środa, 4 lutego 2015

Jak przeżyć, gdy za ścianą kończy się świat?


Autor: Emmy Laybourne
Tytuł: Odcięci od świata
Cykl: Monument 14. Tom I
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 344

Zawsze ciekawiło mnie to, dlaczego historie związane z przetrwaniem cieszą się taką popularnością wśród odbiorców. Czy weźmiemy pod lupę produkcje telewizyjne jak np. mój ukochany serial Lost czy niezły film Pojutrze, czy przypomnimy sobie sukces serii książkowych takich jak Jutro czy GONE, wniosek jest jeden - na coś takiego popyt. A skoro jest zapotrzebowanie, to logiczne jest, że autorzy starają się kuć żelazo póki gorące i na fali sławy poprzedniczek, wydają swoje historie. Czy są jednak jeszcze w stanie zaskoczyć czymś czytelnika i przypodobać mu się? 

Monument to miasteczko takie jak inne. Ten dzień też zaczyna się jak każdy inny... ale ma całkowicie odmienny finał. Czternastka osób - szóstka przedszkolaków, dwoje gimnazjalistów i szóstka licealistów nie trafia do swoich szkół. Zamiast tego chronią się w wielkim supermarkecie, gdyż ich kraj pada ofiarą nieprawdopodobnych anomalii - wschodnie wybrzeże jest nawiedzone przez megatsunami, do tego padła łączność, a w powietrzu unoszą się chemikalia, które mają dziwny wpływ na ludzi. Czy dzieciaki są w stanie same sobie poradzić i przetrwać?

Już same zapowiedzi sprawiły, że ta seria mocno mnie zainteresowała. Historie utrzymane w klimacie post-apokaliptycznym od pewnego czasu szturmem zdobywają rynek i sprawiają, że z przyjemnością zapoznaję się z kolejnymi wizjami danych autorów. Gdy powoli zaczęły pojawiać się kolejne recenzje na blogach, wiedziałam, że to coś dla mnie - kwestią czasu było, aż sięgnę po początkowy tom. Poczekałam więc, by recenzje, które jak grzyby po deszczu wyskakiwały na innych stronach, bym nie sugerowała się cudzym zdaniem, zaparzyłam smakowitą herbatkę, wyjęłam ciasteczka... i pozwoliłam sobie na zatonięcie w tej ciekawej historii. 

Na pewno nie można odmówić autorce tego, że przedstawiła czytelnikom wybrakowaną opowieść - zaprezentowała natomiast bardzo plastyczną wersję wydarzeń, która w rzeczywistości mogła się wydarzyć któregoś dnia. Ciężko jest uważać, że brakuje tu realizmu, ponieważ wszystkie elementy tworzą zgraną i zgrabną całość, która płynnie się uzupełnia. Nie ma tu żadnych kosmitów, wampirów, zombie czy wilkołaków, które zagrażałyby ludzkości. Z lektury książki można za to wywnioskować, że to ludzkość sama jest sobie winna wszystkich katastrof, co stanowi logiczne wyjaśnienie. 

Odciętych od świata czyta się naprawdę świetnie i w szybkim tempie. Autorka zadbała o to, by książkę dopasować jak najbardziej do grupy docelowej, dlatego posługiwała się lekkim, bardzo młodzieżowym językiem - dla niektórych może być to minusem, jednak według mnie było przemyślanym zabiegiem. Za narratora ustanowiła bowiem jednego z chłopięcych bohaterów, więc wszystko sprawiało wrażenie naturalnego. Tak jak i bohaterowie - wszyscy byli szczerzy i tacy świeży, wydawali się być dobrze wykreowani, choć wydaje mi się, że troszkę widoczne było w nich niedopracowanie. Może ze względu na ilość postaci - stworzenie czternastu osób z krwi i kości to dość ciężkie przedsięwzięcie. 

Pierwszy tom trylogii Emmy Laybourne to dobry kawałek literatury młodzieżowej, pokazujący nowe, świeże spojrzenie na temat globalnej katastrofy. W ciekawy sposób pokazuje to, jak grupka młodych osób stawia czoła wielu problemom, z których najważniejszym jest ich przetrwanie. Wszystko jest okraszone niebanalnymi zwrotami akcji, dość dużą dawką emocji i prawdziwością bijącą ze stron, co sprawia, że książkę poznaje się z dużą radością. To zdecydowanie historia skierowana do młodzieży, aczkolwiek część starszych dzieci również może czerpać przyjemność z lektury.


Moja ocena: -7/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam opasłe tomiska
Okładkowe Love

13 komentarzy :

  1. Pierwszą część udało mi się zdobyć, więc oczekuję na czas gdy wreszcie po nią sięgnę, bo nie mogę się doczekać, mam nadzieję, że się nie rozczaruję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie zachęciłaś tą recenzją. Muszę ją dodać do swojej długiej listy książek, które chcę przeczytać.
    Świetna recenzja, przyjemnie się ją czytało :)
    http://z-ksiazka-przez-swiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka tylko czeka na mojej półce aby po nią sięgnąć i przeczytać :) Mam nadzieję, że i Ja się nie zawiodę :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślałam o tej książce, ale jakoś nie ta "fascynacja" tą książka osłabła...

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze przeczytać pierwszą część.. Tyle dobre go słyszałam o tej serii..ale to później, jak szum troszkę minie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam ,,Jutro" i ,,Gone" i obie książki bardzo mi się spodobały, wiec z tą też powinno być podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie historie i tę też mam w planach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. jedna z lepszych serii jakie czytałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spodziewałam się,że zniszczysz tę pozycję ;) A tu takie miłe zaskoczenie. Jednak chyba warto dać tej pozycji szansę. czytałam wiele opinii, że najbardziej męcząca jest tu wielowątkowość.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ksiązka jest w blogsferze wychwalana i to w stu procentach moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka mi się podobała, a w kolejce już czekają dwa następne tomy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. To kolejna książka, które jest na mojej liście. A po tej recenzji chcę ją przeczytać jeszcze bardziej!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka