poniedziałek, 18 maja 2015

Cofając się w czasie, poznając Małgorzatę Pole, odkrywając nieznane...


Autor: Philippa Gregory
Tytuł: Klątwa Tudorów
Wydawnictwo: Książnica
Liczba stron: 552

Jestem osobą, która od zawsze lubiła wszystko, co miało związek z historią. Już jako mały pyrdek lubiłam siedzieć na kolanach taty i słuchać jego opowieści - snuł je przede mną, bo sam jest prawdziwie zapalonym pasjonatem, szczególnie naszej polskiej przeszłości. Uczenie się kolejnych dat, przyswajanie sobie przyczyn i skutków różnych wojen, sylwetek dowódców, charakterystyk kolejnych epok - to nigdy nie było problemem dla mnie - może dlatego, że miałam całkiem inne podejście do tego przedmiotu niż moi rówieśnicy. Nie traktowałam wyżej wymienionych elementów lekcji jako rzeczy do zakucia i zapomnienia. Nie podchodziłam do tego też w suchy sposób - za każdym razem starałam i nadal staram się poświęcić danemu zagadnieniu sporo czasu, zastanowić się nad wszystkim i dokładnie do przemyśleć. I choć lekcji historii już nie mam, to nadal lubię sięgnąć po dobrą książkę, która o przeszłości traktuje.

Większość, która choć trochę uważała na lekcjach historii w szkolnej ławce powinna wiedzieć co nieco o Henryku VIII - pokuszę się o stwierdzenie, że jednym z najbardziej znanych władców Anglii. Pewnie część z Was wie też, że rządy Tudorów uprzedzała Wojna Dwóch Róż, w której dwa rody walczyły o koronę kraju. Do jednego z tych rodów należała główna bohaterka tej powieści - Małgorzata Pole. Kobieta, której potomkowie byli królami, osoba od urodzenia szykowana do objęcia wysokiej funkcji w społeczeństwie, nagle musi obawiać się swojego dawnego nazwiska i tego, że pochodzi od Plantagenetów. Żyje w niepewności, raz będąc na szczycie, raz szybko z niego lecąc - zależnie od zachcianek władców. Jej sytuacja zaczyna się poprawiać, gdy trafia na dwór Katarzyny Aragońskiej i Henryka VIII, jednak okazuje się, że to, co było początkowo wspaniałym zrządzeniem losu, może stać się szybko koszmarem.  

To już któraś z kolei książka Philippy Gregory, po którą zdecydowałam się sięgnąć. Pod wieloma względami inna od poprzednich, pod wieloma podobna. Zbieżności tkwią w tym, że autorka po raz kolejny na główną postać wybrała kobietę i to z jej perspektywy zapoznaje nas z wydarzeniami. To nie jest osoba słaba - takie nie są bohaterkami opowieści Gregory - Małgorzata jest osobą silną tak jak one. Rozbieżność tkwi w tym, że nie mamy do czynienia z koronowaną głową jak bardzo często się zdarza - tym razem to kobieta o wysokiej pozycji, która jednak musi uginać się przed innymi - choć najchętniej nigdy by tego nie robiła. To bohaterka pełna kontrastów i niejednokrotnie zastanawiałam się, jak mam ją ocenić - czasami popierałam jej decyzje i rozumiałam uczucia nią targające, natomiast były też chwile, gdy jawiła mi się jako osoba, która dąży do zdobycia największej władzy, jaką tylko może, nie licząc się z innymi osobami, będąc bezwzględną dla nich. 

Oprócz lady Pole poznajemy także szereg innych postaci - jesteśmy świadkami przemiany Henryka VIII, widzimy jego miłość do Katarzyny, następnie jej oziębienie i rozgoryczenie, następnie gorące uczucie do Anny Boleyn i jej upadek, a także wiele innych, ważnych dla tego postaci i związanych z nim wydarzeń. Autorka wszystko opisuje w sposób wyczerpujący i szczegółowy, widać, że bliską dla niej jest dbałość o detale. Choć to powieść oparta w ogromnej mierze na historii, to nie brak w niej również elementów fantastycznych, które są wymysłem Philippy Gregory i stanowią doskonałe uzupełnienie dla reszty historii. 

Kolejna książka Gregory, Klątwa Tudorów, to fascynująca opowieść o rządach Henryka VIII i poprzedzających je latach władzy jego ojca, gdzie na główny plan wybija się postać Małgorzaty Pole - kobiety o imponującym rodowodzie, która musiała stoczyć walkę ze swoim władcą. Autorka doskonale pokazuje, jaka sytuacja panowała w kraju, niektóre wydarzenia opisując ściśle z prawdą historyczną, niektóre nieco ubarwiając - to mądra opowieść skierowana raczej do osób lubiących historię, podejrzewam, że innym może nie przypaść do gustu, choć kto wie. Dominującym motywem jest także tytułowa klątwa - lecz o co w niej chodziło i czy znalazła odbicie w życiu władcy, tego Wam nie zdradzę - odkryjcie to sami. 

Moja ocena: 7/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam Opasłe Tomiska

Za możliwość przeczytania książki dziękuję grupie Publicat! 

9 komentarzy :

  1. Bardzo lubię książki tej autorki :) Są w nim takie silne bohaterki, z których można brać przykład. Tej jeszcze nie znam, ale to tylko kwestia czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyrdek ;))) Mnie historia też fascynowała i zostało mi tak do dzisiaj. Ta autorka ma wielki dar do przekazywania swoich historii i na pewno jeszcze kiedyś sięgnę po jej książkę, być może będzie to "Klątwa Tudorów".
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cały cykl o Wojnie Dwu Róż mam za sobą, a książki Gregory uwielbiam ! Klątwę Tudorów mam zamiar przeczytać po zapoznaniu się z poprzednimi tomami serii o Tudorach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki Gregory, więc pewnie niedługo sięgnę i po ten tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gregory to jedna z lepszych pisarek w tym gatunku i nigdy jej nie odmawiam ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie czytałam ani jednej książki Philippy Gregory, ale chce to bardzo zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Powieść wydaję się ciekawa, jak będę mieć okazję po nią sięgnę, tym bardziej, że również interesuje się historią :)
    Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo, bardzo chcę w końcu przeczytać jakąkolwiek książkę autorstwa Philippy Gregory. Mam nadzieję, że w te wakacje uda mi się cokolwiek zdobyć. Zacznę, jednak od pierwszej części tej serii. Postać Małgorzaty wydaję mi się być bardzo interesująca. Ja w przeciwieństwie do ciebie miałam drobne problemy z wklepaniem historii na pamięć długotrwałą. Zainteresowałam się bardziej jedynie II wojną światową oraz okresem pod zaborami :) Przede mną cudowna lektura Normana Davesa, dzięki której mam nadzieję dowiem się więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nigdy nie czytałam żadnej książki autorstwa tej pani, ale bardzo chciałabym to zmienić, bo nie słyszałam nic złego o jej twórczości. Nie mam pojęcia od jakiej książki mogłabym zacząć... Co polecasz na początek?
    Nominowałam Cię na swoim blogu do LBA, więc jeśli masz ochotę to odpowiedz na pytania. Pozdrawiam :) http://czytac-to-zyc-podwojnie.blogspot.com/2015/05/liebster-blog-award-5.html

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka