czwartek, 9 lipca 2015

Witamy w świecie baśni - czerwonym jak krew.


Autor: Salla Simukka
Tytuł: Czerwone jak krew
Cykl: Lumikki Andersson. Tom I
Wydawnictwo: YA! 
Liczba stron: 256

Chyba każda mała dziewczynka miała chociaż szczątkową styczność z baśnią o Królewnie Śnieżce - czy to oryginałem spisanym przez braci Grimm, czy to nieco zmienioną wersją wytwórni Disneya. Jej postać to jedna z tych rzeczy, których się nie zapomina, bo chyba każdy potrafi choć w przybliżeniu przytoczyć np. treść baśni, która do skomplikowanych przecież nie należała. A czy pamiętacie, jakie były trzy cechy charakteryzujące wygląd tej bohaterki? Przypomnijmy - miała usta czerwone niczym krew, skórę białą jak śnieg i włosy hebanowo czarne. Jednak wielu autorom zdarzają się reinterpretacje znanych klasyków - recenzowana książka to jeden z nich.

Niełatwe dzieciństwo to coś, pod czym Lumikki mogłaby podpisać się obiema rękami. Nie miała od najmłodszych lat lekko, przez co udało jej się wykształcić w swoim charakterze wiele cech, które okazywały się później pożyteczne. Rodzice nadali jej imię, które oznacza Śnieżkę - oryginalnie trzeba powiedzieć. Dziewczyna nie utożsamia się z żadną społecznością, zazwyczaj trzyma się na uboczu, ceni sobie ciszę, spokój i dyskrecję. Nie stara się zwracać na siebie niczyjej uwagi, a jednak pewnego dnia, gdy w szkolnej ciemni odnajduje suszące się banknoty pokryte czyjąś krwią, wie, że jej starania przyniosły odmienny efekt, a ona sama stała się świadkiem czegoś, co ktoś inny usilnie chciałby pozostawić w tajemnicy.

Po "barwną" trylogię fińskiej autorki, o której stosunkowo głośno było jeszcze jakiś czas temu, chciałam sięgnąć już wtedy, gdy na blogach pełno było recenzji jej kolejnych książek, ale ciągle nie miałam takiej możliwości - paradoksalnie byłam w posiadaniu drugiego tomu, a nijak szło mi dorwanie początku. Cierpliwie czekałam jednak na okazję i udało się - książka trafiła do mojego księgozbioru, a ja mogłam w końcu przekonać się, co takiego jest w tej historii, że tylu osobom się podobała. 

Już sama przepiękna okładka utrzymana w dość mrocznych i niepokojących kolorach sugeruje, że ta książka może zawierać w swoim wnętrzu historię pełną grozy i lęku. Salla Simukka stworzyła thriller z myślą o młodzieżowych czytelnikach - osoby, które zaczytują się w książkach z tego gatunku od wielu lat mogłyby być nieco zawiedzione, gdyż można bez problemu wyczuć, kto jest grupą docelową zarówno pierwszego tomu, jak i zapewne wszystkich kolejnych. Sądzę jednak, że nastolatkowie powinni być usatysfakcjonowani - to naprawdę dobra pozycja, by móc zacząć swoją przygodę z rozwiązywaniem kryminalnych zagadek, wprowadzających w brutalny świat, w jakim żyjemy. 

Głównej bohaterki ciężko jest nie lubić - to prawdziwa introwertyczka, która najlepiej czuje się w swoim własnym towarzystwie. Nieraz miałam wrażenie, że to osoba, która przedwcześnie musiała dorosnąć - świadczy o tym nie tylko jej samodzielność, która została pokazana na kilku przykładach, dojrzałość w podejmowaniu niektórych decyzji, ale i retrospekcje, które choć w nieco zawikłany sposób, ale jednak przybliżają nam jej wcześniejsze lata i to, z czym musiała się od wtedy mierzyć. To taka siedemnastoletnia wersja Lisbeth Salander - choć do tej mistrzyni sporo jej brakuje, to jednak czułam, że ta postać z trylogii Larssona mogła być pewną inspiracją do wykreowania Lumikki. Jest tak samo mądra, ma wiele instynktu samozachowawczego, a do tego potrafi wychodzić z najgorszych opresji. Zapowiada się całkiem nieźle, ciekawa jestem, jak autorka dalej rozwinie tę postać. 

Simukka nie snuje tej historii za pomocą pięknych metafor czy rozbudowanych porównań, charakterystycznych dla Homera. Nie, jej styl jest bardziej prosty i dopasowany do tego, by nie skupiać się na ładnych kompozycjach zdaniowych, a na samej fabule i poczynaniach głównej bohaterki, która wmieszała się w aferę związaną ze światem, w którym pierze się brudne pieniądze zarobione na handlu narkotykami. Wszystko jest bardzo klimatyczne, bo umieszczone w mroźnej Finlandii, gdzie temperatura nieraz schodziła poniżej dwudziestu stopni Celsjusza - przy śledzeniu wydarzeń można dostać ciarek, ale nie ze względu na opisywany chłód, tylko z emocji towarzyszących nam podczas czytania. 

W książce Czerwone jak krew po raz pierwszy mamy możliwość poznania Lumikki, która sprawia wrażenie Poirota w młodszym, dziewczęcym wydaniu. Nie boi się ryzykować własnym życiem, byle rozwiązać tajemniczą zagadkę. Jest dziewczyną trzymającą się swoich reguł, choć w niektórych sytuacjach decyduje się je naginać. Cała historia może i nie jest zbyt skomplikowana, może i nie trzyma aż do końca napiętych mocno nerwów, ale pozwala na odczucie paru dreszczy niepokoju i ekscytacji. Choć miłośnikom gatunku może wydać się zbyt prosta, tak jednak uważam, że dla osób stawiających pierwsze kroki w kryminalnym świecie oraz dla nastolatków będzie w sam raz i pozwoli na zadowalające spotkanie ze skandynawską literaturą.


Moja ocena: 6+/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam Opasłe Tomiska
Okładkowe Love

36 komentarzy :

  1. Ja odniosłam nieco lepsze wrażenia po lekturze i teraz planuję sięgnąć po drugi tom.Podobno jest jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przyjemnie się go czytało - jedynym mankamentem jest ta objętość w obu przypadkach, naprawdę chciałoby się więcej, a autorka stara się zbyt to streścić, uprościć (?).

      Usuń
  2. Skandynawska literatura kryminalna dla młodzieży... Brzmi zbyt ciekawe, by nie sięgnąć, szczególnie, że polecasz :)

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto zerknąć i się przekonać. :)

      Usuń
  3. Brzmi ciekawie, myślę, że przeczytam. Skandynawskiego kryminału jeszcze nie czytałam, zobaczymy czy będzie przewidywalny ;)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Fanny http://buszujacawsrodksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować - choć dla mnie kwintesencją kryminału ze Skandynawii jest trylogia Larssona. :)

      Usuń
  4. Wydaje mi się, że już kiedyś słyszałam o tej książce. Jednak nigdy nie miałam ochoty na lekturę. Może po Twojej recenzji zmienię zdanie i po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam!
    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zachęcam w takim razie, myślę, że Lumikki to ciekawa postać i warto dać jej szansę. :)

      Usuń
  5. Jesteś nominowana do Liebster Blog Award http://secondlife-books.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Co nieco słyszałam o tej książce, ale jeszcze nie mogę się do niej przekonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, czasem potrzeba nieco czasu do tego. :)

      Usuń
  7. Już kiedyś kilka razy o niej słyszałam - wydaje mi się, że większość słyszała - ale nie miałam okazji po nią sięgnąć. Na pewno jednak kiedyś ty zrobię.
    gabxreadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej było o niej dosyć głośno, mnóstwo było jej recenzji. Teraz nieco ciszej i trudniej natrafić - w końcu ciągle wychodzi tyle kuszących nowości, że książki giną w ich ilości. :)

      Usuń
  8. Recenzja zachęca, więc bardzo się cieszę, że właśnie wczoraj zamówiłam pierwsze dwie części na promocji po 10 zł :) Oj, wydaje mi się, że lektura będzie całkiem niezła :)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy z tej samej promocji skorzystałyśmy, ale ja też dorwałam tę książkę za 10 złotych. :D

      Usuń
    2. Jeśli to było w świecie książki to owszem ;)

      Usuń
  9. Spodziewałam się po tej książce jednak czegoś więcej. Ale mimo to chyba dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest niezła, ale traci na tym, że po prostu jest według mnie za cienka i przez to zbytnio skrócona - gdyby dodać sto stron chociażby, myślę, że dużo dodałyby na jakości.

      Usuń
  10. Muszę przyznać, że zapomniałam o tej książce i sobie tym razem zapiszę, bo chcę po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ciągle miałam ją w pamięci i kiedy tylko zobaczyłam ładną obniżkę, nawet się nie wahałam. :D

      Usuń
  11. To seria po którą po prostu muszę sięgnąć :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę po nią sięgnąć w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak samo ciągle mówiłam i w końcu się udało! :)

      Usuń
  13. Nie słyszałam zbyt wiele o tej książce, ale niedawno ją kupiłam. Zainteresowała mnie okładka i opis, no i cena - 10zł. Według Twojej recenzji książka jest niezła, więc liczę na to, że się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że Ty też dorwałaś ją jak ja za dziesiątaka, aż żal było nie skorzystać. :D

      Usuń
  14. Nie słyszałam o niej nigdy, ale wydaję się całkiem spoko.. Może jak będe miała chwilę to poszukam jej gdzieś po okazyjnen cenie lub ewentualnie na chomikuj (ale ciii)

    Zapraszam do siebie, czeka na ciebie NOMINACJA! :P Wiem, że się cieszysz :D
    http://opiniumkosa.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award-3.html

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobrze, będę cichutko, ale lepiej poszukać promocji - ostatnio była za 10 złoty w Świecie Książki, naprawdę ładna cenka! :)

      I dziękuję, kurczę, muszę kiedyś te nominacje wszystkie zrobić, bo na razie je sobie zapisuję, ale żadnej nie zrobiłam...

      Usuń
  15. Odpuszczam sobie.
    Nic a nic mnie nie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, w takim razie nie ma sensu sięgać. :)

      Usuń
  16. Niestety, ale mnie wcale do serii nie ciągnie ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Książkę mam już na półce, mam nadzieję, że nie będzie taka zła. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie jest zła, jest całkiem przyjemna. :)

      Usuń
  18. a ja kupiłam książkę za dziesięć złotych i jestem bardzo podekscytowana.
    mam nadzieję, że mi spodoba się odrobinę bardziej :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka