niedziela, 19 czerwca 2016

Muzyka kluczem do przeszłości.


Autor: Monika Pacia
Tytuł: Dźwięki duszy
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 224

Nie znam osoby, która nie lubiłaby muzyki. Naprawdę, zastanawiałam się bardzo długo, ale nikt taki nie przychodzi mi do głowy. Bo chyba tak się nie da, nie? Każdy ma jakąś piosenkę, którą sobie szczególnie ceni. Zapamiętujemy takie drobne szczegóły, wychwytujemy niuanse, które dla innych są nieistotne, przez co zwyczajne utwory zyskują dla nas na znaczeniu. Czasem niektórzy nie potrafią zrozumieć, dlaczego prosty i teoretycznie podobny do innych utwór, tak bardzo chwyta nas za serduszko. Ja również mam kilka takich kawałków, które mogłabym słuchać na okrągło, a mimo to mi się nie nudzą. Muzyka jest czymś pięknym, prawda?

Gra na skrzypcach to dla Elizy pasja, ale i lek na tęsknotę za mamą, której nie widziała od wielu lat. Niespodziewanie udział w międzynarodowym konkursie staje się szansą, aby odkryć prawdę o sobie i swojej rodzinie. Pobyt w Londynie okazuje się wyzwaniem i wielką przygodą, która odmieni życie Elizy na zawsze. Nie spodziewała się, że może doświadczyć tak wielu emocji. Wprawdzie podejrzewała, że może dojść do czegoś specjalnego... Ale to przerosło jej wyobrażenia. 

Od niedawna działam jak mały odkurzacz, czyszczę swoje półki starannie, co oznacza, że sięgam po książki, których najprawdopodobniej nie przeczytałabym przez kolejne pięć lat. O niektórych z nich nie wiedziałam nawet, że je posiadam, bo wyleciało mi to z głowy - tak właśnie było z Dźwiękami duszy, które ostatnio przez przypadek znalazłam za łóżkiem, choć jak się tam znalazły, nie mam pojęcia. Książka niepozorna, nie wyróżnia się bowiem ani rozmiarem, ani specjalną okładką. Czy chociaż treść działa na jej korzyść? 

Ciężko jest mi określić gatunek tej powieści. Choć jej bohaterką jest młoda dziewczyna, to nie określiłabym jej jako młodzieżówkę. Występuje tu też zagadka z przeszłości, która wiąże się z matką Elizy, ale to nie sprawia, że jest to powieść detektywistyczna. To poszukiwanie mamy jest głównym wątkiem w tej historii - młoda bohaterka podejmuje szereg decyzji, które mają jej pomóc w odnalezieniu osoby, która od wielu lat jest nieobecna w jej życiu. Choć miewa wątpliwości, to jednak nie poddaje się i krok po kroku walczy o to, by połączyć się z mamą. A pomogą jej w tym ukochane skrzypce i miłość do muzyki...

Nie do końca byłam przekonana do tej książki i nie pomyliłam się. Choć nie jest gruba, to jednak bardzo opornie szło mi pochłanianie jej. Irytowało mnie, że autorka urywała wątki i nie wracała do nich, a nie ma nic gorszego niż niezaspokojona ciekawość. Brakowało mi też rozwinięcia niektórych wydarzeń - pisać cienkie książki jest o wiele trudniej niż grube, a tutaj to rozwiązanie według mnie nie do końca się sprawdziło. Wydaje mi się, że jako jest to debiut autorki, to można jej podarować te niedociągnięcia, bo miała też kilka interesujących posunięć - pokazała determinację w dziewczynie, która chce dociec prawdy z historii sprzed wielu lat, a do tego pokazała swoje dojrzałe i dość sentymentalne oblicze, co było przyjemnym odkryciem. 

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam

2 komentarze :

  1. Z opisu książka ta wydaje się być całkiem intrygująca, ale czytając Twoją recenzję odczułam lekkie rozczarowanie? Chyba nie będę po nią sięgać. (Chociaż nigdy wcześniej o niej nie słyszałam ;)).
    Pozdrawiam,
    Victoria

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej zaintrygował mnie tytuł, ale wnioskując z opinii książka byłaby dla mnie czymś przeciętnym. Chyba sobie tym razem odpuszczę. :>
    Pozdrawiam:)
    http://natalie-and-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka