czwartek, 28 lipca 2016

Ciesz się z życia, bo jest ono darem.


Autor: Kim Holden
Tytuł: Promyczek
Cykl: Promyczek. Tom I.
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 592

Znacie ludzi, którzy są piękni? Jestem pewna, że tak i mogę się założyć, że nawet całkiem sporo moglibyście ich znaleźć, gdy nieco poszukacie w pamięci. U niektórych uwagę zwraca egzotyczna uroda, u innych duże oczy, u kolejnych jest to zgrabna figura - cokolwiek by to nie było, ma w sobie tę nietypowość, że zasłużyło u Was na miano czegoś lepszego niż u reszty. A znacie ludzi, których nie tylko zewnętrzna strona jest piękna, ale i wnętrze? Ich osobowość, podejście do życia i innych ludzi? Myślę, że z odpowiedzią na to pytanie mogłoby być już nieco trudniej... Ale nie tylko w rzeczywistości mamy do czynienia z pięknymi ludźmi, bo w literaturze także się pojawiają - zapraszam więc na spotkanie z przepięknym Promyczkiem. Pięknym zewnętrznie, pięknym wewnętrznie. Po prostu pięknym. 


Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha – nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczek. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego – gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie – kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać Kellera Banksa. Oboje to czują. Oboje mają powód, by z tym walczyć. Oboje skrywają tajemnice. Kiedy wyjdą one na jaw, mogą uzdrowić. Mogą również zniszczyć.

Ciężko jest mi opisać, jak czułam się podczas czytania tej książki. Dość długo się ona zaczyna, potrzebuje sporo czasu, by nabrać rozpędu, jednak kiedy już to zrobi, pędzi przed siebie i nie patrzy na ofiary, jakie zabierze ze sobą. Początek był spokojny, delikatny i harmonijny. Kim Holden chciała, byśmy doskonale poznali Kate Sedgwick, zobaczyli kim jest i jaka jest. Byśmy zrozumieli, dlaczego Kate jest właśnie Promyczkiem i skąd taki pseudonim dla niej się wziął. Bo Kate nie jest taka jak wszyscy inni - ona jest inna. Jest po prostu kimś, o kim rzadko się czyta i kogo właśnie potrzebowałam. Potrzebowałam jak cholera. 

Wyciągnij przed siebie obie dłonie. Rozłóż szeroko palce i po kolei do każdego z nich przypisuj kolejne niemrawe oraz płaczliwe bohaterki, jakie spotykałaś podczas czytania. Takie, które płakały bardzo często, co chwila przechodziły załamania i potrzebowały kogoś, na kim mogły się oprzeć, bo inaczej nie poradziłyby sobie w życiu. No dawaj. Bez skrępowania, pozwól sobie na chwilę szczerości. Zabrakło palców, prawda? No właśnie... To świadczy tylko o tym, że większość z nich była taka jak reszta - nic specjalnego. A teraz zaciśnij w dłonie w pięści. Bo Kate nie policzysz jako kolejną z nich. Dla Kate musisz stworzyć odmienną kategorię - ona nie mieści się w żadne klasyfikacje. Kate to chodząca energia. To osoba, która czerpie z życia pełnymi garściami, nie analizuje go i nie chce myśleć nad przyszłością. Przyszłość może zranić. A życie jest takie piękne - i to właśnie dziś, w tym momencie, w tej konkretnej chwili. Kate chce żyć teraźniejszością, cieszyć się nią i po prostu żyć, żyć, żyć i żyć. 

Początkowo nie do końca ją rozumiałam. Cały czas zastanawiałam się, co Promyczek skrywa w zanadrzu i dlatego od razu Was ostrzegam przed czytaniem różnych recenzji tej historii bezpośrednio przed lekturą, bo możecie dowiedzieć się za wiele. Sama po przeczytaniu nurkowałam w czeluście internetu, by przekonać się, czy ktoś czuł się po tej książce tak jak ja. Dlatego po prostu uważajcie, byście nie dowiedzieli się za wiele. Piękno tej książki tkwi w tym, co niedopowiedziane, dlatego szkoda tracić choć trochę przyjemności, jeśli możecie mieć jej jak najwięcej. 

Ta książka kryje w sobie nie tylko Promyczka, który jest jej głównym atutem. Ona ma całą gromadę postaci, które się po prostu kocha. Nie zastanawiasz się nad tym, dlaczego. Po prostu czytasz... i po jakimś czasie wiesz, ze to jest to. Że na to, czekałaś. Że brakowało Ci kogoś takiego, jak Keller. Że on w jednym momencie podbił Twoje serce tak, jak mało kto. Czytasz o Shelly i myślisz, że chciałabyś mieć taką przyjaciółkę. Clayton i Pete tworzą tak wdzięczny duet przyjaciół, że ciężko powstrzymać Ci się od uśmiechu. A Gus? Och, Gus. Chyba w tym momencie zabrakło mi słów. Bo tacy mężczyźni chyba nie istnieją... We wrześniu wychodzi kontynuacja pisana z jego punktu widzenia i jestem w prawdziwej kropce. Tak bardzo chcę ją przeczytać... Ale obawiam się, że to może być naprawdę ciężkie. 

Od połowy książki płakałam. Mniej więcej. Do połowy ona wywoływała u mnie uśmiech, radość i pozwalała mi otworzyć oczy na to, co dotychczas umykało, później jednak miałam ogromny problem. Patrzyłam na ilość stron, która mi została do końca i myślałam Boże, czy ta autorka naprawdę chce mnie jeszcze tak długo torturować?, a z drugiej strony serce mi fikało koziołki z radości, że jeszcze tyle będę mogła cieszyć się Promyczkiem. Bo ta książka to czysta radość. Radość przez łzy, ale jednak radość. W piękny, subtelny sposób pokazuje piękno każdej chwili, bo życie jest darem. Gdybym mogła, chciałabym nie mieć za sobą tej historii. Chciałabym o niej nie wiedzieć. Przypadkiem ją odkryć i zakochać się od nowa tak, jak zakochana jestem teraz. Ale jeszcze raz. I tak do końca życia. 


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam

23 komentarze :

  1. Jestem świeżo po lekturze tej książki - recenzja już napisana, ale ukaże się za kilka dni. Historia Promyczka nadal tkwi w mojej głowie i pewnie jeszcze dłuuuugo z niej nie wyjdzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie ta książka ma w sobie coś takiego, co uderza człowieka prosto w serduszko... Ja czuję się zachwycona!

      Usuń
  2. Mam tę książkę w planach. Bardzo chcę poznać Promyczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jest warty każdej sekundy mu poświęconej podczas czytania. ;)

      Usuń
  3. ,,Promyczek" jeszcze przede mną, ale coraz bardziej mnie do siebie zachęca. Gdzie nie spojrzeć tak kolejne fantastyczne recenzje. Muszę się zapoznać z tą książką. Nie chcę, by mi umknęła. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promyczek jest po prostu książka, której się nie zapomina. I wiem, że czy to za tydzień, czy to za rok, czy za 10 lat, wciąż będę pod jego wrażeniem. Coś pięknego.

      Usuń
  4. Boję się czytać tę książkę - zarówno z powodu tych wszystkich emocji, które wyzwala, jak i dlatego, że czytałam juz kilka recenzji oceniających książkę jako przeciętną. Niemniej my dwie mamy dość podobny gust, więc może się szybciej skuszę po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, zawsze znajdzie się ktoś, komu się nie spodoba. Żadna książka nie jest w stanie spodobać się każdemu, bo każdy z nas ma inny gust, czego innego szuka w literaturze... Ale myślę, że Tobie ma szansę przypaść do gustu, naprawdę!

      Usuń
  5. No i co? No i obudziłaś moją ciekawość...no i co no i chyba zaraz ją zamówię na Arosie, bo chcę też poznać tę historie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, koniecznie! Jest cudowna i tak bardzo warta uwagi...

      Usuń
  6. Bardzo się cieszę, że powieść zrobiła na Tobie wrażenie :) Zaraz podrzucę twoją piękną recenzję Ona Czyta, wszyscy niezdecydowanie powinni ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cudowna, nie mogło być inaczej... Dziękuję!

      Usuń
  7. Muszę jak najszybciej poznać tę książkę! Twoja recenzja mnie w niej rozkochała <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka jest po prostu... Nie do opisania, nie jestem pewna, czy dobrze ją opisałam, ale jest warta każdej sekundy.

      Usuń
  8. Gus to ideał i również czekam na kontynuację - mam nadzieję, że zostanie wydana jak najszybciej. Ta książka to mają być dalsze losy Gusa czy ta sama historia tylko z jego perspektywy? Chyba wolałaby to pierwsze, ale zadowolę się wszystkim ;)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem to będą to dalsze losy, czyli coś cudownego! Nie mogę się doczekać, do września tak daleko...

      Usuń
  9. Mnie ta książka nie przekonywała od początku, ale recenzja świetnie napisana :)

    http://recenzjebrunetki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo jest po prostu świetna, ale rozumiem. :)

      Usuń
  10. Kolejna książka, która czeka na mojej półce na swoją kolej. Zdecydowanie zachęciłaś mnie do sięgnięcia po nią ;)

    litery-na-papierze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, polecam, polecam, nie czekaj za długo. :)

      Usuń
  11. Ten ostatni akapit...przez Ciebie właśnie przekroczyłam budżet podczas zakupów w księgarni i jak tylko dotrze do mnie paczka, Promyczek pójdzie na pierwszy ognień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ciesze się, mam nadzieję, że się nie zawiedziesz i będziesz tak samo zachwycona jak ja, ta książka jest przepiękna!

      Usuń
  12. Mam w swojej biblioteczce, ale przeczytam dopiero wtedy, jak ochłonę po "Kiedy pada deszcz" :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka