piątek, 1 maja 2015

Pierwsze wrażenie nie zawsze jest prawdziwe - dowód!


Autor: Rainbow Rowell
Tytuł: Eleonora i Park
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 340

Co jakiś czas wybucha moda na daną książkę. Jeszcze wczoraj było o niej cicho, a dzisiaj obudziłaś się i odnosisz wrażenie, że dosłownie każdy ją czyta, każdy o niej mówi i każdy wychwala ją pod niebiosa. Co jakiś czas czujesz, jakby nikt w Twoim otoczeniu nie czytał niczego innego poza daną książką. Jeszcze wczoraj każdy był zafascynowany czymś kompletnie innym, dzielił się wrażeniami z całkowicie innych historii, które czytał. A dziś wydaje Ci się, że jakbyś weszła do księgarni, to na półkach nie znalazłabyś dziesiątek tysięcy książek z setek różnych kategorii. O nie, na półkach byłaby tylko ta jedna, felerna, cholerna książka. Wyszłabyś czym prędzej z niej. Zatykałabyś uszy, kiedy tylko słyszałabyś, że ktoś zaczyna o niej mówić. Ale koniec końców to byłoby silniejsze od Ciebie - sięgnęłabyś po nią. I stałabyś się kimś takim jak inni. 

Przeciwieństwa się przyciągają - to fakt powszechnie znany. I pasujący do Eleonory oraz Parka. Ona to dziewczyna, która na głowie ma masę wściekle rudych sprężyn na głowie, nosi męskie ubrania i różne dziwne dodatki; on to chłopak, który upodobał sobie czerń, czytanie komiksów i słuchanie kaset na swoim walkmanie. Kto wie, jak potoczyłoby się ich życie, gdyby nie to, że oboje byli skazani na dojazdy autobusem. I choć początkowo nic na to nie wskazywało, to zaczęli do siebie docierać. Krok po kroku, w powolnym tempie - ale jednak. I w końcu musieli stanąć przed faktem dokonanym - to nie jest zwykła znajomość. Równocześnie doskonale zdawali sobie sprawę, że to, co ich połączyło, ma małe szanse przetrwania wieków - ale z całych sił starali się, by trwało jak najwięcej. 

Oficjalnie i nieodwołalnie muszę się przyznać do tego, że jestem pod wrażeniem tej piękniej, młodzieżowej opowieści o miłości dwójki nastolatków. Choć wcześniej obawiałam się infantylności ze strony tej powieści, to jednak już na początku mogę powiedzieć, że niczego takiego tutaj nie uświadczyłam. Zobaczyłam jednak, że wszyscy, którzy zachwycali się Eleonorą i Parkiem, mieli stuprocentową rację. Z drugiej strony pluję sobie w brodę, że ja dołączam w ich szeregi tak późno, zdecydowanie za późno.

Na uwagę zasługuje tutaj wszystko - Rainbow Rowell wykreowała świat w połowie lat osiemdziesiątych z parą szesnastolatków, którzy są bliscy czytelnikom nawet trzydzieści lat później. Mimo że standardy bohaterów różnią się nieco od tych naszych, to jednak ja jako czytelnik nie czułam wyobcowania - wszystko zdawało się być takie aktualne! Przez kreację swoich bohaterów autorka udowodniła, że miłość to uczucie ponadczasowe, które umieszczone w dowolnych ramach czasowych i tak będzie wzruszać, zachwycać i poruszać. 

Muszę jednak dodać, że to nie jest cukierkowa historyjka o miłości, która wybuchła nagle ogromnym płomieniem i trwała już po wieczne czasy. Nie, to całkiem coś innego - i mówię to dlatego, że sama przez taki pryzmat postrzegałam do tej pory Eleonorę i Parka. Obawiałam się, że to coś płytkiego i ciężkiego do przełknięcia. A okazało się, że ta dwójka bohaterów nie może taka być. Byli tacy prawdziwi. Tacy nieidealni. Tacy bliscy. Tacy perfekcyjnie nieperfekcyjni. Nie wiem, jak autorce udało się ich takimi wykreować, ale ja już za nimi tęsknię. Przed chwilą skończyłam czytać, a już mi ich brakuje. Eleonoro, Parku, wracajcie! 

Sama nie mam zielonego pojęcia, jak tak długo mogłam się wzbraniać przed przeczytaniem tego. Ta książka przeszła wszystkie moje oczekiwania. Jest pisana bardzo lekkim językiem, przez co czyta się ją za szybko (dlaczegodlaczegodlaczego) i w pewnym momencie odczuwa się panikę, że jest się bliżej końca niż początku - ale to jednak piękne uczucie, że jakaś książka potrafi wzbudzić takie emocje. W opowieści pisarki był wątek Romea i Julii oraz ich trudnej miłości, a także tego, dlaczego przetrwali aż 400 lat w pamięci potomnych. Uwierzcie mi, że Eleonora i Park to taka nowsza, lepsza, słodko-gorzka wersja tego szekspirowskiego duetu, która nie jest warta by przetrwać 400. Zasługuje na dużo, dużo więcej. 


Moja ocena: 9/10

32 komentarze :

  1. Mam ogromną ochotę poznać tą historię :). Mam nadzieję że w końcu mi się uda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i ja się skuszę? Szczerze mówiąc nie miałam jej w planach, ale po Twojej recenzji czuję się zainteresowana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to zdecydowanie trzeba się skusić, ta książka jest niebanalna i taka cudna. :)

      Usuń
  3. A ja już tę książkę posiadam i będę mogła i ja ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to się mocno cieszę, ją powinno jak najwięcej osób poznać. :)

      Usuń
  4. Mnie również niezwykle się podobało, choć wiem, że nie jestem w tym zdaniu oryginalna. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze trzeba mieć oryginalne zdanie. ;)

      Usuń
  5. Ja poszukuję tej pozycji i się cieszę, że nie rozczarowała Cię, więc mogę ją spokojnie zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna recenzja. Rzeczywiście zainteresowałaś mnie tym tytułem, więc będę go miała na uwadze.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się bardzo cieszę, warto przeczytać! :)

      Usuń
  7. Szał na ,,Eleonor i Park" jest ogromny, ale nie nieuzasadniony, jak widzę.
    Ciągnie mnie do tej książki. Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uzasadniony jest w 100%! :) Mam nadzieję, że uda się, tę ksiązkę wręcz trzeba znać! :)

      Usuń
  8. Mam wielką ochotę po nią sięgnąć, jednak zanim ten dzień nadejdzie minie sporo czasu. Eh.... myślę czy jej nie zamówić.
    Twoja recenzja jest okropnie zachęcająca, przez co mam jeszcze większą chrapkę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz jestem bardzo zła na siebie, że jej sobie nie kupiłam, tylko pożyczyłam. Bałam się, czy nie zmarnuję pieniędzy, a tu taka dobra książka była.

      Usuń
  9. Muszę zabrać się za tą książkę. Tyyyle pozytywnych recenzji, wszędzie tej powieści pełno ^^ Jestem niesamowicie ciekawa, co w niej takiego wyjątkowego.
    zaczarrowana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyściutko jest wyjątkowe, więc szybciutko trzeba sięgnąć. :D

      Usuń
  10. Miewam momenty, kiedy jestem chętna sięgnąć po ten tytuł, gdy chwilę później batożę się rzepą za ten pomysł. Mam mieszane uczucia i na razie wstrzymam się z tą decyzją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak. Ochłoń, poczekaj... i wtedy sięgnij. :D

      Usuń
  11. Ja na fali tego entuzjazmu też skusiłam się na tę książkę i choć jeszcze czeka na półce, to nie żałuje swojej decyzji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie żałuj, ja za to żałuję, że nie mam tej ksiażki na własność. :<

      Usuń
  12. Kurczę, narobiłaś mi wielkiego smaka na tę powieść. :) Myślałam, że wszystkim się bardzo podoba, a ja i tak tego nie przeczytam, ale po twojej recenzji po prostu wiem, że muszę mieć tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi niezmiernie miło, tę historię trzeba znać. :D

      Usuń
  13. Książka bardzo mi się podobała :D
    http://karmeloweczytadla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Osobiście tez podobała mi się Eleonora i Park. Taka miła, przyjemna i lekka książka ale tez troszkę inna :3 Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, taki powiew świeżości. :)

      Usuń
  15. Bardzo chcę przeczytać tę książkę :) Wiele pozytywnych opinii czytałam, a i opis zachęca :) No i okładka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zachęca. :D I wszyscy. :D I ja. :D

      Usuń
  16. Mnie cały czas zastanawia dlaczego wszyscy dostrzegają tylko wątek miłości. Książka oferuje znacznie więcej - przynajmniej dla mnie. Ale cieszę się, że Tobie też się podobała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że oferuje znacznie więcej - ale myślę, że nie warto zdradzać czytelnikom, że w książce pojawiają się dość brutalne elementy ze strony Eleonory... To trzeba samemu odkryć. :)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka