poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Gdy cały świat wali się na głowę...


Autor: Sarah Dessen
Tytuł: Ktoś taki jak ty
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Liczba stron: 256

Nikt z nas nie jest nieomylny. Nikt nie jest w stanie nie popełniać błędów. Nikt nie może ustrzec się przed rozmaitymi pomyłkami. W szkole często zdarza się, że jakiś nauczyciel źle podliczył na koniec punkty i postawił gorszy stopień, a nasza spostrzegawczość może uratować nam skórę. Bywa też tak, że w wyniku drobnego, "czeskiego", błędu nie udało się zdać matury, a następnie dostać na kierunek marzeń. Są jednak błędy, które są jeszcze bardziej brzemienne w skutkach - pomyłka lekarza może kosztować kogoś życie. Skoro zdarza się mylić ludziom dorosłym, to jak mówić o pomyłkach nastolatków, które jeszcze mają dziecinne ciągoty, ale nieuchronnie wkraczają w wiek dorosły. 

Los zafundował Scarlett szybką lekcję dorastania. Jej chłopak zginął w wypadku, a ona dowiedziała się, że jest z nim w ciąży. Niepokorna i szalona szesnastolatka nie ma pojęcia o odpowiedzialności, a co dopiero o byciu matką. To będzie czas ogromnych wyzwań. Jej najlepsza przyjaciółka Halley zawsze była jej przeciwieństwem. Cicha, poukładana i niezbyt towarzyska, ograniczana przez nadopiekuńczą matkę. Zwykle to ona potrzebowała optymizmu i nieustępliwości Scarlett, jednak teraz role się odwróciły. Halley będzie musiała wesprzeć przyjaciółkę, choć sama ma problem - zakochała się w niewłaściwym facecie. Czeka więc je obie trudny krok w dorosłość i prawdziwy sprawdzian z przyjaźni.

Czytając opis tej książki, od razu wywnioskowałam, że główną bohaterką będzie Scarlett i to z jej perspektywy będziemy poznawać całą sytuację, mierzyć się z jej trudną sytuacją i borykać z każdym nowym problemem wiążącym się z nastoletnią ciążą. Ale wzmianka o najlepszej przyjaciółce zasugerowała, że może autorka postawi na mieszaną narrację... Nic z tych rzeczy. Ku mojemu zdziwieniu Sarah Dessen główny głos podarowała dla Halley i to dzięki niej dowiadujemy się nie tylko tego, co działo się z nią, ale i czego doświadczała jej najbliższa przyjaciółka, siostra, której nigdy nie miała. Dość ciężko początkowo było mi to zrozumieć, bo wydawało mi się, że o wiele bardziej interesującą postacią jest Scarlett - nic bardziej mylnego. 

Początkowo rzeczywiście można odnieść wrażenie, że Halley wypada wyjątkowo niekorzystnie na tle swojej przyjaciółki. To Scarlett jest tą ładniejszą, bardziej pewną siebie, bardziej przebojową i bardziej zjednującą sobie ludzi. Z łatwością poznaje kolejnych znajomych i podbija serca chłopców - w tym tego jednego, dla którego okazała się być ostatnią, ponieważ zginął wypadku. Została sama - ma szesnaście lat i musi powiedzieć matce, która zawsze ją przestrzegała przed tym, bo sama popełniła podobny błąd. A teraz musiała wziąć na barki to samo, będąc w tym samym wieku. Jednak nie do końca była sama... 

Scarlett zawsze mogła liczyć na Halley. Stanowiła nie tyle jej drugą połówkę, co cień - była przy niej zawsze, w każdym momencie życia, choć Scarlett nie zawsze poświęcała temu uwagę. Tak po prostu było. Teraz też stała się jej powierniczką, ale i opoką. Była dla niej nie tylko przyjaciółką, ale i chłopakiem, zamiast tego, który zginął; matką,zamiast tej, która wolała umawiać się na kolejne randki. Taka przyjaciółka to prawdziwy skarb i jeśli Wy macie kogoś takiego - nie pozwólcie jej odejść, bo zawsze będziecie żałować. Jednak Halley to nie tylko dopełnienie Scarlett - okazuje się, że to pełnowymiarowa dziewczyna, która wciąż jest tłamszona przez matkę niepozwalającą jej rozwinąć skrzydeł. Musi umawiać się na potajemne randki, nie może cieszyć się tym uczuciem, które w niej zakwitło... Choć z perspektywy czasu okazało się, że może i słusznie? 

Ktoś taki jak Ty to książka lekka i dająca nadzieję na lepsze jutro. Pokazuje sytuacje, które pozornie są bez wyjścia i mogą stanowić nie lada wyzwanie dla osób, które dopiero wkraczają w dorosłe życie, ale fabuła pokazała, że nie ma problemów nie do rozwiązania, jak i ludzi nie do zastąpienia. Całość pomimo początkowo negatywnego wydźwięku tchnie optymizmem i uważam, że najlepszą porą na jej czytanie jest wiosna - pora roku, która ofiarowuje nam ciepłe promienie słońca, soczyście zieloną trawę, śpiew ptaków... ale i nadzieję, która pozwala przeżywać każdy kolejny dzień. 


Moja ocena: 7/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam

8 komentarzy :

  1. Znam autorkę i na tyle dobrze ją wspominam, że książkę przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią sięgnę po tę pozycję jak tylko gdzieś ją zobaczę ;)
    Pozdrawiam,
    Kochamy Książki

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię od czasu do czasu zajrzeć do takiej niezobowiązującej lektury. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i naprawdę mi się podobała. Polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie zabieram się do pisania recenzji tej powieści - pomimo tego, że nastolatką byłam parę dobrych lat temu, to jednak książka wywarła na mnie pozytywne wrażenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiałam się kiedyś nad kupnem tej książki, ale na razie mam ochotę na coś bardziej magicznego :D
    Pozdrawiam :D
    https://books-world-come-in.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Oh, jak ja żałuję, że nie wybrałam tej książki tylko zdecydowałam się na "Chłopaka, który zakradał się do mnie przez okno". Na pewno bym się nie zawiodła.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka