środa, 3 czerwca 2015

Czy kłamstwo można uzasadnić?


Autor: Diane Chamberlain
Tytuł: Sekretne życie CeeCee Wilkes
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 544

Miłość od wieków popychała ludzi do rozmaitych czynów - nawet nie pomyśleliby w innej sytuacji, by zrobić coś takiego, co robią pod wpływem uczucia. Czasem słyszymy zwrot kochać za bardzo - czy coś takiego jest możliwe? Czy takie wyrażenie może funkcjonować i mieć rację bytu? Można kochać z całego serca, można kochać nad życie, można kochać do szaleństwa, ale za bardzo? Kiedyś to pojęcie wydawało mi się dosyć abstrakcyjne, ale myślę, że potrzeba czasu, by zrozumieć, na czym ono polega - tak jak ze wszystkim, bo jak wiadomo, czas to lekarstwo na wszystko. 

Wiele lat temu Ameryką wstrząsnęła wiadomość o zaginięciu ciężarnej żony gubernatora, której nie udało się niestety odnaleźć. Choć minęło dużo czasu i rodzina sprawiała wrażenie, że pogodziła się z tą podwójną stratą, to nagle pewne wydarzenia całkowicie to zmieniły, otwierając świeże rany. Jedyną osobą, która wie, co stało się z Genevieve Russel i jej dzieckiem jest CeeCee Wilkes, ponieważ była uczestniczką tych zdarzeń. Przez kilkadziesiąt lat ukrywała prawdę, jednak gdy oskarżono Tima Gleasona i zaczęła mu grozić kara śmierci, musiała ona podjąć decyzję - pozwolić mu umrzeć, zachowując swoją rodzinę, czy uratować mu życie, niszcząc to, co przez tyle lat budowała.

Kilka miesięcy temu po raz pierwszy spotkałam się z twórczością Chamberlain, przy okazji czytania W słusznej sprawie - nie ukrywałam, że historia wywarła na mnie duże wrażenie i że chciałabym po raz kolejny wrócić do tej autorki. Okazja nadarzyła się właśnie niedawno, gdy przypomniałam sobie recenzję jednej z cenionych przeze mnie blogerek i postanowiłam poznać właśnie ten tytuł. Nie obawiałam się ani trochę, bo spotkał się on z bardzo pozytywną rekomendacją - jedyne co mi towarzyszyło, to nuta niecierpliwości i zaciekawienia. I wiecie co? Nie zawiodłam się ani trochę! 

Pani Chamberlain postawiła swoją główną bohaterkę w bardzo trudnej sytuacji. Kierowana młodzieńczą miłością i naiwnością, CeeCee pozwoliła się wmanewrować w sytuację, która odbiła się na jej dalszym życiu. Mając szesnaście lat musiała w szybkim czasie podejmować naprawdę trudne decyzje, z którymi nie poradziłoby sobie wielu bohaterów. Dziewczyna działała pod wpływem impulsów i zanim się obejrzała, musiała szybko z nastolatki zmienić się w osobę dorosłą, zmienić tożsamość i całe swoje życie. Z drugiej strony mamy Eve - młodziutką matkę, która nie wie, jak ma sobie poradzić w nowej dla niej sytuacji. Ma kilka osób, które ją chronią i na które może liczyć, lecz nikt tak naprawdę nie wie, kim jest i czego dokonała - nawet jej mąż i dzieci. 

Oprócz niej poznajemy także całkiem sporo innych bohaterów. Bardzo polubiłam Jacka - jego poczucie humoru i optymizm były naprawdę zaraźliwe, cieszyłam się, że Eve udało się spotkać kogoś takiego. Za to postać Corinne... oj, tu nie zapałałam do niej sympatią. O ile początkowo jeszcze ją lubiłam, to później naprawdę denerwowała mnie swoim zachowaniem - obarczaniem matki o wszystko, co złe w jej życiu i odcinaniem się od niej. Po tym co dla niej zrobiła i ile poświęciła, nie uważam, by zachowywała się w porządku. Chociaż... końcowe wydarzenia zweryfikowały moją opinię, na całe szczęście. 

W powieści Sekretne życie CeeCee Wilkes autorka wykreowała nie tylko wyrazistych bohaterów, ale pozwoliła nam także na zastanowienie się nad wieloma ważnymi kwestiami. Ta książka porusza dosyć niejednoznaczną tematykę, jednak czyta się ją niesamowicie dobrze dzięki talentowi pisarskiemu Chamberlain i umiejętności zaciekawiania czytelnika. Pokazała ona nie tylko przemianę głównej bohaterki i wpływ pewnego wydarzenia na jej dalsze życie, ale kreuje ona wiele rodzajów miłości - każdej innej, lecz każdej pięknej i sprawiającej, że człowiek dla dobra drugiego człowieka jest w stanie poświęcić wszystko, nawet swoje dotychczasowe życie. Jeśli pani Chamberlain ma wszystkie powieści jak ta, to z pewnością bardzo je polubię. 

Moja ocena: 8/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam Opasłe Tomiska

18 komentarzy :

  1. Czytając Twoją recenzję jestem bardzo zaintrygowana książkę z chęcią bym ją przeczytała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, to naprawdę wartościowa powieść. :)

      Usuń
  2. Książka wydaję się być naprawdę interesująca, muszę po nią sięgnąć, taką mi chrapkę na nią narobiłaś! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest niezwykle interesująca, czyta się ją nie dość, że z przyjemnością, to jeszcze z dreszczykiem napięcia. :)

      Usuń
  3. Nie lubię takich książek, a czemu? Bo mnie zanudzają wolę coś odpadającego od normalności czyli fantastykę. :) Ale Tobie się pewnie podobała.
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dawniej też nie lubiłam tego typu książek, wiec nie dziwię się i rozumiem. :)

      Usuń
  4. Marzy mi się cała kolekcja książek autorki, na razie udało mi się zebrać cztery tytuły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na własność niestety nie mam ani jednej, może kiedyś będę uzupełniać i budować swoją kolekcję. :)

      Usuń
  5. Zaczęłam czytać ,,Zatokę o północy", ale jakoś mi nie podeszła. Ale mogę jeszcze raz zaryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze z nią przyjemności, ale myślę, że recenzowana przeze mnie książka powinna Ci się spodobać. :)

      Usuń
  6. Strasznie się cieszę, że ta książka ci się spodobała, bo ja byłam nią oczarowana:) Świetna historia i do tego dobrze napisana:) Teraz muszę poznać kolejne książki autorki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, to dzięki Tobie sięgnęła po tę książkę, bo pamiętałam, że zrobiła na Tobie duże wrażenie. :)

      Usuń
    2. Miło mi, że cię zainspirowałam do poznania tej świetnej książki :)

      Usuń
  7. Raczej nie moje klimaty, więc odpuszczam ;).
    Ale wydaje się dość intrygująca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, każdemu podoba się coś innego. :)

      Usuń
  8. od dłuższego czasu obiecuję sobie,że przeczytam coś tej autorki,ale stale coś mnie od tego odwodzi...
    w tym momencie Twoja recenzja ogromnie rozbudziła moją ciekawość i pragnienie czytania powieści Chamberlain.
    mam głęboką nadzieję,że zachwyty nad jej twórczością nie okażą się bezpodstawne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że jesteśmy w podobnej sytuacji - ja też się długo przymierzając do niej, ale teraz przepadłam, wiec mam nadzieję, że tak będzie i z Tobą. :)

      Usuń
  9. Słyszałam o tej autorce w klubie "Kobiety to czytają". A z reguły wiem, że polecają dobre książki, więc chcę sięgnąć po książkę tej autorki, tym bardziej po przeczytaniu Twojej recenzji. ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka