niedziela, 15 lutego 2015

Po trupach, byle do celu.


Autor: George R.R. Martin
Tytuł: Starcie królów
Seria: Pieśń Lodu i Ognia. Tom II
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 1022

Ostatnim razem zachwycałam się tu moim najnowszym odkryciem, jakim był pierwszy tom słynnej sagi Pieśń Lodu i Ognia, czyli Grą o tron.Jestem zmuszona przyznać, że ta historia wywarla na mnie naprawdę piorunujące wrażenie. Już od długiego czasu nie miałam okazji spotkać się z tak starannie wykreowaną rzeczywistością z równie wciągającą i niebanalną fabułą. Po tak dobrym pierwszym spotkaniu nie chciałam długo czekać, dlatego zabrałam się za kolejną część - Starcie królów. Co tym razem Martin przygotował dla swoich czytelników?  

W Krainie Siedmiu Królestw sytuacja staje się jeszcze bardziej napięta, co wydawało się niemożliwe. Wiele osób zaczyna sobie rościć prawa do Żelaznego Tronu, choć nie każdemu on przysługuje. Rozpoczyna się pełen niepokoju okres dla ludzi - trwa wojna, więc trzeba się opowiedzieć po którejś ze stron. Wybór nie jest łatwy, jednakże w obliczu starcia takich potęg ciężko pozostać bezstronnym. Najważniejsze jednak dla wszystkich - czy dla poddanych, czy dla rycerzy, czy dla możnowładców, jest jedno - przetrwanie. To nie jest łatwe w obliczu nadchodzącej zimy... 

Z zadowoleniem po lekturze kontynuacji stwierdziłam, że nie czuję się ani troszeczkę zawiedziona. George R.R. Martin w prawdziwie mistrzowski sposób rozwija wątki, które rozpoczął w pierwszym tomie. Czytelnik od samego początku jest wciągnięty w wir wydarzeń i tylko uważna lektura pozwala na zrozumienie wszystkich wydarzeń - gwarantuję Wam, że to nie jedna z tych książek, w której możecie przerzucić do przodu sto stron i nadal wiedzieć, co się dzieje - tutaj każdy rozdział obfituje w mnóstwo zawirowań, dlatego czytając naprawdę należy się skupić, bo informacji do przyswojenia jest sporo. By jednak Was nie straszyć - czyta się tak przyjemnie, że same wskakują do głów! 

Dzięki tej książce możemy jeszcze lepiej poznać wszystkich bohaterów i przesłanki, które nimi kierowały - nie wszyscy byli szlachetni, o nie. Dla jednych ważna była sława, dla drugich pieniądze, a trzeci robili to dla honoru rodowego. Po przeczytaniu dwóch tomów mogę powiedzieć, że zdecydowanie pokochałam klan Starków, zapałałam wręcz nienormalną miłością do nich! Catelyn uwielbiam za to, że jest silna i potrafi nie załamywać się mimo kolejnych ciosów spadających na jej wiotkie ramiona. Robb imponuje mi tym, że mimo młodego wieku potrafił wziąć na siebie całe brzemię, jakim jest dowodzenie armią. Sansa potrafiła wydorośleć i nie zachowywać się jak małe dziecko. Arya wciąż udowadnia, że potrafi radzić sobie nawet w najtrudniejszych warunkach. Bran to tak kochany chłopiec, że za każdym razem sceny z jego udziałem rozczulają mnie ze względu na jego sytuację. A Rickon to po prostu rozczulający malec. 

Zgoła inaczej rzecz ma się z rodem Lannisterów, którzy dla mnie są po prostu okropni. Ich już tak nie wielbię, bynajmniej. Cersei od początku denerwowała mnie swoim zachowaniem, pokazując, kim ona nie jest. Jej bezkompromisowość i brak litości także nie przysporzyły jej mojej sympatii. Joffrey to po prostu smarkacz, któremu zachciało się bawić we władcę. Tyrion - nie, on do mnie nigdy nie przemawiał, może ze względu na tę zgorzkniałość, którą ciągle w nim wyczuwam? A Jaime - to po prostu nadęty buc. 

W tej części autor mniej także skupia się nieco na intrygach i knowaniach poszczególnych osób - choć dalej są one obecne, to nie jest ich aż tyle co wcześniej. Tym razem pokazuje nam, że w państwie toczy się wojna. To wciąż jest wyczuwalne i niezwykle namacalne - czytając, wręcz czujesz metaliczny zapach przelanych hektolitrów krwi, słyszysz kwik zabijanych koni, krzyki bólu mordowanych rycerzy czy najemników. Wraz z poszczególnymi dowódcami toczysz walki, snujesz plany, ustalasz taktykę i strategię. Tutaj nie masz wrażenia bycia czytelnikiem. Nie masz wrażenia bycia widzem i obserwowania wszystkiego z popcornem w ręku. Jesteś uczestnikiem wydarzeń i czujesz, że od Ciebie wszystko zależy. 


Moja ocena: 9/10

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytam Opasłe Tomiska

19 komentarzy :

  1. Z jednej strony bardzo chcę tę serię przeczytać, a z drugiej obawiam się jej ;) ale i tak jest już na mojej liście...

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż, chyba nie pozostaje mi nic innego,jak przeczytać w końcu książkę. Na szczęście nie muszę się zaopatrywać w dwa tomy, bo te już czekają na półce:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam wszystkie cztery sezony serialu( z niecierpliwością czekam na piąty i uwielbiam), więc chyba najwyższy czas zabrać się za tą serię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam każdą część, może poza "Ucztą dla wron", ta mnie znudziła. A Lannisterowie i Targarynenowie będą moimi ulubionymi rodami chyba na zawsze. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę przebrnąć prze ten drugi tom...

    OdpowiedzUsuń
  6. Póki co przeczytałam tylko pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
  7. boję się sięgnąć po tą książkę.
    oj bardzo się boję.
    ale może kiedyś jednak się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja skończyłam czytać starcie królów i teraz zabieram się za następne czesci jstem bardzo ciekawa Lannisterów tez nie cierpe ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Drugi tom właśnie przede mną mam nadzieję, że się nie zawiodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tą serię.
    Bardzo chce przeczytać ,,Taniec ze smokami. Część drugą.", ale znając Martina zakończy tak, że nie będę mogła się doczekać aż pojawi się następny tom.

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoja zdolność przelewania wrażeń w słowa czasem mnie zdumiewa.Plastycznie kreślisz to co najważniejsze i choć Martin raczej nie trafi na moją półkę, dałaś mi argumenty by wcisnąć go pewnej bliskiej osobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja wciąż jestem do całości nastawiona dosyć chłodno ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno już nie czytałam niczego Martina :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Życzę sobie mieć tyle czasu, by móc spokojnie sięgnąć po tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie napisany cykl. Nie mogę się doczekać kontynuacji.

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że jesteśmy na tym samym etapie, jeśli chodzi o tę sagę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Serial jest wspaniały, dlatego przybieram się do poznania książek, ale nie wiem, kiedy znajdę na nie czas. :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak, jak już wspomniałam w recenzji Gry o tron, ja na pewno nie przeczytam tej serii. Kompletnie mi nie leży, a nie ma co czytać na siłę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam tą serię, zakochałam się od pierwszego tomu i tylko czekam na jakąś okazję, by móc kupić :D myślałam, że serial jej nie dorówna, ale widocznie się myliłam :D już czekam na następne odcinki :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka