się, że nie powinno się palić za sobą mostów, a Lucy dążąc do zajścia w ciążę zdewastowała ich mnóstwo, co teraz daje o sobie po kolei znać, pokazując jej, co się dzieje za jej plecami. 

Wydawać by się mogło, że ta historia będzie krążyć wokół jednego wątku, jednak jeśli naprawdę tak uważaliście, to możecie zmienić zdanie - Ella Harpet stworzyła barwną i wielowątkową historię kobiety, która aż za bardzo marzyła. Marzyła, a gdy wszystko zaczęło walić się jej na głowę, to momentami zastanawiałam się, jak ja zachowałabym się w obliczu tylu strasznych rzeczy. Bo ile jest w stanie znieść człowiek? Prędzej czy później każdy traci siłę i potrzebuje drugiej osoby, by się na niej podeprzeć, odetchnąć i iść dalej przed siebie - a Lucy musiała radzić sobie sama, bo choć było przy niej kilka osób, to jednak czuła się samotna i zagubiona. Początkowo nie potrafiłam obdarzyć jej sympatią, lecz z upływem kolejnych stron zaczęła zyskiwać moje uznanie. Choć... nie do końca. Nieco irytowało mnie, że wyolbrzymiała swoją rolę w wychowaniu dziecka - przecież dla małego człowieka potrzebni są i mama, i tata. W opinii Lucy to ona była tą ważniejszą, z czym nie potrafiłam się zgodzić. 

Ta historia zdecydowanie gra na ludzkich emocjach. Choć nie zawsze zgadzamy się z postawą poszczególnych postaci, potępiamy ich decyzje i uważamy, że my postąpilibyśmy lepiej, to jednak pani Harper pokazała, że ludzie są po prostu nieidealni. Mają swoje wady, czasem zapominają o tym, że krzywdzą innych swoimi pragnieniami... Ella Harper stawia wiele niewygodnych i trudnych pytań, na które czasami ciężko jednoznacznie odpowiedzieć. Nie zmienia to jednak faktu, że udało jej się stworzyć słodko-gorzką z domieszką smutku historię o ludziach, którzy się pogubili i nie mogą odnaleźć w rzeczywistości, którą sami tworzyli przez wiele lat.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam

6 komentarzy :

  1. Od dawna chcę ją przeczytać, ale teraz czuję się jeszcze bardziej przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przekonałaś mnie do niej w 100%! Bardzo lubię takie historie, pełne emocji, które na długo zostają mi w głowie. Nic, tylko na nią polować...

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dawna miałam w planach tą książkę, ale po takiej recenzji, chyba przełożę ją gdzieś na początek tej listy. Nie wiedziałam, że będzie, aż tak wzbudzająca emocje, czasami lubię sięgać tylko po takie książki, więc za niedługo na pewno przeczytam.

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś mnie do tej książki nie ciągnie, ale ciekawi mnie poruszona w niej tematyka. No i intryguje mnie zakończenie tej historii, więc w sumie bym sięgnęła. XD Poza tym ta okładka mnie rozczula, jakkolwiek dziwnie to nie brzmi. ^.^
    zaczarrowana

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nigdy nie zwróciłabym uwagi na ten tytuł, ale po Twojej recenzji zaczynam się nad nim zastanawiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy wcześniej nie widziałam tej książki i chociaż ma taką świetną recenzję, to na pewno nie przeczytam jej w najbliższym czasie, ale jak trochę "dorosnę" to na pewno będzie moje "must have".
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka