niedziela, 10 lipca 2016

Gdy jedna osoba w związku łamie obietnicę...


Autor: Emily Giffin
Tytuł: Dziecioodporna
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 392

Co czujecie, gdy umawiacie się z kimś na kolację na osiemnastą, rezygnujecie ze wszystkich innych planów dla tej osoby, a lekko przed dziewiętnastą otrzymujecie sms'a, w którym jest napisane, że tej osoby jednak nie będzie? Jak Wam jest, gdy opieracie swój związek czy znajomość na pewnych obietnicach, które zostają po pewnym czasie złamane? Jeśli choć raz w życiu tego doświadczyliście, to macie sporo wspólnego z Claudią.

Claudia i Ben są szczęśliwym małżeństwem. Nie chcą mieć dzieci, realizują się w pracy i w życiu towarzyskim. Kiedy jednak w domu ich przyjaciół pojawia się niemowlę, w Benie coś pęka. Pragnie zostać ojcem. Jak w tej sytuacji zachowa się Claudia? Czy ich małżeństwo wytrzyma tę próbę? Czy trzeba wybierać między dziećmi a karierą? 

Kolejny raz Emily, gdy się spotykamy. Miałam już do Ciebie trzy podejścia. Za pierwszym razem, gdy czytałam Coś pożyczonego, pewne rzeczy nie do końca mi zagrały. Za drugim, gdy sięgnęłam po Coś niebieskiego, było lepiej, ale też do ideału trochę brakło. Ostatnie podejście również miało kilka wad. Mimo tego, a może właśnie dlatego, postanowiłam kolejny raz usiąść do Twojej książki. Miałam nadzieję, że będzie inna. Może w jakiś sposób lepsza. I wiesz co, Emily? Właśnie taka była. 

Już jakoś od pierwszych stron wyczuwałam, że ta książka ma szansę bardziej przypaść mi do gustu. Ciekawe, bo sama nie wiem, dlaczego padło na tę historię, a nie którąś z poprzednich. Styl autorki przecież nie uległ znacznym zmianom, bohaterów kreuje w podobny sposób. Nie zmienia to jednak faktu, że historia Bena i Claudii nie dawała mi spokoju. Ona chciała się rozwijać. Podobało jej się tak, jak było - tylko ich dwójka, nikt więcej. Do pewnego czasu dla niego też tak było dobrze, aczkolwiek to w nim nastąpiła przemiana. Zaczął pragnąć tego, co dla Claudii było nie do pomyślenia. Ich związek zaczął coraz bardziej się chwiać...

Choć widziałam opinie krytyczne co do Claudii, ja jednak potrafiłam zrozumieć jej stanowisko i poczucie zdrady. Miała w sobie nutę egoizmu, ale czy nie większym jego przejawem byłoby zdecydowanie się na dziecko, którego w tym momencie kompletnie nie chciała? Z drugiej strony jednak ciężko było mi oskarżać Bena za zmianę zdania, bo to normalne, że z wiekiem jednak zmieniają się u ludzi poglądy. Były momenty, gdy bardziej przekonywała mnie do siebie Claudia, ale zdarzały się także chwile, w których Ben przeciągał mnie na swoją stronę. Cieszę się więc, że Giffin potrafiła wykreować dwóch różnych bohaterów, z których nie byłam w stanie wybrać tego jednego.

W tym momencie czuję, że Emily dopięła swego. Co jakiś czas dawałam jej szanse i sięgałam po kolejne tytuły sygnowane jej nazwiskiem, ale daleka byłam od zachwytów. W tym przypadku jednak okazało się, że warto wracać do pisarzy, których książki nie od początku nam się podobały. Dziecioodporna jest najlepszym przykładem tego, że opłaca się ryzykować, jeśli w efekcie ma się czytać tak świetną, mądrą i ciepłą lekturę. 

Książka bierze udział w wyzwaniu: 
Kiedyś przeczytam

22 komentarze :

  1. Ta książka mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę dobra, choć sama tego bym nie podejrzewała. :)

      Usuń
  2. Słyszałam o tej autorce, ale jeszcze nie miałam z nią do czynienia. Rzadko sięgam po obyczajówki, ale może kiedyś :)

    Pozdrawiam!
    www.lekturia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam, może kiedyś znajdziesz okazję, by sięgnąć. :)

      Usuń
  3. Jeszcze nie miałam okazji czytać nic tej autorki. Jednak nie wiem czy od tej książki zaczęłabym swoją przygodę z panią Giffin. Fabuła mogłaby mnie trochę denerwować. Ja kocham dzieci i chcę mieć w przyszłości dużą rodzinę, jednak wiem, że są małżeństwa które nie chcą mieć dzieci. Szanuję to, ale nie wiem czy chciałabym czytać o takich ludziach. Claudia mogła by mnie wkurzać. Może jednak przeczytałabym tą książkę jako wyzwanie, żeby zobaczyć jak bym na nią zareagowała.
    Pozdrawiam *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie też dobry pomysł - czytelniczy eksperyment :D

      Usuń
  4. Nie miałam dotąd okazji czytać książek Griffin, ale niebawem pewnie się to zmieni. Jestem ciekawa, czy spodoba mi się jej styl. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to całkiem możliwe - poprzednie książki nie do końca mi się podobały, ale ta była naprawdę dobra! :)

      Usuń
  5. Mam ochotę na wszystkie powieści Giffin, od kiedy "Sto dni po ślubie" skradło mi serce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a tej jeszcze nie miałam okazji czytać, kiedyś pewnie sięgnę też. :)

      Usuń
  6. Wydaje mi się, że to będzie całkiem fajna i pouczająca lektura, więc na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie ma też w sobie jakiś morał. :)

      Usuń
  7. Hmm, nie jestem pewna, czy sięgnę. Już czytałam kilka książek o podobnej tematyce - ona nie chce dziecka, on chce i potem masa problemów. Zobaczymy :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli już czytałaś to faktycznie może nie być sensu, dla mnie to była swoista nowość, która mi przypadła do gustu. :)

      Usuń
  8. Jeszcze nie miałam okazji do spotkania z twórczością autorki, ale gdy w końcu się zdecyduję będę miała na uwadze właśnie Dziecioodporną, zwłaszcza że tematyka konfliktu Claudii brzmi interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecioodporna to jak na razie najlepsza książka tej autorki, bez dwóch zdań. :)

      Usuń
  9. Czytałam (wszystkie części, bo i u mnie był taki cykl) i byłam w tej książce po stronie Claudii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie ciężko się było jednoznacznie opowiedzieć, raz przekonywał mnie Ben, a raz Claudia. Nie umiałam skrytykować ani jej, ani jego. :)

      Usuń
  10. Coś ostanio chodzi za mną ta autorka, kiedyś już miałam z nią do czynienia, ale nie pamiętam jaka to była książka. Może niedługo znowu sięgnę po jej twórczość, zainsteresowałaś mnie ;)

    litery-na-papierze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, znam to uczucie, gdy coś kojarzę, ale nie do końca wiem, w którym kościele dzwoni. :)

      Usuń
  11. Mam ochotę na lektury od tej autorki i wkrótce się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka