środa, 2 grudnia 2015

O zbrodni i jej następstwach.


Autor: Fiodor Dostojewski
Tytuł: Zbrodnia i kara
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 576

Od małego dziecka każdy z nas uczy się tego, że musi ponosić konsekwencje tego, co zrobi. Pomińmy więc sytuacje, w których dziecku jest wszystko wybaczane, bo mamusia z tatusiem taką metodę wychowawczą obrali. Już jak byłam mała, to wiedziałam, że nie mogę robić wszystkiego na co ochotę - mówiono mi, że nie można ciągnąć kota za ogon, bo to boli go tak samo jak nas, wpojono mi, że do starszych ludzi powinno się mieć szacunek, nauczono, że nie zawsze powinno się mówić to, co ma się na myśli i czasem warto pohamować swój język, by nie sprawić komuś przykrości. Ale są ludzie, którzy uważają, że stoją ponad innymi - i o kimś takim dzisiaj chcę Wam opowiedzieć. 


Powieść przybliża nam losy byłego studenta, Rodiona Raskolnikowa. Pod wpływem okoliczności i własnych poglądów, decyduje się okraść i zamordować pewną lichwiarkę. Bohater tej historii ma dach nad głową, choć jego sytuacja nie jest najlepsza, posiada kochającą matkę i siostrę, które gotowe są do poświęceń, byle tylko jemu było lepiej On jednak buntuje się przeciwko temu, co zwie się porządkiem na świecie, dlatego podejmuje tę decyzję. Uważa, że na świecie są jednostki wybitne, które mają prawo usuwać tych, którzy stoją im na drodze. Morderstwo staje się dla niego testem odwagi, ale i zatruje mu dalsze dni życia.

Uwielbiam twórczość rosyjskich autorów - nie wiem, co takiego mają w sobie, ale literatura z tamtego zakątka świata ma w sobie jakiś tajemny urok. Zbrodnię i karę poznawałam jeszcze w liceum, ale wiadomym jest, że inaczej odbiera się książkę, której czytanie było przymusem, a inaczej taką, którą czyta się z własnej woli. Choć już za pierwszym razem to najsłynniejsze dzieło Dostojewskiego zrobiło na mnie duże wrażenie, to dopiero ostatnio prawdziwie doceniłam, w czym tkwi talent tego pisarza. 

Przede wszystkim niesamowita jest ta drobiazgowość i przenikliwość w kreowaniu wszystkich postaci - od tych najważniejszych po te pozornie mało znaczące. Stworzenie postaci Rodiona jest po prostu mistrzostwem - to jedna z tych postaci literackich, których się nie zapomina i zawsze się je ceni. To człowiek pełen sprzeczności i choć wydaje mu się, że wie jaki jest cel w jego życiu, to gdy go realizuje, nagle traci grunt pod nogami. Nic nie wydaje się być takie, jakie miał wrażenie, że będzie - dlatego pogrąża się w panice, choć brak mu wyrzutów sumienia - jest przekonany o tym, że to. co robił, było słuszne. 

Kimś kompletnie innym od niego jest Sonia - pomimo tego kim jest, wciąż zachowała w sobie niewinność i w wielu zachowaniach i reakcjach przypomina dziecko. Sytuacja zmusiła ją do tego, by pracowała na utrzymanie swojego przyrodniego rodzeństwa w sposób, który w społeczeństwie wzbudzał pogardę i potępienie. To jednak jest dziewczyna całkowicie oddana Bogu i niezwykle żałuje tego, kim musiała się stać. Może właśnie też dlatego pokochała Rodiona - bo oboje zrobili coś, za co ludzie piętnują. 

Cudowny tutaj jest też sam styl pisania Dostojewskiego. Stworzył genialny kryminał z mocno rozwiniętym wątkiem psychologicznym, który od wielu lat robi na ludziach wrażenie. Chylę czoła przed nie tylko jego kunsztem pisarskim, ale i efektem, jaki osiągnął - napisanie ponadczasowego dzieła, które zachwyca, zachwycało i zachwycać będzie to nie lada osiągnięcie. Nie przejmujcie się tym, że to lektura - pomyślcie o tym, że to jedna z najlepszych książek, jakie możecie w życiu przeczytać. 


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam Opasłe Tomiska

11 komentarzy :

  1. Uuuu, powinnam po to jeszcze w tym roku szkolnym sięgnąć bo to moja bezterminowa lektura :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam w czasach szklonych i mówiąc szczerze nie wiele pamiętam. Jednak póki co nie mam ochoty żeby ją sobie odświeżać ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam w liceum, a teraz mam zamiar sobie odświeżyć tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedna z lepszych lektur szkolnych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dopiero przede mną, ale myślę, że mi się spodoba ;) Pozdrawiam www.oczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Dopiero przede mną, ale myślę, że mi się spodoba ;) Pozdrawiam www.oczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. To była jedna z moich ulubionych lektur szkolnych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam w zeszłym roku, w ramach lektury szkolnej i otwarcie mogę przyznać, że była jedną z lepszych, jakie kiedykolwiek czytałam. To właśnie w zeszłym roku odkryłam jak niesamowite są niektóre książki w programie nauczania i szkoda tylko tej ponurej aury wiszącej nad słowem "lektura szkolna", bo podejrzewam, że gdyby nie ta łatka, moi szkolni znajomi o wiele bardziej doceniliby tą pozycję. ;)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć!
    Dzisiaj na blogu dyskusja MOLE CZYTAJĄ: Dlaczego czytamy/nie czytamy kryminały i thrillery? Z gościnnym udziałem REMIGIUSZA MROZA, Vega Czyta i Kasjeusza. Zapraszam do wypowiedzenia się!
    LINK: http://artemis-shelf.blogspot.com/2015/12/mole-czytaja-kryminay-i-thrillery-z.html

    Pozdrawiam,
    Artemis

    OdpowiedzUsuń
  10. to jedna z moich ulubionych szkolnych lektur. już za pierwszym razem mnie oczarowała. pozdrawiam :)
    wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam tą książkę, to jedna z moich ulubionych lektur :) Też lubię literaturę rosyjską. Teraz czytam Borisa Akunina, znasz?

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka