piątek, 20 maja 2016

Wsi spokojna, wsi wesoła...


Autor: Kathryn Taylor
Tytuł: Powrót do Daringham Hall
Cykl: Daringham Hall. Tom I.
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 360

Czasami jeden drobny szczegół potrafi mieć ogromny wpływ na dalsze życie człowieka. Jedno nieprzemyślane słowo wypowiedziane w nieodpowiednim momencie potrafi w ciągu kilku sekund zburzyć to, co budowało się przez kilka lat. Tworzyliśmy sobie szklany dom, który był jedynie wyrazem naszych pobożnych życzeń, a nie rzeczywistości, w jakiej się znajdowaliśmy - po pewnym czasie okazuje się jednak, że na szkle znajduje się niejedna rysa. Mówi się, że raz stłuczone naczynie nigdy nie będzie takie samo jak wcześniej. Nawet jeśli włożymy wiele sił i starań w to, by je odnowić, nawet jeśli pęknięcia będą niewidoczne na pierwszy rzut oka, to i tak pozostanie ta świadomość, że coś już nie jest takie, jakie było wcześniej. Tak jest też z kłamstwami - niektóre są nieszkodliwe i nie mają znacznego wpływu na życie, jednak niektóre potrafią mocno dewastować wszystko na swojej drodze. 
Ben Sterling to bogaty i przystojny biznesmen przyzwyczajony do nowojorskiego zgiełku, drogich garniturów i samochodów najlepszych marek. Zamknięty w sobie i powściągliwy – unika uczuciowego zaangażowania i głębszych relacji. Nie chce być uzależniony od nikogo.
Pewnego dnia dowiaduje się, że jego narodziny są ściśle związane z pewnym pałacem położonym w Anglii Wschodniej. To jednak nie koniec niespodzianek - mężczyzna, który wychowywał się bez ojca ma solidne prawa do odziedziczenia majątku szlacheckiego angielskiego rodu. Ben wyrusza do Anglii, by zemścić się na ojcu. Tuż po przybyciu zostaje jednak pobity i okradziony. Ratuje go Kate, która z czasem ulega jego urokowi. Między nimi wybucha uczucie, które jednak nie powinno było dojść do głosu. Czy Kate zdoła zawrócić Bena z drogi zemsty?


Z nowymi autorami jest chyba trochę jak z próbowaniem dotychczas nieznanego jedzenia. Zastanawiasz się, czy przypadnie Ci do gustu, czy może lepszym rozwiązaniem nie byłoby darować sobie i zabrać się za coś innego, wypróbowanego i sprawdzonego. Podejrzewam, że każdy to czasami odczuwa. Ale że jestem molem książkowym, to nie mogę przepuścić sytuacji, w której mogę poznać coś, co może okazać się być kolejną niezapomnianą historią lub po prostu dobrym sposobem na spędzenie swojego wolnego czasu. Tym razem postanowiłam rozprawić się z Kathryn Taylor, która była dla mnie kompletną zagadką - nie do końca byłam pewna, czego mogę się spodziewać. 

Szybko okazało się, że zanim zrozumiem, o co chodzi w tej książce, to dobra chwila minie. Zaczyna się niejako od końca - najpierw poznajemy, co się dzieje "aktualnie", a dopiero później stopniowo cofamy się w czasie, by poznać czynniki, które doprowadziły do sytuacji, jaką zastaliśmy w prologu. Wszystko ujawniane jest stopniowo, dlatego nie ma co liczyć na to, że od razu zdobędziecie rozeznanie w tej sytuacji - tak przynajmniej myślę, odnosząc się do własnego przykładu. Na początku widziałam tylko masę imion, które łączyło pochodzenie z rodu Camdenów, więc ciężko było mi zapamiętać, kto jest kim. Na początku miałam takie niejasne poczucie, że ta historia nieco przypomina mi jakiś serial i dopiero później przypomniałam sobie, że gdzieś czytałam porównanie jej do Mody na sukces.

Czy jest w tym zestawieniu coś z prawdy? Mamy tutaj bogaty ród, który doskonale zdaje sobie sprawę ze swojego znaczenia. Mamy nieco brudnych tajemnic, które do tej pory siedziały zamiecione pod dywanem, jednak ktoś postanowił i tam posprzątać, przez co zaczęły wychodzić na jaw. Ale jakoś więcej podobieństw ciężko dostrzec i trzeba byłoby je naciągać, by pasowały. Taylor oddała tutaj taki idylliczny klimat Anglii - Anglii, którą kojarzymy z lekcji historii czy też klasyków literatury lub filmu. Wszystko jest takie spokojne, leniwe, nieśpieszne i toczy się własnym wypracowanym rytmem - dopóki nie pojawił się Ben Sterling, bo odmieni on losy rodu z Daringham Hall.

Jest całkiem inny niż mieszkańcy tego pałacu. Nie zamierza iść im na rękę i płaszczyć się tak, jak dotychczas inni robili. Nie, on jest inny. Przybył do Anglii z konkretną misją, Chce otrzymać to, po co przybył i nikt nie jest w stanie go zatrzymać. Pewne okoliczności sprawiły jednak, że jego cel zostanie zrealizowany nieco później niż zakładał. Gdy pojawia się on na drodze Kate dość niespodziewanie, od razu sprawia, że jej życiowa rutyna zaczęła się zmieniać. Szybko okazuje się, że nie jest ona w stanie oprzeć się tajemniczemu nieznajomemu. Gdy myśli, że może sobie ułożyć przy nim życie, okazuje się, że to tylko złudzenia - on ma inne plany, ważniejsze niż romans z panią weterynarz. To dlatego tu przyjechał i nic go nie odciągnie. 

Z pewnością nie jest to książka, która wpływa znacząco na nasze życie i pozwala nam dostrzec coś, czego dotychczas nie dostrzegaliśmy. Nie ma ona w sobie niczego przełomowego i nie prezentuje wydarzeń, których nie moglibyśmy się domyśleć. W gruncie rzeczy Kathryn Taylor nie pokusiła się o nic takiego, czym mogłaby nas wbić w fotele. Trzeba jednak przyznać, że udało jej się stworzyć lekką, przyjemną książkę z lekkim zabarwieniem erotycznym, którą można poznać w leniwe popołudnie. Sympatyczne postacie, otaczająca wszystko nutka tajemnicy i dobrze wytworzony klimat angielskiej prowincji sprawiają, że tę książkę naprawdę nieźle się czyta i nie żałuje się czasu, który się na nią poświęciło. 


Moja ocena: 6/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam

3 komentarze :

  1. Wszystkie trzy tomy były dla mnie bardzo przyjemną odskocznią od rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak zastanawiam się czy zamówić:) i chyba to zrobię. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przypadła mi do gustu ta seria :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka