piątek, 25 marca 2016

Wydarzeń z Adarlanu ciąg dalszy.


Autor: Sarah J. Maas 
Tytuł: Korona w mroku
Cykl: Szklany tron. Tom II.
Wydawnictwo: Uroboros
Liczba stron: 532

Kim w naszych oczach jest zabójca? Morderstwo towarzyszy nam już od pierwszych chwil istnienia człowieka - przecież już Biblia opisuje, że Kain poważył się na zabicie własnego brata. Od razu nasuwa nam to negatywne skojarzenia - przecież jakim człowiekiem trzeba być, by odebrać życie komuś, kto jest nam tak bliski? Nikt z nas nie jest Bogiem, dlatego to nie do nas należy decydowanie o tym, kto ma dalej żyć, a na kogo przyszedł już czas. Zdarzają się jednak jednostki, które stawiają się ponad innymi - pomińmy już to, czy mają do tego prawo, jakie kierują nimi pobudki... Często w wiadomościach przy okazji zabójstwa można usłyszeć wypowiedzi osób, które znały mordercę - zazwyczaj mówią "to było takie dobre, grzeczne dziecko". Czy morderca może być dobry? 

Po roku ciężkiej pracy w kopalni soli osiemnastoletnia Celaena Sardothien zdobywa pozycję królewskiej zabójczyni. Nie jest jednak lojalna względem tronu, choć ukrywa ten sekret nawet przed najbliższymi przyjaciółmi. Nie jest jej łatwo utrzymać te tajemnice, zwłaszcza, gdy król zleca jej zadanie, które może zniweczyć wszystkie jej plany. Na domiar złego na horyzoncie majaczą groźne siły, które mogą zniszczyć cały świat i zmuszają Celaenę do dokonania wyboru. Względem kogo okaże się lojalna i dla kogo zechce walczyć?

Pierwszy tom tego świetnego cyklu czytałam całkiem niedawno i od razu wiedziałam, że długo nie wytrzymam bez wiedzy o tym, co dalej dzieje się z główną bohaterką i resztą cudownych postaci, dlatego rozpoczęłam polowania na kolejną część, by móc jak najszybciej cieszyć się lekturą spod pióra pani Maas. Wszystko, co dobre, szybko się jednak kończy, dlatego nie za długo mogłam siedzieć w świecie kreowanym przez nią i zdecydowanie za szybko zobaczyłam, że nie zerkam już na stronę tytułową przed zaczęciem czytania, ale patrzę na kartkę z podziękowaniami po zakończeniu książki. Jak więc odebrałam tę część historii? 

Nie mamy tutaj kontynuacji, która rozpoczyna się na długo po wydarzeniach z poprzedniego tomu - czytelnik odnosi wrażenie, że wszystko toczy się w bardzo krótkim odstępie czasowym. Wracamy na królewski dwór w Adarlanie i już niemal od samego początku jesteśmy wciągnięci w galopujący wir wydarzeń. Główna bohaterka staje przed ciężkim zadaniem - władca nakazuje jej zabicie osoby, którą ta zna od swoich dziecinnych lat. W przeszłości Archer Finn wiele dla niej zrobił... Dziewczyna ma więc duży problem - czy słuchać nakazu króla i przybliżać się do odzyskania wolności, czy może posłuchać połączonego głosu płynącego z serca i od sumienia? 

Uwielbiam tutaj takie idealne wyważenie proporcji - autorka wie doskonale, ile czego umieścić w swoich książkach, by zaostrzyć apetyt, ale jednocześnie nie przedobrzyć. Wątek romantyczny zaprezentowany tutaj sprawiał, że miałam ochotę piszczeć z radości nad książką... Niestety niezbyt długo, bo za różowo by było - i to jest właśnie cudowne, bo gdyby Maas pociągnęła to dłużej, to niewątpliwie byłby przesyt. Cudowne są też te wątki magiczne - w poprzedniej części mieliśmy jedynie taki przedsmak, tutaj wszystko przybiera konkretniejszych kształtów i intensywniejszych kolorów, co tylko dodaje klimatu. A do tego te stopniowo ujawniane sekrety bohaterów i ich tajemnice - to jest coś, co kocham! 

Zaczynając poznawać tę serię wiedziałam, że mogę spotkać się z czymś, co może mi się spodobać tak bardzo jak wielu innym czytelnikom. Autorka już w pierwszym tomie poprzeczkę zawiesiła sobie bardzo wysoko, ale nie okazało się to dla niej żadnym wyzwaniem, bo w Koronie w mroku zaprezentowała równie wysoki poziom. Nie tylko pogłębiła portrety psychologiczne swoich bohaterów i ujawniła nam więcej wydarzeń z ich przeszłości, ale także stworzyła wiele niewiarygodnych wątków, które sprawiały, że chwilami ciężko było powstrzymać się przed zajrzeniem na ostatnią stronę i sprawdzeniem, jak wszystko się skończy. Jeśli jeszcze nie poznaliście tej serii, to z czystym sumieniem mówię wam, że nie ma na co czekać - zaczytajcie się w niej tak jak ja! 

Moja ocena: 8+/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam

6 komentarzy :

  1. Kurcze, tyle już słyszę o tej serii, opinię są bardzo podzielone ale ja i tak wierzę że ta seria jest genialna i wprost nie mogę się doczekać jak będę mieć okazję sięgnąć po tą serię. Oczywiście muszę zacząć od pierwszego tomu i już nie mogę się doczekać, bo naprawdę wierzę że to wymarzona książka dla mnie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, zdaje się, że miałam sięgnąć po książkę tej autorki. Właściwie po pierwszą część tej serii. To jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę się doczekać, aż sięgnę po ten tom, bo pierwszy zdecydowanie pozostawił niedosyt. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tom 1 dawno temu i bardzo mi się podobał. Z wielką chęcią sięgnę po następny tom. Już nie mogę się doczekać :D
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten tom dosłownie złamał mi serce i długo walczyłam wtedy z kacem książkowym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele pozytywnych opinii słyszę na temat tej serii i szczerze przyznam, że kusi coraz bardziej. ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka