niedziela, 27 marca 2016

Ile zdarzyć się może w jedną noc?


Autor: Rachel Cohn, David Levithan
Tytuł: Nick i Norah. Playlista dla dwojga.
Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 208

Każdy z nas prędzej czy później doświadcza najpiękniejszego w świecie uczucia, jakim jest miłość. Czasami tak jak w przypadku nieszczęsnego Wertera, okazuje się, że jest ona niespełniona i jedyne, co pozostaje człowiekowi, to żal i męczenie innych swoimi lamentami. Czasem natomiast mamy to szczęście, że kochamy z wzajemnością i czujemy się tak, jakbyśmy dzięki tej jednej jedynej osobie już za życia byli w raju. Cieszymy się każdą kolejną chwilą i mamy wrażenie, że czas nie ma znaczenia - liczy się tylko to, że nasze serce ma dla kogo bić. Jednak... życie nie zawsze działa na takich zasadach, jakie my chcielibyśmy mu ustalić. Okazuje się, że nie wszystko może biec po naszej myśli, a wtedy zamiast w raju, znajdujemy się w piekle. 

Nick jest bywalcem nowojorskiej sceny rockowej - muzyką próbuje uleczyć złamane serce. Norah także przeżyła zawód miłosny. Pozornie tych dwoje nie łączy nic poza gustem muzycznym, jednak ich przypadkowe spotkanie kończy się szaloną pierwszą randką, która ma szansę zmienić życie obojga. Oboje próbują zapomnieć o swoich miłosnych zawodach, chcą dowiedzieć się, kim właściwie są, ale przede wszystkim... chcą trafić na występ ukochanego zespołu. Dokąd zaprowadzi ich ta pełna przygód i dobrej muzyki noc?

Pierwsza książka tego duetu utkwiła mi w pamięci jako coś podobnego do małego kociaka - urocza, pełna wdzięku, milusia, ale też nie dla wszystkich, bo są przecież osoby, które wolą psy. Miała w sobie wiele niewymuszonego czaru, dlatego ciekawiło mnie, czy coś podobnego spotka mnie przy lekturze kolejnego czytadełka sygnowanego ich nazwiskami. Niewielka objętościowo książeczka mogła sprawić, że albo w przyjemny i lekki sposób spędzę wieczór, albo będę pomstować, że czytam jakiś chłam. Jak tymczasem było?

Inaczej. Posiada elementy wspólne z Księgą wyzwań..., jednak od razu można też zobaczyć, że jest to coś kompletnie innego i odrębnego. Nick ma pokruszone serce. Nie jest kimś beztroskim, kto bawi się i korzysta z życia. On ma wrażenie, jakby ono się ostatnio dla niego definitywnie skończyło. Kochał z całych sił, a mimo tego to nie wystarczyło - ona odeszła, zostawiając go z jego żalem, bólem i smutkiem. Przez muzykę próbuje zapomnieć o tym, co się stało, choć nie jest to idealną receptą, zwłaszcza, gdy w jednym z klubów znów ją widzi. Widzi ją z kimś. Jego rany zaczynają się odzywać coraz głośniej... Aż podejmuje decyzję, która doprowadzi go w inne miejsce. I da mu nadzieję. 

Gdy postanawia zaproponować Norze, by udawała jego dziewczyną na pięć minut, nie spodziewał się, że to może coś zmienić. Instynktownie to zrobił - sam nawet nie wie dlaczego... może łudząc się, że zbudzi w niej choć trochę zazdrości i zobaczy, że troszkę jej na nim zależy? Od tego momentu akcja zaczyna przyspieszać, a nasza dwójka zaczyna przeżywać przygody, które równie dobrze mogłyby się wydarzyć na przestrzeni kilku miesięcy - a akcja została skondensowana do małej pigułki, jaką jest zaledwie jeden dzień - jedna noc. Wydawać by się mogło, że nie może się wtedy zbyt wiele stać... a jednak. Oni oboje przeżywają masę - masę kłótni, niedopowiedzeń, sporów, emocji. I nagle... gdzieś w sercu zaczyna im kiełkować pytanie - a co jeśli to nie będzie znajomość tylko na tę jedną noc? 

Jeśli ktoś po tej książce oczekuje czegoś głębokiego, z ważnym przesłaniem i mądrymi cytatami wylewającymi się z każdej strony, to niech lepiej opuści, bo na pewno mu się nie spodoba i się rozczaruje. Jeśli natomiast liczycie na coś, co pozwoli odzyskać Wam nadzieję, pomoże choć w ułamku uwierzyć, że w ciągu zaledwie kilku godzin całe Wasze życie może nabrać sensu - ta lekka i pełna młodzieńczego sarkazmu historia może Wam przypaść do gustu. To coś z pewnością dla nastolatków - nie jestem pewna, czy wszystkim dorosłym się spodoba, choć części może. Polecam tym, którzy wciąż wierzą - wierzą, że może być lepiej.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Bukowy Las! ;)


Moja ocena: 7-/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam

22 komentarze :

  1. Kojarzę film. Ktoś mi kiedyś polecił, ale ogółem nie wiedziałam o co tam chodzi. :D Zanim wezmę się za tę książkę, to poszukam pierwszej, bo inaczej znowu się zagmatwam. Tak czuję, że to dość lekkie lektury. Zostawię sobie na moment, gdy najdzie mnie ochota na coś nieskomplikowanego. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, nawet nie wiedziałam, że jakiś film istnieje, będę musiała się tym zainteresować! ;)

      Usuń
  2. Na razie mam sporą listę książek do przeczytania, więc nie będę sobie dokładać nowych. Ale może przeczytam kiedyś tą książkę, gdy będę miała ochotę na taka krótką historie miłosną.
    Pozdrawiam Tris *.* z http://hopebravestory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w jakiejś chwili nudy w jeden z wieczorków będzie idealna. :)

      Usuń
  3. Oglądałam film i nawet mi się spodobał. Nie spodziewam się nic ponad lekkiej przyjemnej niezobowiązującej lektury.

    withcoffeeandbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej mnie nie ciągnie, chyba obejrzę sobie film w zamian ;)
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też będę musiała zobaczyć, lubię sobie konfrontować dwie różne wersje. :)

      Usuń
  5. Wierzę w to, że może być zawsze lepiej! Mimo to na razie tą powieść sobie odpuszczę... po takie pozycje sięgam dosyć sporadycznie :) Jednak jeśli wpadnie mi w ręce... przeczytam choćby z ciekawości - tym bardziej, że nie przytłacza swoją objętością.

    Pozdrawiam
    ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam taki optymizm, też staram się go wcielać w życie, choć czasami różnie z tym bywa. :) Ale książkę polecam! ;)

      Usuń
  6. Hmmm dla mnie to już niestety nie ten przedział, ale mojej bratanicy z pewnością przypadnie do gustu, więc jej polecę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście jeśli nie dla Ciebie, to i nie ma sensu sięgać. ;)

      Usuń
  7. Zastanawiam się nad kupieniem tej książki dla koleżanki na urodziny, ale ma 3 tygodnie to jeszcze się zastanowię, czy na pewno ta.

    Zapraszam do mnie :
    http://domowerecenzjepauli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto - ale zawsze warto też przemyśleć, w końcu całkiem spory wybór jest... :)

      Usuń
  8. Zdecydowanie nie dla mnie. Raczej oglądnę sobie film, a książkę odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, zdarza się. A za film z chęcią sama się zabiorę. :)

      Usuń
  9. Nawet nie wiedziałam że jest film, może kiedyś go obejrzę, ale książkę raczej sobie daruję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama też nie miałam o tym zielonego pojęcia, człowiek cały czas się czegoś dowiaduje. :D

      Usuń
  10. Wierzę, że może być lepiej, ale doprawdy nie wiem, czy to książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto się chociaż zastanowić. ;)

      Usuń
  11. Raczej zostawię młodszym czytelnikom. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, podejrzewam, że jednak ta książka najlepiej trafi do nastolatków, innym osobom niekoniecznie może się spodobać. ;)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka