poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Nie tylko Lena walczyła o miłość...


Autor: Lauren Oliver
Tytuł: Delirium. Opowiadania
Cykl: Delirium. Tom 3.5
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 200

Nie jestem przychylnie nastawiona do książek, które powstają jako swojego rodzaju doczepka do głównego cyklu - w moim odczuciu jest to zabieg, którego używają autorzy, którzy nie mają pomysłu na coś nowego albo liczą, że znowu zrobi się o nich głośno, a oni łatwym kosztem zarobią sobie dodatkowe pieniążki. Najczęściej tworzą historyjki o niewielkiej objętości, nieposiadające jednej, zwięzłej fabuły, a jedyne co je łączy to fakt, że w różnym stopniu odnoszą się do głównej historii i opisywanych w niej bohaterów. Z tego co kojarzę, do tej pory tylko raz sięgnęłam po tego typu dodatek - później nie czułam, by było mi to do szczęścia potrzebne, dopóki nie poznałam tej trylogii. W jej przypadku wiedziałam, że wręcz muszę dowiedzieć się więcej niż to, co wydarzyło się w tych trzech tomach. 

Na wstępie warto zauważyć i zaznaczyć, że nie jest to książeczka dla osób, które jeszcze nie miały do czynienia z trylogią, do której ona się odnosi. Delirium. Opowiadania to dodatkowy smaczek skierowany do czytelników, którzy (co najmniej) polubiły trzy tomy składające się na tę serię i chciałyby dowiedzieć się więcej o losach postaci, które wcześniej były ważne dla fabuły, ale stały w cieniu Leny. Właśnie tego tyczy się ta książka - przeszłości kilku osób, które teraz dostały własne pięć minut, by można było jeszcze lepiej je poznać. 

Zanim sięgnęłam po ten tomik, sama do końca nie byłam pewna, czego od niego oczekuję. Nie wiedziałam, czy spodziewać się dalszej części wydarzeń, czy bardziej prawdopodobne jest, że te kilka opowiadań tyczyć się będzie przeszłości Hany, Annabel, Raven i Aleksa. Już od pierwszych stron czułam, jakbym spotkała się z przyjacielem z dzieciństwa - może brzmieć to paradoksalnie, bo serię czytałam kilka miesięcy temu, ale tym zwrotem chciałabym podkreślić uczucie radości, jakie towarzyszyło mi w odkrywaniu tego, co zaplanowała pani Oliver. Czytanie każdego kolejnego zdania było niewątpliwie wielką przyjemnością - nie wiem, co takiego ma w sobie język tej autorki, ale ja czuję się zdobyta kompletnie. Jest taki... melodyjny powiedziałabym. 

Bardzo ciężko jest opowiedzieć, o czym jest każda z nowelek, ponieważ ich mała objętość sprawia, że gdybym chciała to zrobić, to nie byłoby sensu, byście sami po nie sięgali. Wiele kontrowersji wzbudziła we mnie postać Hany - to, co zrobiła Lenie było dla mnie dość ciężkie do zrozumienia już wcześniej, a nawet teraz, gdy udało mi się poznać jej motywy, dalej byłam targana wątpliwościami. Historia Annabel pokazała mi, jak wielka siła tkwi w miłości - jej bezinteresowność, oddanie i duch walki udowodniły, że dla tego uczucia człowiek potrafi naprawdę wiele znieść i przecierpieć. Jeśli chodzi o Raven - miło było poznać kulisy jej zetknięcia się z Blue oraz z Tackiem. Za to na sam koniec został mi Alex - koniec, na który najbardziej czekałam. Bardzo żałowałam, że w Requiem autorka nie domknęła tego wątku i pozostawiła go otwarty, pozwalając snuć domysły. W jego opowiadaniu zobaczyłam ponownie to, za co go wcześniej pokochałam. 

Bezsensowne byłoby sięgnięcie po ten zbiór opowiadań przez osoby, które są zielone w temacie trylogii stworzonej przez Lauren Oliver i nie miały z nią wcześniej styczności. Zaprezentowane tutaj nowelki nie stanowią spójnej, logicznej całości tak, by można było je czytać bez wcześniejszej znajomości poprzednich trzech tomów - jeśli jednak macie już za sobą Delirium, Pandemonium i Requiem, a także jesteście ciekawi niektórych niedomówień i tajemnic, jakich wcześniej nie wyjaśniła autorka, to warto sięgnąć po tę książeczkę i poznać bliżej losy osób, które wcześniej pozostawały w cieniu głównej bohaterki, a teraz zostały narratorami, by móc wyjaśnić choć niektóre wydarzenia znane nam wcześniej. To dodatek przesiąknięty pięknymi cytatami - kilka z nich mam wypisanych - śpiewnością, ale i miłością - jest ona tutaj namacalna i wydaje się być na wyciągnięcie ręki, jest uczuciem, jakiego każdy z nas chciałby doświadczyć.


Moja ocena: 7/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam Opasłe Tomiska
Okładkowe Love

13 komentarzy :

  1. Pierwsza!
    Hejo :D Ja bardzo bardzio chciałabym przeczytać to cudeńko :D
    Może nie jest tak świetne jak Dary Anioła (tak ta moja szczerość) ,ale i tak chcę ją mieć :D <3
    Pozdrawiam Magic Rose

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju... tyle książek, które chcę przeczytać.. naprawdę dziewczyny załamujecie mnie.. co wchodzę na czyjegoś bloga, patrzę a tu sobie recenzja "Delirium" albo "Mary Dayer".. masakra :D.. Świetna recenzja... muszę w KOŃCU PRZECZYTAĆ!!!
    Pozdrawiam :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam trylogię i kto wie może kiedyś sięgnę po ten zbiór? Ale nie pali się ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poważnie rozważam zakup wydania zbiorczego całej trylogii wraz z opowiadaniami, bo książka kusi, a ja jeszcze jej nie czytałam. Jednak te zakupy chyba już odpuszczę sobie w tym miesiącu, bo ostatnio pokusiłam się na Dotyk Julii również w wydaniu zbiorczym :P
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno temu skończyłam serię, więc pewnie musiałabym sobie przypomnieć wszystkie trzy tomy, żeby sięgnąć po opowiadania, bo niezbyt wiedziałabym o co chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie! Teraz już z pewnością będę musiała sięgnąć po te opowiadania!
    Smaczka mi na nie zrobiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Delirium" jeszcze nie czytałam, ale bardzo mnie te książki ciekawią.
    Ostatnio coraz więcej takich nowelek/opowiadań jako dodatków do serii, wiem że do "Szklanego tronu" też są. W sumie to całkiem fajna sprawa dla fanów :).
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym przeczytać książki z tej serii, ale no ja nie wiem, tyle tych serii a skąd czasu nabrać? :d

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaczęłam czytać w te wakacje "Delirium", z zamiarem skończenia, ale niestety się nie udało. Przeczytałam chyba dwa rozdziały i musiałam sobie zrobić przerwę, bo kompletnie nie wsiąkałam w to wszystko. Nie wiem czy to wina tego ile dystopii za mną i już powoli jestem zmęczona klimatem, czy po prostu to zły czas na tę powieść, ale na chwilę obecną raczej nie poznam trylogii, a co dopiero antologii. :) Kiedyś jednak - postaram się.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka mogłaby mi się spodobać. Nie poznałam jeszcze tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam cała tę serię i na pewno nie przeczytam tego zbioru opowiadań. Podobało mi się tylko Delirium, a resztę uważam po prostu za badziew ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A gdybym zamiast zaparzyc Ci herbaty przyniósł koszyk ciasteczek z wróżbą "czopek" w kazdym z nich i przyprowadził cyganke zamiast kota a książke zamienił na kopniaka w tyłek? ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Prawie zapomniałam, że miałam kupić ten dodatek. Uwielbiam trylogię Delirium, czytało mi się ją znakomicie, dlatego chętnie poznam losy postaci, o których było trochę mniej powiedziane. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka