środa, 10 lutego 2016

Szczególnie długi dzień


Autor: Joyce Maynard
Tytuł: Ostatni dzień lata
Wydawnictwo: MUZA SA
Liczba stron: 304

Każdy z nas potrzebuje drugiej osoby. Ciężko jest sobie wyobrazić życie bez towarzystwa kogokolwiek. Przecież gdy przychodzimy na świat jesteśmy całkowicie zależni od naszych rodziców i sami nie bylibyśmy w stanie sobie poradzić. Mimo że dorastamy i teoretycznie stajemy się niezależni od innych, to jednak zawsze będziemy potrzebować kogoś innego. Będziemy potrzebować kilku ciepłych słów w chwili, gdy ogarnie nas zwątpienie. Będziemy potrzebować osoby, która otrze nam łzy z twarzy. Będziemy potrzebować osoby, która nie odezwie się ani słowem, lecz poczujemy jej obecność. Tylko co zrobić, gdy już straciliśmy nadzieję na odnalezienie kogoś takiego? 

Nadchodzi koniec lata i wakacji. Zbliża się upalny długi weekend z okazji Święta Pracy. 13-letni samotnik Henry spędza czas głównie na oglądaniu telewizji, czytaniu i fantazjach. Jego jedynym towarzystwem jest rozedrgana emocjonalnie, od lat rozwiedziona z jego ojcem matka. Nagle we czwartek przed świątecznym weekendem, podczas banalnej wizyty w supermarkecie, wszystko zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni: pewien tajemniczy ranny mężczyzna prosi Henry'ego o udzieleniu mu pomocy. Pięć kolejnych dni będzie w życiu Henry'ego największą lekcją, jaką może dać życie; chłopiec pozna dojmujący ból zazdrości i konsekwencje zdrady, a także zrozumie, że dobro tych, których kochamy, jest ważniejsze od naszego własnego. 

Historię przedstawioną podczas tych kilku dni opisanych w książce poznajemy dzięki narracji pierwszoosobowej nastoletniego Henry'ego. Jest on spostrzegawczym i bystrym obserwatorem, który chętnie dzieli się tym, co zauważa. Widzi problem, jaki ma ze sobą jego matka i na swój dziecięcy sposób stara się temu zaradzić, jednak nie wszystkiemu jest w stanie zaradzić. To, co dzieje się aktualnie zestawia z wydarzeniami z przeszłości, przez co wzbogaca swoją opowieść - zawsze ceniłam sobie różnego rodzaju retrospekcje, które pozwalają jeszcze lepiej zrozumieć postaci.

Po przeczytaniu tej książki zdaję sobie sprawę, że ma w sobie ona pewną mądrość i daje nam do myślenia, jednak podczas lektury nie potrafiłam powstrzymać nudy. Historia nie jest objętościowa obszerna, a mimo tego męczyłam się z jej czytaniem cholernie. Czytałam kilka stron i miałam już serdecznie dosyć. Może wina leżała też w sposobie narracji, bo bardzo brakowało mi tutaj dialogów - nie było ani jednego (!), a zamiast tego została wprowadzona mowa zależna, co czasami jest dobrym urozmaiceniem, ale przecież nie cały czas.

Są książki, które czytamy i podświadomie wiemy, że nie są głupie. Czytamy i czujemy, że niosą z sobą ważne przesłanie, które powinniśmy docenić. Są jednak książki, które oprócz wartościowego przesłania są najzwyczajniej w świecie monotonne i zamiast zachęcać do czytania, sprawiają, że człowiek niekoniecznie ma na to ochotę. Choć Joyce Maynard jest utytułowaną pisarką, to ja nie potrafiłam widać należycie odebrać jej literatury i dostrzec w niej tego, co innych urzekło. Podejrzewam, że wielu może się spodobać, ale dla mnie była niestety przeciętna.

Moja ocena: 5/10

Książka bierze udział w wyzwaniu: 
Kiedyś przeczytam

11 komentarzy :

  1. Szkoda że książka jest monotonna i nudna. Poza tym nie lubię gdy nie ma dialogów, wtedy książka strasznie się dłuży :/. Raczej sobie odpuszczę tę książkę. Czekają na mnie ambitniejsze lektury na półce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja tę książkę po prostu męczyłam... Mimo tego, że jest naprawdę wartościowa, to chyba niekoniecznie dla mnie. Wolę inne książki, zdecydowanie!

      Usuń
  2. Okładka jest piękna, ale jakoś po przeczytaniu Twojej recenzji, nie mam na tę powieść ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham Kate Winslet i cieszę się, że ona jest na niej. :D

      Usuń
  3. A mi się naprawdę podobała :) Właśnie chyba przez tą leniwą narrację. No ale przecież nie każdemu musi się podobać to samo, prawda? :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie, przecież to jest cudowne, że się różnimy! :) A to, że się Tobie podobała to całkiem do przewidzenia, bo widzę, że Ty cenisz taką literaturę, która ma w sobie wiele przesłania. Ja chyba jednak wolę przystępniejsze historie. ;)

      Usuń
  4. Będę musiała się zastanowić nad wyborem tej lektury, widać, że opinie bywają różne... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, warto się zastanowić. ;)

      Usuń
  5. Niestety też nie potrafiłam docenić przesłania i drugiego dna tej powieści i również wynudziłam się podczas lektury. Zupełnie inaczej było w przypadku innej książki autorki- "Gdyby nie ona". Ta powieść naprawdę mnie oczarowała i przeniosła w świat dzieciństwa. Mogę jednak być nieco stronnicza, bo bardzo wiele faktów (w tym imiona bohaterek) pokrywało się z dzieciństwem moim i mojej kuzynki. Można więc powiedzieć, że to taka MOJA opowieść i po prostu nie mogła trafić nigdzie indziej jak prosto do mojego serca :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie pewnie nie będę miała ochoty jej przeczytać, ale skoro zachwalasz, to pewnie ma w sobie coś takiego, czym Cię urzekła. Uwielbiam książki, w których bohaterach potrafię odnaleźć siebie... Jeszcze bardziej zżywam się z bohaterami, jeszcze bardziej przeżywam to, co ich spotyka. Doskonale Cię rozumiem. ;)

      Usuń
  6. Oj, taka narracja mnie również by nie odpowiadała. Trudno mi wyobrazić sobie interesującą książkę bez dialogów. ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka