wtorek, 24 maja 2016

Walka z największym wrogiem - własnym strachem.


Autor: Lauren Oliver
Tytuł: Panika
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 360

Strach wyzwala w ludziach różne zachowania. Ja osobiście mam lęk przed ciemnością, wysokością, boję się wszelkiego rodzaju robactwa, zbyt krwawych scen w telewizji. Mam też prawdziwą alergię na ludzi, którzy bagatelizują to i mają durne teksty. Jak możesz się bać takiego malutkiego pajączka?! Przecież on się boi bardziej niż Ty! A we mnie wyzwala to mordercze zapędy i od razu zaczynam planować, w jaki sposób najlepiej będzie zabić taką osobę. Strach naprawdę potrafi paraliżować, więc osoba, która zna prawdę o naszych słabościach, ma w rękach ogromną broń. O tym, jak naprawdę wielkim wyzwaniem może być walka z sobą samym postanowiła napisać jedna z bardziej utalentowanych według mnie autorek, Lauren Oliver.
Wyobraź sobie grę, w której każdy musi podjąć śmiertelne ryzyko, by wygrać wielką nagrodę – przepustkę do lepszego życia. Ta gra to Panika. Nikt nie wie, kim są sędziowie, którzy wymyślają zadania i czuwają nad przebiegiem rywalizacji. Uczestnicy zostają zmuszeni do przesunięcia własnych granic, do wyjścia poza strefę bezpieczeństwa, do stawienia czoła najgłębszym lękom. Dziewczyna ma na imię Heather. Od zawsze pogardzała grającymi w Panikę. Ale kiedy jej chłopak odchodzi do innej, pełna wściekłości, bólu i rozpaczy zmienia swoje podejście i decyduje się przystąpić do rywalizacji. Nigdy nie spodziewała się, że to zrobi. Aż do tego lata.

To, że Lauren Oliver potrafi w świetny sposób pisać, wiem od bardzo dawna. W serii [delirium] pokazała ona świat, który został pozbawiony miłości, z czym niektórzy nie mogli się pogodzić i postanowili zawalczyć o swoje prawo, by móc kochać. Ogromne wrażenie wywarło na mnie 7 razy dziś, gdzie autorka pokazała nie tylko ogromną przemianę postaci, ale także poszerzanie wiedzy na temat tego, co jest naprawdę ważne w życiu. Dodatkowo warto wspomnieć, że wszystkie te książki były pisane niezwykle plastycznym i po prostu pięknym językiem, przez co za każdym razem kończyłam zachwycona. Tym razem także byłam przekonana, że coś, co wymyśliła ta autorka, wręcz nie może być złe. 

I rzeczywiście nie było. Cała historia skupia się wokół pewnej gry, w którą grają jedynie ostatnie klasy - gry, która jest zakazana. Utrzymywana jest przez zawodników i organizatorów w wielkiej tajemnicy, gdyż ze względu na jej niebezpieczeństwo, policja cały czas próbuje przeszkodzić w rozgrywaniu jej. Zawodnicy, którzy się jej podejmują, muszą liczyć się z tym, że mogą zostać kalekami lub nawet umrzeć. Wszystko wiąże się z nieustannym ryzykiem, a polega na jednym - mierzeniu się ze swoimi lękami, przesuwaniu granic i panowaniu nad własną paniką. 

Heather wcale nie chciała w to grać. Ale nie potrafiła się pogodzić z utratą swojego chłopaka, więc decyzję podjęła jakby dla niego. Nie żyje jej się lekko - wygrana rekordowej sumy pieniędzy mogłaby pomóc jej uwolnić się od matki i zapewnić młodszej siostrze takie życie, na jakie zasługuje. To naprawdę świetnie wykreowana bohaterka, która pokazuje kolejne etapy swojej walki z własnymi lękami. Choć wymaga to od niej naprawdę ogromnej ilości odwagi, zimnej krwi i determinacji, to nie poddaje się i walczy - mając wsparcie w swoich przyjaciołach. Nat, Dodge i Bishop to kolejne z postaci, które dość dobrze mamy okazję poznać. Tylko ostatni z nich nie bierze udziału w Panice i stara się zniechęcić do niej całą resztę - co jednak nieskutecznie mu wychodzi. 

Całość sprawia wrażenie przemyślanej i logicznej układanki. Autorka zostawia różne poszlaki i tworzy przemyślane ciągi przyczynowo-skutkowe, przez które dowiadujemy się o kolejnych wydarzeniach z tego wycinka życia bohaterów. Panika to książka z pewnością interesująca - mówi o mierzeniu się z własnymi problemami, o stawianiu czoła swoim lękom i nieustannej walce. Jest tu pokazana także siła przyjaźni, która pomimo różnych zawirowań zawsze przetrwa, jeśli tylko jest prawdziwa. Lauren Oliver po raz kolejny udowodniła, że słabe książki to nie jej domena - ona pisze tylko bardzo dobre. 

Moja ocena: 7/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam

12 komentarzy :

  1. Lubuję się w książkach tego wydawnictwa, recenzja jak najbardziej zaskakuje. Masz płynny styl pisania i z wielka chęcią się go czyta, wprost spija słowa ;)
    Myślę, że ta książka znajdzie się na liście do przeczytania ;)
    Pozdrawiam!

    www.molinkaksiazkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, to wydawnictwo ma prawdziwego nosa do książek, najczęściej doskonale trafiają w mój gust. ;)
      I dziękuję bardzo!

      Usuń
  2. Moim zdaniem Panika była bardzo fajna - taka pomysłowa, że tak to ujmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się podobała - ciekawy pomysł, taki świeży. ;)

      Usuń
  3. Już od dłuższego czasu dopatruję się tej lekturze i mam na nią wielką ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też sporo czasu czekałam, aż ją przeczytam i myślę, że to nawet lepiej. Czasami wolę poczekać aż szał na daną książkę minie, by bardziej obiektywnie na nią spojrzeć, a nie być wciąż pod wpływem czytanych recenzji.

      Usuń
  4. A krwawe sceny w życiu? :P W sensie planujesz morderstwo, a jednak krew, flaki... Fuu :P Nienawidzę pająków, tak na marginesie. ;) Uwielbiam styl autorki, serię Delirium czytałam z przyjemnością. Panika już czeka na półce i wakacje na pewno ją poznam. Cieszę się, że wywarła na Tb pozytywne wrażenie.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, za wielu nie miałam okazji widzieć - drobne zadrapania jeszcze na mnie wrażenia nie robią. :D Ale gdybym miała planować morderstwo, to podejrzewam, że wybrałabym jakiś mało krwawy sposób, bardziej subtelny... Może jakaś trucizna? :D
      A co do książki to jestem prawie pewna, że przypadnie Ci do gustu, skoro lubisz Oliver! ;)

      Usuń
  5. To była moja pierwsza powieść tej autorki i nie żałuję. Lauren Oliver stworzyła coś nowego, jednak w niektórych momentach była dość przewidywalna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, część wydarzeń da się przewidzieć, jednak nie sprawia to, że książka wydaje się zła. ;) Polecam Ci także kolejne książki Oliver, ona tak pięknie pisze...

      Usuń
  6. Wiele opinii na temat "Paniki" mocno mnie zniechęciło i mój entuzjazm co do tej książki kompletnie opadł. Może kiedyś skuszę się, żeby ją przeczytać, jednak zdecydowanie nie w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Seria delirium bardzo mi się podobała, a właściwie to jej pierwsza część, bo reszta leży i czeka nie wiem na co, chyba na kolejny stos u Angeliki w wyzwaniu kiedyś przeczytam :) Co do tej pozycji, to słyszałam o niej skrajnie różne opinie, od zachwytów, przez przeciętne do najgorszych, jednak mimo wszystko chcę ja przeczytać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka