niedziela, 27 września 2015

Ile bólu może znieść człowiek?


Autor: Jessica Sorensen
Tytuł: Przypadki Callie i Kaydena
Cykl: The Coincidence. Tom I
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 368

Jak często zdarza Ci się sugerować cudzym zdaniem przy wyborze kolejnej książki do czytania? Możesz z ręką na sercu powiedzieć, że należysz do grona osób, które ani odrobinę nie przejmują się tym, co czytają inni i co uważają na temat danej pozycji, bo i tak nie wpłynie to na Ciebie przy podejmowaniu decyzji? W moim przypadku dość powszechny jest problem sięgania po książki, które zdobywają pozytywne opinie i są polecane przez zaufane recenzentki. Zdarzało się już jednak, że zawiodłam się na tej metodzie - czy tym razem też? 


Było blisko. Początkowo nie mogłam pozbyć się wrażenia, że bez powodu sięgnęłam po tę książkę, bo pierwsze kilkadziesiąt stron zrobiło na mnie bardzo przeciętne wrażenie. Jednak czytałam dalej. Czytałam strona za stroną, kartka za kartką, rozdział za rozdziałem. I zanim się spostrzegłam - byłam pod magicznym wpływem tej historii, który nie pozwolił mi na chociażby przerwanie jej, zanim nie dotrę do ostatniego słowa i kończącej wszystko kropki.

Dla osób, które przeczytały już choć trochę książek z nurtu New Adult sam zarys fabuły może nie wydawać się specjalnie oryginalny. W skrócie - oboje po przejściach, oboje z pęknięciami w duszach, oboje zaczynają zbliżać się do siebie - czy to nie brzmi wtórnie? Jeśli pod tym kątem chcemy analizować tę powieść... nie, tak tego nie róbmy. Nie tylko dlatego, że to niewłaściwe, ale głównie z powodu, że w ten sposób możemy przekreślić nie tylko piękną historię, ale także niezwykle bolesną i prawdziwą. Taką, która mogłaby się przytrafić każdemu z nas. 

Sorensen stworzyła niezwykle żywe, dogłębnie autentyczne i precyzyjnie wykreowane postacie. Callie i Kayden nie są ideałami - ona zmaga się ze swoimi demonami chowając się w przydługich, rozciągniętych bluzach, niedbale obciętych włosach i w milczeniu, jego remedium na to, co spotkało go w życiu jest pewność siebie i gra w futbol. Jeden przypadek sprawia, że ich drogi krzyżują się w momencie, który tak naprawdę nigdy nie powinien zaistnieć w idealnym świecie... tylko że życie nie jest idyllą. Ta jedna chwila jest jak odpalenie lontu od dynamitu - sprawia, że wszystko zaczyna biec ku nieuchronnemu wybuchowi, który jest w stanie zdewastować wszystko, co spotka na swojej drodze, nie oszczędzając nikogo. 

Ciężko jest opisywać swoje emocje po przeczytaniu powieści, która wręcz nimi tętni i buzuje. Od początku wiemy, z czym musi mierzyć się jeden z bohaterów, a niedługo później otrzymujemy wskazówki na temat drugiej osoby. Wielu autorów nie zdradza tego typu informacji do samego końca, by dłużej potrzymać czytelnika w niepewności i na koniec zrobić z tego wielkie BUM!, natomiast tutaj jest inaczej - wraz z postaciami od początku musimy dźwigać ciężar ich przeszłości, o której nie można po prostu zapomnieć. Nie brakuje tutaj dramatycznych sytuacji, które wspólnie trzeba przechodzić - momentami serce mi się krajało i zastanawiałam się, jak autorka mogła tyle cierpień zrzucić na tak młode osoby, czasami wydawało się to aż nieprawdopodobne... Lecz z drugiej strony na świecie codziennie dzieją się takie wydarzenia, których nawet hollywoodzcy scenarzyści by nie wymyślili - udało się to jednak Jessice Sorensen. 

Po przeczytaniu Przypadków Callie i Kaydena łatwo można stwierdzić, że ich życie nie było usłane różami. Musieli mierzyć się z wieloma sytuacjami, które odbiły piętna na ich obecnych ja. To nie jest jedna z tych powieści, w których bohaterowie odnajdują w sobie pokrewne dusze i nagle wszystko staje się proste jak bułka z masłem, a dookoła zaczynają latać małe Pinkie Pie czy Applejacki - to nie to. Historia, którą stworzyła Jessica Sorensen sprawia wrażenie noża, którym ona sama operuje - wbija go nam głęboko w piersi, oferując w zamian ogromną dawkę bólu i cierpienia bohaterów, które przeszywa nas na wskroś, dając jednak też szczyptę nadziei, że to się kiedyś skończy - dzięki miłości. 


Moja ocena: 9-/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam Opasłe Tomiska
Okładkowe Love

21 komentarzy :

  1. Mam wrażenie, że ta powieść wręcz czeka na mnie , abym ją w końcu dorwała i przeczytała, a Twoja recenzja tylko to spotęgowała :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta powieść czeka na wszystkich i każdy wręcz powinien mieć okazję ją poznać, jest naprawdę cudowna... :)

      Usuń
  2. Jakoś nie jestem pewna czy to pozycja dla mnie. Jednak nie mówię nie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto wykluczać, zawsze można zmienić zdanie. :)

      Usuń
  3. Tak, mam tak jak Ty - przy wyborze książki sugeruję się opiniami innych i niestety czasem zdarzają się rozczarowania. Teraz też planuję zasugerować się Twoją recenzją i mam nadzieję, że rozczarowania uniknę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko je wyeliminować, ale liczę, że w tym przypadku się uda. :)

      Usuń
  4. Początkowo książka ta w ogóle mnie nie wyciągnęła, ale podobnie jak Ty czytałam dalej. Wkrótce okazało się, że to naprawdę dobra powieść, dlatego czekam niecierpliwie na drugą część, szczególnie, że zakończenie wręcz wbiło mnie w fotel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie zakończenie było nie takie, jakiego można by się spodziewać. Czekam z niecierpliwością na kolejny tom, nie mogę się go doczekać! :)

      Usuń
  5. Świetna opinia! Bardzo zachęciłaś mnie do książki i nie mogę się już doczekać kiedy ją kupię. Jak na razie czytałam same pozytywne opinie na jej temat i mam nadzieję, że mi się również spodoba.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci ją więc serdecznie i czekam na Twoją opinię! :)

      Usuń
  6. Cieszę się że w tej książce jest aż tyle emocji. Już nie mogę się doczekać czytania :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdaje się, że swego czasu książka była bardzo polecana i chyba pozytywne opinie przeważają :) sama moze bym przeczytała w wolnej chwili, ale u mnie to istna loteria, bo jest tyle ksiazek, że na wszystkie nie mam czasu :D
    Zapraszam Cię do mnie na blogu na nowy, całkiem piękny stosik ;) Pragnę też poinformować, że niedługo wybije u mnie 10tysięcy wyświetleń, w związku z czym organizuję megakonkurs. Będzie można wybierać spośród wielu - naprawdę wielu, bo kilkudziesięciu - książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, że ludzie ją polecają, jest tego warta! :) I z chęcią zajrzę.

      Usuń
  8. Muszę w końcu znaleźć czas na tę książkę. Może w październiku mi się uda, bo strasznie mnie ona kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cudowna i zachęcam Cię do jej poznania, czuje, ze się w niej zakochasz! :)

      Usuń
  9. Gdybym nie była już po lekturze książki, prawdopodobnie równie nią oczarowana, jak ty - po twojej recenzji, na pewno starałabym się dorwać tę książkę jak najszybciej. :) Piękna notka!
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cudowna książka i cieszę się, że się zgadzamy! :) I dziękuję.

      Usuń
  10. Mogę podpisać się pod stwierdzeniem, że ja też bardzo często sugeruję się opinią innych blogerów. Czasem się zawiodę, czasem nie, ale to, co najczęściej mnie myli to piękna okładka książki. Na tym "przejechałam się" najwięcej razy. Widzę, że mimo trudnych początków powieść spełniła Twoje czytelnicze oczekiwania. :-) Lubię New Adult, więc i "Przypadki" od dawna mam na swojej liście. Dziękuję za zachęcającą recenzję. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o tej książce wiele dobrego, ale jakoś nie mogę się do niej przekonać.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka