czwartek, 22 października 2015

Losy Katarzyny Aragońskiej w nieznanej wersji.


Autor: Philippa Gregory
Tytuł: Wieczna księżniczka
Cykl: Tudorowski. Tom I.
Wydawnictwo: Książnica
Liczba stron: 552

Jaki wizerunek Katarzyny Aragońskiej wyłania nam się z historii Anglii, którą pokrótce każdy w jakimś stopniu kojarzy? Nigdy nie było mówione, by była pięknością, jednak zawsze twierdzono, że odebrała staranne wykształcenie, co pozwala wnioskować o jej inteligencji. Wiadomym jest, że pochodziła ze słynnej rodziny hiszpańskiej, która władała tamtym państwem - jej matką była Izabela Kastylijska, a ojcem Ferdynand Aragoński. Jej pierwszym małżonkiem został książę Artur, jednak musiała wziąć drugi ślub - z Henrykiem. Z tego była najbardziej znana, ponieważ była kobietą, dla której pozbycia się król zachwiał całym porządkiem, jaki panował w jego państwie. Czy była aż tak złą żoną, że był zmuszony do takiego kroku? 

Na świat przyszła jako Catalina, infantka hiszpańska. W wieku trzech lat została zaręczona z księciem Walii, Arturem, synem i dziedzicem króla Henryka VII. Wie, że jej przeznaczeniem jest władać tym odmiennym i jakże dalekim od jej ojczyzny krajem. Z pokorą przyjmuje swój los, choć w nowym domu powitana jest obelgą, a mężczyzna, za którego ma wyjść okazuje się być nieopierzonym młodzikiem. Z wolna przywyka do życia na dworze pierwszego z Tudorów, a jej związek z Arturem okazuje się więcej niż znośny. Niespodziewanie w tym ułożonym małżeństwie pojawia się czuła i namiętna miłość. Jej szczęście jednak nie trwa długo... Artur odchodzi, a ona musi znaleźć sposób, by wbrew sobie zostać królową Anglii. Czy to ma szansę się udać? 

Ci, którzy znają twórczość Philippy Gregory wiedzą, że w swoich powieściach stawia ona na nieco innowacyjne podejście do losów opisywanych przez nią postaci. Kreuje bowiem biografię danej osoby zgodnie z powszechnie znanymi prawdami i opiera ją na stałych, solidnie udokumentowanych w historii fundamentach, ale jednocześnie dodaje tam nieco swojej własnej duszy, przez co wszystko nabiera całkowicie odmiennych kolorów. Katarzynę poznajemy nie jako kobietę, która nie była w stanie dać syna swojemu mężowi i dlatego ją odrzucił, ale jako młodą dziewczynę, pełną nadziei i planów, rzuconą w kompletnie nową sytuację, w której musi się odnaleźć. To silna sylwetka, która potrafi przystosowywać się do nowych realiów i wychodzić z nich obronną ręką - została stworzona w naprawdę fascynujący sposób i odmienny od tego, jak jest przedstawiana w kulturze. 

Philippa Gregory ma to do siebie, że w każdej postaci jest w stanie dostrzec coś pozytywnego i na tym zbudować całą książkę. W tym przypadku wybrała sobie Catalinę, w której życiu jedna obietnica odmieniła jej dalsze dni i sprawiła, że całkowicie zmieniły się jej priorytety. Autorka kolejny raz udowodniła, że historia wcale nie musi być nudna, jeśli zabiera się za nią kompetentna osoba, potrafiąca to zrobić w ciekawy i wciągający sposób. Wieczna księżniczka to przedstawienie losów Katarzyny Aragońskiej, tylko że w całkowicie nowej, odświeżonej wersji - muszę przyznać, że po tej książce całkowicie zmienił się mój odbiór tej postaci i już nie jest dla mnie tą, której trzeba było się pozbyć. Jest tą, która dała sobie radę pomimo wszystkiego. 


Moja ocena: 8/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam Opasłe Tomiska

9 komentarzy :

  1. Mam na półce. Czeka na swoją kolej... tak jak kilkadziesiąt innych książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak się składa, że pomyślałam o książce Karriby, że stoi na półce i czeka... i chyba ją przeczytam, bo zaciekawiłaś mnie. Zawsze się bałam historycznej tematyki i uciekałam przed nią, a chyba niepotrzebnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu się zebrać i przeczytać którąś z książek autorki - od dawna czuję, że jej twórczość może mi się spodobać. ;) Myślę, że cykl o Tudorach może być czymś odpowiednim, to akurat temat, który lubię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna planuję przeczytanie jakiejś książki Philippy Gregory, bo słyszałam dużo pozytywnych opinii na temat jej twórczości i jakoś tak zafascynowało mnie jej podejście do tematu książek historycznych,

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytam sobie tą serię i bardzo mi się podoba :) Lubię takie historyczne klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już drugi raz dzisiaj trafiam na recenzję romansu historycznego. Hm, może to akurat coś dla mnie? Może takie romanse zdzierżę? I przy okazji się czegoś nauczę ;). O Philippie Gregory i jej książkach już parę razy czytałam, więc chciałabym się przekonać na własnej skórze jak ta autorka pisze :).
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam kilka książek autorstwa Gregory i każda mnie tak samo zachwyca:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od tak długiego czasu obiecuję sobie sięgnąć po twórczość Gregory i ciągle nam nie po drodze... Koniecznie trzeba to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka