wtorek, 19 lipca 2016

Gdy niektórych tajemnic nie da się dłużej skrywać.


Autor: Kathryn Taylor
Tytuł: Ocalić Daringham Hall
Cykl: Daringham Hall. Tom II.
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 288

Wielka Brytania zawsze wydawała mi się dość specyficzna na tle innych państw. Kraj chlubiący się długą historią, bogatymi tradycjami i dumnymi, nieco zdystansowanymi mieszkańcami, którzy zawsze wywierali na mnie wrażenie osób chłodnych i opanowanych. Cykl o Daringham Hall na pierwszy rzut oka doskonale wpasowuje się w te wyobrażenia, jednak im dłużej się z nim zapoznaję, tym więcej tajemnic kryje.

Ben Sterling po konfrontacji z rodziną Camdenów niechętnie zgadza się pozostać w rezydencji Daringham Hall. Za wszelką cenę chce poznać prawdę o związku swojej matki z Ralphem Camdenem. Nie jest to dla niego łatwe, ponieważ skutecznie rozprasza go obecność Kate i pożądanie, jakie dziewczyna w nim budzi. Mury angielskiej rezydencji będą świadkami burzliwych emocji, a przed Benem pojawi się pytanie: czy to on ma ocalić Daringham Hall?

Z każdą kolejną przeczytaną książką dochodzę do wniosku, że im bardziej niesprzyjające warunki do romantycznych spotkań będą na drodze bohaterów, tym większe prawdopodobieństwo, że ich romans będzie kwitł. Po kilkudziesięciu przeczytanych powieściach NA, młodzieżówkach, historiach z fantastyką w tle, obyczajówkach i zwykłych romansidłach można łatwo obstawiać, kto z kim, kiedy, gdzie, itp. Ta seria, pomimo wielu zalet jakie ma, również posiada wady, które właśnie w tym tomie doszły do głosu. 

Wcześniej wrażenie na mnie zrobiła ta przyjemna, nieśpieszna i spokojna atmosfera angielskiego pałacu, w którym każdy jest przekonany o swoim lepszym od innych pochodzeniu. Okazało się jednak, że cicha woda brzegi rwie, a rodom szanowanym i starym szczególnie mocno zależy na tym, by tajemnice, które skrywane są za pałacowymi murami, nie wyszły poza nie i nie ujrzały światła dziennego. W poprzedniej części jeden sekret został wykryty, dlatego wydawać by się mogło, że tutaj autorka bardziej skupi się na wątpliwościach Bena oraz jego kontaktom z Kate. Tak też było... ale nie do końca. 

Przez długi czas miałam wrażenie, że czytam... o niczym. Jasne, coś się działo, ale wszystko było tak powolne, tak mozolne i tak jednostajne, że potrzebowałam tę cienką książkę przeplatać sobie inną, bo inaczej mogłabym siedzieć nad nią nieco dłużej. Nie była zła, miała w sobie pewien klimat i urok, jednak brakowało tutaj zdecydowanie akcji, czego wcześniej nie dostrzegałam aż tak wyraźnie. Całość zaczęła w pewnym momencie formować się w rodzaju baśniowej historii o miłościach, które rozkwitają w staroangielskiej rezydencji, gdyż obok wątku pierwszoplanowego, pojawiać zaczęły się także dwa kolejne - ładne, ale aż za bardzo proste i rzucające się w oczy. 

Pierwszy tom pokazał nam Daringham Hall jako monolit, na którego powierzchni pojawiła się lekka, jednak doskonale widoczna rysa. Kontynuacja dała nam świeższe i dokładniejsze spojrzenie na pałac w głębi Anglii, którego fasady zaczęły pękać w niektórych fragmentach. Po przeczytaniu Ocalić Daringham Hall zaczęłam się zastanawiać, czy to wszystko nie runie jak z domek z kart. Pozornie ładny, jednak chwiejny i z wadami - jak i ta książka. 

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam 

10 komentarzy :

  1. Może dałabym szanse tej książce. ;) Jak ją gdzieś znajdę to kupię. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie planowałam w ogóle zaczynać tego cyklu, ale znak ma takie cudowne promocje co chwila, że ciężko było się nie skusić. ;)

      Usuń
  2. Ciekawi mnie ta seria, ale mam tyle książkowych zaległości, że nie wiem kiedy znajdę dla niej czas... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Największy problem książkoholików... ;)

      Usuń
  3. Całą trylogię czytało mi się z wielką przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyta się przyjemnie, ale w przypadku tego tomu miałam wrażenie, że jest on zbyt przegadany. ;)

      Usuń
  4. Nie czytałam pierwszego tomu, ale ostatnio na nią natrafiłam i zastanawiałam się nad przeczytaniem, i bardzo prawdopodobne, że bardzo szybko i chętnie przeczytam te książki :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie spróbuj, może okażą się czymś przyjemnym dla Ciebie. ;)

      Usuń
  5. Mam mieszane uczucia co do tej części. Pierwsza bardzo mi się podobała, w tej jak trafnie zauważyłaś brakowało niestety akcji :/. No i autorka postanowiła opowiedzieć historię nie jednej pary, lecz kilku i to mi się najbardziej nie podobało :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wątki romantyczne innych były w porządku, ale brakowało jakiegoś rozwinięcia tego... Troszkę po macoszemu autorka potraktowała tę część.

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka