czwartek, 26 marca 2015

Dwuznaczny tytuł - przemiana bohaterki czy warsztatu autorki?


Autor: Michelle Hodkin
Tytuł: Mara Dyer. Przemiana
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 480

Jakie to uczucie, gdy nikt nie chce wierzyć w Twoje słowa, gdy nie masz po swojej nikogo, kto poświadczyłby o słuszności tego, co mówisz, gdy czujesz ogromną bezsilność i niemoc? Jak się czujesz wiedząc, że masz pełną, stuprocentową rację, ale tak naprawdę to wcale nie ma znaczenia, bo mogłabyś mówić, że widzisz tańczącego makarenę różowego słonia na środku swojego pokoju, a afekt byłby identyczny? Jak poradzić sobie z tym strasznym uczuciem, że najbliższe Ci osoby straciły sporo zaufania do Ciebie i uważają Twoje słowa za mylne? Czy można w takim przypadku mówić o nich "najbliższe", skoro nie potrafią Ci ufać? 

Wydawać by się mogło, że Mara to ktoś zwyczajny. Ktoś, kto nie może rano zwlec się z łóżka do szkoły i zżyma się o pozostawiony w łazience bałagan. I do pewnego czasu tak było - choć teraz już nie. Po tym, co odkryła i co się wydarzyło w jej życiu, nic nie może być już takie samo. Jednak dziewczyna nie jest w stanie udowodnić swojej rodzinie, że ma rację co do ponownego zjawienia się pewnego ktosia, wierzy jej jedynie Noah - czy to jednak nie za mało? Czy siedemnastolatka jest w stanie zapanować nad sobą i nad czymś, co może nieść tak poważne konsekwencje? 

Polubiłam dawanie autorom kolejnych szans. Naprawdę, w ostatnim czasie zdarzało mi się bardzo pozytywnie zaskoczyć i całkowicie zmienić zdanie o twórcach, których prawie że spisałam na straty i byli dla mnie jedną nogą w grobie. Podbudowana tymi wszystkimi miłymi niespodzianki, postanowiłam zaryzykować z kolejną autorką, która jeszcze niedawno mocno mnie rozczarowała i sprawiła, że po przeczytaniu jej książki miałam dużo żalu. Przyszedł czas na Marę Dyer. Przemianę - czy przemiana nastąpiła także w moim zdaniu o tej trylogii, czy może wszystko jest tak, jak wcześniej? 

Wszystko zaczyna się dosyć tajemniczo i trzeba przyznać, że autorka potrafi całkiem dobrze budować atmosferę w swojej książce. Nie jest mdło ani bezpłciowo, a czytelnik od początku stawia sobie różne pytania, na które stara się znaleźć odpowiedzi. Autorka zadbała o to, by klimat utrzymać do końca - nie był to tylko chwilowy przebłysk, gdyż całość w moim odczuciu sprawiała wrażenie nieprzeniknionej i pełnej wielu niedopowiedzeń. Pani Hodkin udzielała odpowiedzi na jedno z pytań, ale stawiała kilka następnych zagadek przed nami - i tak w zasadzie od początku, przez środek i do końca tej książki, co jest pozytywem. 

Cieszę się też bardzo, że wątek miłosny zszedł w tej części na dalszy plan i stanowił tło dla innych, bardziej kluczowych dla przebiegu akcji wydarzeń. W recenzji poprzedniej historii narzekałam, że uczucie między dwójką głównych bohaterów ani trochę nie porywało, a wzbudzało jedynie ciągłą irytację - tutaj takich emocji już nie odczuwałam. Wszystko uległo stonowaniu, a ja mogłam pochłaniać kolejne strony bez obawy o to, że zaraz znowu będę zniechęcona przez głupawe zachowanie Noaha i Mary. Zamiast miłości dostaliśmy natomiast jeszcze bardziej rozbudowany wątek paranormalny, co ku mojemu zdziwieniu bardzo mi się podobało - kto by pomyślał, ja, przeciwniczka wszystkich paranormali, tutaj taka oczarowana wątkiem w tym stylu. 

Czego by nie mówić o tej książce - ja jestem usatysfakcjonowana. Martwiłam się, że tutaj może zaprezentować nam się tzw. klątwa drugiego tomu, ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca, gdyż Przemiana okazała się sporo lepsza niż Tajemnica. O wiele mniej ckliwej, psującej fabułę miłości między dwójką bohaterów, o wiele więcej tajemnic i zagadek, przez co historia nabrała charakteru. Jeśli miałabym określić w kilku słowach jej nastrój, to powiedziałabym, że jest mrocznie. Duszno. Inaczej. Odkrywczo. Zadziwiająco. I niepokojąco dobrze. 


Moja ocena: 8-/10 

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytam Opasłe Tomiska
Okładkowe Love

16 komentarzy :

  1. Swojego czasu miałam zaopatrzyć się w ten tytuł, ale na razie jednak poluję na drugi tom "Pułapki uczuć". Książkę kupię na pewno, bo mam wrażenie, że "Mara" wyróżnia się na tle innych książek z tego gatunku. No i jak wspominasz, drugi tom jest nawet lepszy od pierwszego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam pierwszy tom tej serii i odebrałam go nadzwyczaj pozytywnie, dlatego mam w planach kolejne tomy. Tylko niestety z wolnym czasem krucho.

    OdpowiedzUsuń
  3. To mnie zaskoczyłaś, że kontynuacja jest lepsza, muszę więc czym prędzej sięgnąć po pierwszy tom ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przez Twoją recenzję nabrałam chęci, by natychmiast zabrać się za "Przemianę". :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nazwisko autorki nie jest mi obce, choć nie czytałam nic, co by wyszło spod jej pióra. Po prostu jest o niej głośno i to intryguje. Te tajemnice i zagadki, oraz to w jaki sposób autorka kreuje akcje- tak to wszystko skłania mnie ku temu, by się poważnie zastanowić, czy nie wziąć się za tę serię. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam dwa tomy ale jeszcze mnie nie przekonały :) Chociaż po Twojej recenzji się to zmieni :) Teraz Święta, trochę więcej czasu więc kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam pierwszą część i szczerze mówiąc bardzo szybko ją przeczytałam. Mam zamiar przeczytać i Przemianę, ale ,mam tyle książek do przeczytania że taa część musi chwilę poczekać, aż się z tym wszystkim ogarnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fakt, "Przemiana" to było coś zupełnie innego i bardzo pozytywnego. Co prawda trochę denerwował mnie schemat Mary budzącej się w kółko bez pamięci, ale jakoś dałam radę nad tym przejść. Za to zakończenie zrównało mnie z ziemią.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta część jest naprawdę o wiele lepsza, niż pierwsza, chociaż poprzednia też mi się podobała:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Klątwa drugiego tomu w tym przypadku spadła na finał trzeciego tomu ;( Drugi tom o Marze Dyer i pierwszą połowę trzeciego zaliczam do ulubionych, bo pozostałe... są dyskusyjne :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie lubię dawać autorom kolejnych szans. Dobrze, że wątek miłosny znalazł się na drugim miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam, ale mam zapisane tytuły. Może kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam taką straszną ochotę na tę serię! Och, kiedy ja to wszystko przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po takiej recenzji trudno się nie skusić, dzięki za polecenie dobrej lektury

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam zamiar dziś przeczytać! :)
    Pierwsza część mnie troszku zniechęciła ale za to jej koniec był zaskakujący :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytam, nie czytam bo lektura przede mną a w tym wypadku nie chcę mieć żadnych oczekiwań ;) Dam się ponieść.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka