wtorek, 26 lipca 2016

Pora na letni romans.


Autor: Sarah Dessen
Tytuł: Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Liczba stron: 447

W filmach i w literaturze często pojawia się motyw wiosennej miłości - pełno zieleni, wszystko budzi się do życia, dookoła ptaszki, kwiatki, trawka i motylki, a do kompletu zakochująca się w sobie para. Uroczy obrazek, prawda? Dobrym pomysłem jest też miłość zimową porą - śnieżyca, nigdzie nie ma do kogo zwrócić się o pomoc, a tu nagle znajduje się ktoś gotowy do pomocy i będący idealnym partnerem na resztę życia. Lato jednak jest traktowane nieco inaczej - to nie pora roku do budowania trwałego związku, lecz czas na gorący wakacyjny romans, który szybko wybucha, lecz równie szybko się kończy. A może i nie? 


Emaline właśnie skończyła liceum i jesienią wyjeżdża na studia. Jej życie można określić jako całkiem udane - ma kochającą rodzinę, jest zdrowa, od trzech lat tworzy szczęśliwy związek wraz ze swoim chłopakiem. Na początku wakacji jednak niespodziewanie wydarzyło się coś, co zburzyło porządek w jej poukładanym świecie. Tymczasem w nadmorskim miasteczku pojawia się Theo, nowojorczyk, ambitny student szkoły filmowej. Czy to pora na wakacyjny romans? Do Colby przyjeżdża też na lato ojciec Emaline, który rzadko utrzymywał z nią kontakt. Emaline pociąga urok wielkiego świata, jaki roztaczają przed nią Theo i ojciec. Ambitna i pracowita, zawsze pragnęła gwiazdki z nieba i jeszcze więcej. Jednak nie można mieć wszystkiego, a marzenia nie zawsze się spełniają.

Każdy autor ma swój styl pisania, dzięki czemu po przeczytaniu kilku/kilkunastu/kilkudziesięciu jego książek jesteśmy w stanie wychwycić charakterystyczne cechy, które łączą wszystkie pozycje. W przypadku pani Dessen miałam okazję czytać już dwie powieści jej autorstwa - Kołysankę i Ktoś taki jak ty. Choć każda z nich była inna, bo poruszała całkiem odmienne zagadnienia i problematykę, to jednak udało mi się wychwycić łączniki, które się w nich znajdują. Czytając teraz recenzowaną pozycję mogłam dodatkowo utwierdzić się w fakcie, że Sarah Dessen tworzy nowe historie, ale spaja je typowymi dla siebie łącznikami, o czym jednak za chwilę. 

Nie sposób nie zwrócić uwagi, że ta pozycja jest nieco obszerniejsza od pozostałych, więc logicznym jest, że można by spodziewać się więcej akcji, zwrotów wydarzeń czy zawirowań w życiu głównej bohaterki. Tak jednak nie było - przynajmniej nie ma początku. Przez dość długi czas czułam, że tej książce pomogłoby, gdyby została nieco skrócona, gdyż początek był najzwyczajniej w świecie przegadany. Jasne, autorka chciała wprowadzić nas w życie Emaline, pokazać jego ład, spokój i uporządkowanie, ale wydaje mi się, że to nie musiało trwać tyle czasu. Na szczęście jednak później jest już tylko lepiej - akcja nabierała więcej kolorów, a ja z zaciekawieniem śledziłam kolejne wydarzenia z Colby. 

Mocnym punktem Dessen są męscy bohaterowie - Theo nie jest typowym bohaterem rodem z innych powieści New Adult. Jest nieco roztrzepany, pełen optymizmu, cały czas o czymś mówi i niezwykle szybko angażuje się w różne wydarzenia. Jest takim powiewem świeżości wśród tych wszystkich idealnych mężczyzn, którzy co chwilę są nam serwowani na kartkach. Czekolada jest cudownym wynalazkiem i można jej zjeść naprawdę wiele, ale po pewnym czasie może zamulić, dlatego warto ją przełamać soczystą pomarańczą, prawda? Całkiem sympatyczne prezentuje się też Morris, którego ospałość i dziecinność w pewnych momentach jest równie przyjemna. 

Literatura młodzieżowa rządzi się swoimi własnymi prawami i ciężko oczekiwać, by uległy one gwałtownym zmianom. Sarah Dessen w swojej ostatniej wydanej u nas książce łamie niektóre z nich, tworząc bohaterów niewpasowujących się w dość powszechnie obowiązujący kanon, ale i nie unika podążania utartymi szlakami. Stworzyła lekką i przyjemną historię o wakacyjnym romansie i jego szansach na przetrwanie, która dobrze sprawdzi się w upalne, letnie dni - momentami sprawiającą wrażenie zbyt przegadanej, jednak osoby, które nie wymagają od książek fajerwerków co trzy strony, powinny być zadowolone. 


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu HarperCollins Polska! ;)

9 komentarzy :

  1. Na jakiś wakacyjny wyjazd to lektura idealna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wakacje to idealna pora na tę książkę! :D
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak będę miała okazję to na pewno przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja kocham romanse zimowe - mam małego świra na punkcie tej pory roku. Nie mniej taki romans wakacyjny także bym przeczytała w formie relaksu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię czytać romanse, więc chętnie sięgnę po tę książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzadko sięgam po młodzieżową literaturę, więc na razie nie będę specjalnie się za nią rozglądać - mimo to nie mówię jej stanowczego nie, być może kiedyś najdzie mnie na nią ochota ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na www.maialis.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Uuj to chyba jednak nie dla mnie, ostatnio zbyt wiele dookoła takiej literatury, spasuje:)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka