środa, 17 lutego 2016

Kobieta z Aspergerem drugim Poirotem.


Autor: Michael Palmer
Tytuł: Druga diagnoza
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 416

Zdarza się, że po przeczytaniu niektórych książek aż palce same rwą się do klawiatury, by móc jak najszybciej o nich napisać - niekoniecznie tylko o tych dobrych, te złe czasem też wyzwalają tak wiele emocji, że chce się jak najszybciej to wylać z siebie i ostrzec innych przed papierowymi koszmarkami. Ale są też takie lektury, do których opisania trzeba się dodatkowo motywować - choć samo przeczytanie nie zajęło aż tyle czasu, to jednak brakuje chęci do tego, by podzielić się swoją opinią. Jak pisać o książkach, które teoretycznie nie były aż takie złe, ale nie były też na tyle dobre, by w ogóle chcieć poświęcać czas na pisanie tych kilkuset - kilku tysięcy znaków? 

Dr Thea Sperelakis, która przebywa w Kongo w ramach pracy dla organizacji Lekarze Bez Granic, otrzymuje wiadomość, że jej ojciec, sławny lekarz, został potrącony przez nieznanego sprawcę i znajduje się w stanie śpiączki. Stan mężczyzny jest ciężki, rokowania bardzo słabe. Jednak kobieta cierpiąca na zespół Aspergera, obdarzona niezwykłą pamięcią i okiem do najmniejszych nawet szczegółów, ma wrażenie, że pogrążony w nieświadomości ojciec próbuje nawiązać z nią kontakt. Czy jego wypadek był przypadkowy? Thea podejrzewa, że ojciec zachował pełnię władz umysłowych, mimo że jest całkowicie sparaliżowany i niezdolny do ruchu. Kobieta szybko zaczyna mieć wątpliwości, czy wypadek był przypadkiem - musi odkryć, kto stoi za nim i co takiego wiedział ojciec, że ktoś zdecydował się go usunąć. Thea powoli rozpracowuje intrygę i odkrywa, że nie tylko jej ojcu zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo...

Wszystkie thrillery medyczne, które do tej pory miałam okazję czytać, nie były za dobre. Zazwyczaj skupiały się wokoło średnio zarysowanej intrygi, która była w otoczce szpitalnej. Bohaterowie nie byli zbyt wyraziści - najczęściej wszystko kręciło się wokół głównej postaci, a reszta była potraktowana po macoszemu. Biorąc się za tę historię, liczyłam, że przełamie nie najlepszą passę poprzedniczek i pozwoli mi uwierzyć, że książki tego gatunku mogą być dobre. Chyba jednak niekoniecznie jej się to udało. 

Thea jest intrygująca - to słowo, które doskonale ją charakteryzuje. Jest osobą inteligentną i umiejętnie łączącą ze sobą fakty, jednak w wielu sytuacjach jej życie jest utrudnione przez przeszkadzającą chorobę. Źle reaguje na stresowe sytuacje, ma problemy z zawieraniem nowych wiadomości i nie potrafi kłamać - jej szczerość w niektórych sytuacjach wiele komplikuje. To zdecydowanie postać dobrze wykreowana, gdyż potrafi sobą zainteresować czytelnika. Wraz z nią chcemy odkryć, co stoi za tragedią jej ojca, który jeszcze niedawno był jedną z największych medycznych sław, a aktualnie musi bezwładnie leżeć na łóżku, gdy ktoś musi robić przy nich podstawowe czynności, których on może już nigdy nie być w stanie. 

Sam pomysł na książkę nie jest zły - raczej typowy, ale zabrakło tutaj po prostu dopracowania. Reszta postaci naprawdę nie jest potraktowana tak jak Thea przez autora - ich portrety psychologiczne są niepełne, brak w nich często spójności i niektóre rzeczy wydają się dość oderwane od siebie. Najbardziej zmarnowany potencjał rzuca mi się w przypadku Dimitriego - on był materiałem na absolutnie cudownego, pełnego sprzeczności bohatera, ale Palmer zaniedbał go. Tak jak nie postarał się o większe zwroty akcji - ja naprawdę uwielbiam, gdy w tego typu książkach autor trzyma mnie w napięciu, bo potrafi tak kreślić fabułę, by każde moje podejrzenie spaliło na panewce. Tutaj o czymś takim nie ma mowy - choć zakończenie rzeczywiście mnie zaskoczyło. 

Książka Palmera z jednej strony jest inna od tych, które dotąd czytałam, z drugiej strony natomiast tak jak one jest niedoszlifowana. Główną bohaterką ma specyficzną - mądrą, ale mierzącą się z wieloma potworami swojej choroby, reszta postaci za to wypada dość blado na jej tle. Fabuła ani nie zachwyca, ani nie rozczarowuje - jest dość przeciętna, a na jej tle pozytywnie odbija się zakończenie, którego nie byłam w stanie przewidzieć i pewnie nigdy bym go nie obstawiła. Jeśli lubicie thrillery osadzone w medycznym klimacie, możecie spróbować - ja jednak czułam niedosyt. 


Moja ocena: 5/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam

4 komentarze :

  1. Lubię thrillery medyczne. Jestem fanką Tess Gerritsen. "Drugą diagnozę" będę mieć na uwadze. Zaciekawił mnie jej opis. Pozdrawiam :)

    http://fascynacja-ksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej książki, ale zainteresowałaś mnie nią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie sięgnę po tę książkę ponieważ to zdecydowanie nie jest mój gust. :) No i poza tym nie lubię niedopracowanych fabuł. :p

    OdpowiedzUsuń
  4. To już któraś z kolei dosyć negatywna recenzja tejże książki, myślę, że raczej po nią nie sięgnę, z tego, co wszyscy o niej piszą wychodzi na to, że jest to idealny przykład książki, w której twórca myśli, że pomysł fabuły wynagrodzi braki w powieści. Pozdrawiam :)
    http://ifeelonlyapathy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka