wtorek, 27 stycznia 2015

Kolejna odsłona miłości - niby podobna do innych, a jednak różna.


Autor: Abbi Glines
Tytuł: Przypadkowe szczęście
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 320 

Wariat. Szaleniec. Obłąkaniec. Psychol. Często wielu ludzi używa tych słów w odniesieniu do innych osób - czasem ma to wydźwięk nieszkodliwy, ponieważ jest użyte w żartobliwym kontekście. Natomiast czasami zdarza się, że takie słowo ma na celu pokazanie większej lub mniejszej niepoczytalności danej jednostki. Z pewnością nie jest łatwo żyć z człowiekiem mającym problemu natury psychicznej - wielu ludzi decyduje się na oddanie takiej osoby w miejsce, gdzie znajdują się tzw. pokoje bez klamek. Co jednak, gdy taka opcja nie wchodzi w grę, a swoje życie z osobą szaloną musi wieść małe dziecko? 

Della na pierwszy rzut oka stanowi bardzo ładną, młodą kobietę, taką jakich niewiele. Nikt nie wpadłby jednak na to, że jej uśmiech może stanowić maskę dla traumatycznej przeszłości dziewczyny. Teraz chce ona odciąć się od tego, dlatego decyduje się na podróż przed siebie - ale już na stacji benzynowej poznaje kogoś, kto doprowadzi do zaburzenia całego jej dotychczasowego życia. Woods jest mężczyzną z marzeń niegrzecznych dziewczynek - przystojny, ostry i majętny. Czy jednak będzie w stanie wyrzec się czegoś, do czego dążył całe życie? 

Każdy z nas lubi sięgać po coś, co jest znane, lubiane i wypróbowane. Po coś, po czym wie, czego się spodziewać, a czego nie. Również należę do takich osób, ponieważ często sięgam po książki autorów, którzy w jakiś sposób przyciągnęli do siebie moją uwagę. Wydaje mi się jednak, że nie tylko tym żyje czytelnik. Bo nic nie jest w stanie zastąpić nowego, interesującego odkrycia i satysfakcji, że poznało się coś dobrego. Czy przy sięgnięciu po twórczość nieznanej mi dotąd Abbi Glines towarzyszyły mi takie uczucia? 

Muszę przyznać, że tak. Do tej pory nie miałam bezpośredniego zetknięcia się z czymś, co wyszło spod jej ręki - wciąż spotykałam się z rozmaitymi recenzjami, które sprawiały, że ciekawiło mnie, co takiego w tych książkach jest. I choć nie zaczęłam uważać tej autorki za niesamowicie utalentowaną pisarkę, to jednak ma ona w sobie to coś, co sprawiło, że z przyjemnością poświęciłam wieczór na zapoznanie się z nią. I wcale tego nie żałuję, bo podejrzewam, że jeszcze nie raz i nie dwa zaproszę ją do umilenia mi czasu tak sympatycznymi bohaterami.

Tak, to zdecydowanie jedna z tych książek, gdzie autorka stara się pokazać nam różne skrajności - w jednym momencie jest cukierkowo i słodziutko, za chwilę wszystko nabiera ostrości niczym po dodaniu szczypty chilli, a następnie ponownie jest łagodzone. Nie dotyczy to jedynie wydarzeń, bo również i wspomnianych chwilę wcześniej postaci. Wydają się być beztroskie, optymistyczne i bez zahamowań - ale to tylko pozory. W głębi każdy jest inny, lecz skrywa to pod grubym i solidnym pancerzem, którego pozbywają się z czasem. 

To jedna z książek, które mają na celu pokazanie nam, że nic nie jest takie, na jakie wygląda. Abbi Glines uświadamia swoim czytelniczkom, że przeszłość każdego człowieka ma ogromny wpływ nie tylko na jego teraźniejszość, ale i przyszłość. Pokazuje, jak wielka jest siła prawdziwej miłości - takiej, dla której nie istnieją żadne przeszkody czy bariery. Może nie zaskakuje, ale napawa optymizmem. Gdybym miała ocenić, dla kogo jest to napisana książka, to po namyśle dochodzę do wniosku, że dla osób, które nie boją się marzeń - o miłości, odszukaniu kogoś, kto pokocha nas ze wszystkimi wadami i o kimś, kto pomoże w walce z własnymi zmorami.


Moja ocena: 7/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Okładkowe Love 

20 komentarzy :

  1. Uwielbiam takie ksiązki i nie powiem, że mnie nie ciągnie ;) sięgnęłabym choćby zaraz

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostanio, często rzuca mi się w oczy ta książka i jestem jej coraz bardziej ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam w planach i chyba zacznę szybciej czytać, niż sądziłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja właśnie zaczytuję się w tomie trzecim tej serii- "Zacznijmy od nowa" ;-) Strasznie polubiłam twórczość tej pani ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka czeka w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaintrygowałaś mnie ta książka, chociaż takich nie zdarza mi się często czytywać. Ale ta okładka jest okropna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę okropna? Według mnie świetna, podoba mi się bardzo jej kolorystyka, jak i motyw. :)

      Usuń
  7. Z wielką chęcią kiedyś przeczytam, bo polubiłam autorkę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od jakiegoś czasu często trafiam na recenzje książek tej autorki. Aż sama mam ochotę je poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaczęłam teraz znajomość z Glines - od jej debiutu ,,Breathe", później mam w planach ,,O krok za daleko". Jeśli przypadną mi do gustu, to pewnie sięgnę i po ,,Przypadkowe szczęście".

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę nią przeczytać. Zapowiada się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam dosyć mieszane opinie o serii Glines, więc muszę się przekonać sama na własnej skórze, czy spodoba mi się jej seria. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie miałam okazji czytać o Woodsie, ale znam za to pierwszy tom trylogii o Rushu i Blair. Z początku uważałam, że będzie to kolejne czytadełko, które przeczytam i puszczę dalej w świat. Nic bardziej mylnego! Autorka, rzeczywiście nie należy do wybitnych pisarek, ale potrafi przyciągnąć uwagę czytelnika. Jej historie mają w sobie to coś co sprawia, że chce się więcej :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Miłości w książkach nigdy za wiele, przynajmniej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Same pozytywne opinie na temat tej książki, a ja jeszcze jej nie przeczytałam. Nie powiem dużo wymagam od tej powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już kilkakrotnie natknęłam się na tę książkę, ale jakoś mi do niej nie po drodze. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam pierwszą część, ale niestety rozczarowała mnie. Opisy aktów seksualnych były dla mnie niesmaczne. Mimo to mam w planach poznać resztę serii. Ot, z czystej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem, czy autorka mnie prześladuje, ale coraz więcej książek jej autorstwa napotykam, a do tego te zachęcające recenzje, mam na książki wielką ochotę. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tej książki nie czytałam, choć lubię Glines - jest idealna, gdy potrzebuję czegoś lekkiego. Będę miała na uwadze tę propozycję;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka