wtorek, 16 czerwca 2015

Powrót do świata jasnowidzów.


Autor: Samantha Shannon
Tytuł: Zakon Mimów
Cykl: The Bone Season. Tom II
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 544

Debiutanci nie mają lekko, nie tylko jeśli chodzi o wypromowanie ich książek - w większości przypadków ciężko im osiągnąć sukces od razu po wydaniu pierwszego dziecka i muszą ciężko zapracować na słowa uznania. Z drugiej strony mamy czytelników - takich, którzy z chęcią dają szansę kolejnym autorom i pomagają im w spełnianiu marzeń, ale i takich, którzy nieco sceptycznie podchodzą do debiutanckiej twórczości, ponieważ powszechnie znanym faktem jest, że często zdarza jej się być niedopracowaną. Od czasu do czasu pojawiają się jednak tacy autorzy, którzy przeczą tym stwierdzeniom - ich debiuty nie dość, że okazują się być zaskakująco dobre i szybko osiągają rozgłos, to jeszcze są rozchwytywane przez czytelników. Czy to nie brzmi znajomo, jeśli odniesie się do pani Shannon? 

Paige od dawna nie miała w swoim życiu chwili spokoju, momenty relaksu, kiedy mogłaby zregenerować siły i zszargane nerwy. Teraz, po ucieczce z kolonii karnej z Szeolu, boryka się z wyrzutami sumienia - nie wszystkim udało się triumfować. Zdobyła jednak wiedzę o Refaitach i Emmitach, która może wstrząsnąć światem. Problemem tylko jest malutki szczegół - jest jedną z najbardziej poszukiwanych osób, które chce dostać w swoje ręce Archon. Blada Śniąca powraca do swojego mim-lorda i szybko przekonuje się, że mimo żywionej do niego niechęci, tylko on może ją uchronić przed gniewem Sajonu, który także chce ją dorwać. 

Obawiam się sięgnięcia po pierwszy tom, którym był Czas Żniw, a okazało się, że było to niesłuszne podejście - Shannon zaskoczyła mnie tym, jak doskonale potrafiła od podstaw wykreować swój świat i sprawić, że czytelnik wsiąknie w opisywaną przez nią fabułę. Czytając, przekonałam się, że naprawdę istnieje grupka utalentowanych pisarzy, których nawet debiut potrafi rzucić na kolana swoim poziomem. Uzbrojona w tę wiedzę planowałam sięgnięcie po następną część... ale jakoś się to odkładało w czasie. Ciągle obiecywałam sobie, że skończę bieżąco pochłaniane czytadełko i biorę się za kontynuację, ale wciąż miałam obawy. A co jeśli tylko początek był tak dobry? A jeżeli autorka nie udźwignie ciężaru, jaki zrzuciła sobie na barki? A jeśli postawiła za wysoko poprzeczkę? 

Od razu mogę powiedzieć - nic z tych rzeczy. Choć towarzyszyła mi wątpliwość, czy będę potrafiła odnaleźć się w wydarzeniach, to z początkowym posiłkowaniem się słowniczkiem w celu odświeżenia sobie oryginalnej terminologii, szybciutko zauważyłam, że tej książki się nie czyta - ją się pochłania! Młoda autorka od pierwszych stron narzuca szybkie tempo i choć później zdarzało jej się je spowalniać, to jednak na nudę nie można było narzekać. Zakon Mimów mimo swojej okazałej wielkości nie jest czymś, co chce się jak najszybciej przeczytać, odłożyć na półkę i zapomnieć o istnieniu czegoś takiego. Samantha Shannon swoim przystępnym językiem i niebanalnymi pomysłami sprawiła, że całość prezentuje się na naprawdę wysokim literacko poziomie i zasługuje na to, by być docenianą. 

Choć narratorka jest równocześnie główną postacią, którą mogliśmy dobrze poznać już w pierwszej części, w tym tomie zapoznajemy się z kolejnymi bohaterami, którzy są członkami gangu razem z Paige. Możemy zajrzeć za kurtynę i odkryć, jakie pobudki nimi kierują, jakie są ich cele i do czego aspirują. Do tego pojawia się także postać, która wywołała nieco zamieszania wcześniej - mowa o Naczelniku. Cieszę się bardzo, że się pojawił, jednak jego wątek mógłby być dla mnie nieco bardziej rozbudowany i z chęcią odnotowywałabym częściej jego imię na kartkach tej powieści. Mam nadzieję, że z każdym kolejnym tomem autorka będzie rozwijała ten wątek. 

Proza tej autorki jak dla mnie doskonale spełnia swoje zadanie - nie tylko pozwala na rozrywkę przy czytaniu, ale i zaskakuje niekonwencjonalnymi pomysłami. Oczywiście, widoczne są subtelne cechy charakterystyczne dla gatunku, jakim jest dystopia, ale Samantha Shannon w moim odczuciu starała się zatrzeć te granice i wykreować coś, co byłoby jej cechą rozpoznawczą. Do tej pory nie miałam okazji spotkać się w literaturze z motywami jasnowidztwa, dlatego podejrzewam, że zawsze to jej seria będzie mi się z takimi wątkami kojarzyła. Ale wiecie co? Nie żałuję tego, bo te dwa tomy, które napisała, w pełni zasługują na szum, jaki wobec nich panuje i mam nadzieję, że kolejne, które będę mogła przeczytać, będą na co najmniej równie pasjonującym poziomie! 


Moja ocena: 8/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam Opasłe Tomiska

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non! :)

Zapraszam Was także do zerknięcia na stronę księgarni wydawnictwa - zarówno ten tom, jak i poprzedni posiadają w naprawdę atrakcyjnych cenach! Kliknijcie na poniższe logo, aby się przekonać. :)

29 komentarzy :

  1. Coraz częściej widzę okładkę tej serii w blogosferze i na instagramie. W wolnym czasie się za nią rozejrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, ta książka jest warta, by być popularna. :)

      Usuń
  2. Wiele słyszałam o książce jak i całej serii. Ciekawi mnie fabuła i na pewno kiedyś sięgnę po tą książkę.
    Pozdrawiam.
    http://in-my-different-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam zamiar wziąć się za pierwszy tom,chociaż ich planowana liczba trochę mnie przeraża ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, siódemka to nie jest aż tak duża liczba. Widziałam większe tasiemce. :D

      Usuń
  4. Cały czas sobie obiecuję, że się zabiorę za pierwszy tom. Może latem się uda;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam pierwszej części, więc drugiej tym bardziej, ale nasłuchałam się już tylu pozytywnych opinii o tej książce, że chyba czas się za nią zabrać ;)

    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy tom mnie oczarował. Fajnie więc że drugi trzyma poziom ;). Już nie mogę się doczekać aż zabiorę się za czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak ta autorka to robi, ale po prostu jest niesamowita. :) A każda kolejna książka także!

      Usuń
  7. Już nie mogę się doczekać kiedy będzie na mojej półce :) Pierwsza część bardzo mi się spodobała więc liczę, że 2 także :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie są cudowne i powinny być w parze, nigdy oddzielnie - nie powinno ich się rozłączać. :D

      Usuń
  8. W pierwszej kolejności muszę zapoznać się z tomem 1 później zobaczymy czy skusze się na kontynuację :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze trzeba dawać szanse młodym autorom, mogą nas nieźle zaskoczyć ;) Bardzo dobra recenzja :) Książka znajdzie się pewnie w moich zbiorach!
    Pozdrawiam serdecznie!
    Fanny http://buszujacawsrodksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory raczej nie byłam przekonana, ale powolutku przełamuję lody, kroczek po kroczku. :)

      Usuń
  10. Nie jestem przekonana, co do tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, w takim razie najlepszy sposób to postawienie na jedną kartę i przeczytanie. :)

      Usuń
  11. Czytałam pierwszą część i byłam pod wrażeniem. Właśnie poluję na "Zakon Mimów"- mam nadzieję, że szybko go zdobędę i będę mogła zanurzyć się w lekturze ;)
    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. To jedna z tych serii, która zawładnęła moim życiem i nie mogę się doczekać kontynuacji. Chociaż znając życie, trochę poczekamy...

    OdpowiedzUsuń
  13. mi bardziej podobała się pierwsza część, ale u mnie to norma. bynajmniej uwielbiam tą serię i nie mogę się doczekać kolejnych części (a ma być ich sporo) :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja tam raczej podchodzę z rezerwą do debiutów, chyba że ma dobre recenzje. A serię mam w planach. Co prawda, nie wiem kto to Naczelnik, ale skoro masz nadzieję, że w kolejnych tomach również się pojawi, to trzymam kciuki, żeby tak było :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Już sam tytuł zachęca po sięgnięcie po tę książkę. Ale chyba muszę zacząć od początku.
    Przy okazji zapraszam do siebie na konkurs.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kupiłam obie części po zapewnieniach że a i tak kupię szybko drugą po przeczytaniu pierwszej ;) W lipcu wezmę się za pierwszą i zobaczymy co z tego wyjdzie

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam Czas żniw, więc jestem pewna, że druga część serii także mnie zachwyci :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czas żniw był świetny, więc muszę jak najszybciej sięgnąć po kontynuację. :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka