wtorek, 13 stycznia 2015

Jak dostać się do Gdzie Indziej?


Autor: Gabrielle Zevin
Tytuł: Gdzie indziej
Wydawnictwo: INITIUM 
Liczba stron: 240
Moja ocena: 7+/10

Jaki wiek jest odpowiedni na śmierć? Wielu z nas chciałoby, by umieranie nie dotykało ani nas samych, ani bliskich nam osób, jednak nie nad wszystkim jesteśmy w stanie panować. Często, gdy umiera młoda osoba to ciężko nie słyszeć stwierdzeń, według których to nie był jej czas - w końcu tyle jeszcze przed nią. W ten sposób próbujemy być sędziami i decydować, kto powinien umrzeć, a kto nie. A tak niestety nie można. Bo choć takie wydarzenie wydają się nie do pomyślenia i trudne do wyobrażenia, to zdajemy sobie sprawę, że prędzej czy później każdy odejdzie gdzie indziej. 


Nie znacie dnia ani godziny - to zdanie idealnie pasuje do Lizzie, której losy w jednej chwili zostają całkowicie odmienione. Prawie szesnastoletnia dziewczyna zostaje potrącona przez samochód i umiera. Przenosi się do tajemniczego miejsca o zagadkowej nazwie Gdzie Indziej, które pozornie podobne jest do Ziemi - główną różnicą jest to, że czas płynie na opak, a ludzie tu młodnieją, zamiast się starzeć. Liz ciężko jest się pogodzić z nową sytuacją, nie rozumie jej i jest pełna rozżalenia - głównie do winowajcy, który przyczynił się do jej śmierci. Czy uda się jej mu przebaczyć? 

Bardzo często zdarza mi się sporządzać rozmaite listy z wypisanymi w kolumnach tytułami książkowymi, które koniecznie muszę przeczytać, a najlepiej to w jak najszybszym czasie. Częściej jest jednak tak, że podczas wędrowania po różnych stronach internetowych spotykać książki, które koniecznie muszę przeczytać jużteraznatychmiast, więc od razu pędzę do biblioteki, a tytuły z listy muszą się zbroić w cierpliwość. Tak było i teraz - miałam sięgnąć po jedną z dość długo leżących książek na półce, a wybrałam coś dopiero ujrzanego - czy warto? 

Podejmowanie przez autorów tematyki związanej ze śmiercią i tym, "co dalej", zawsze było dość trudnym przedsięwzięciem. W swojej stosunkowo cienkiej książce Gabrielle Zevin zabiera czytelnika wraz z Lizzie w podróż do Gdzie Indziej, które ma dużo wspólnego z naszym światem, choć kilka różnic też ma. Możliwość porozumiewania się z psami uznałam za świetną, lecz młodnienie w czasie początkowo spotykało się się u mnie z wątpliwościami. Z czasem i ten pomysł autorki polubiłam.

Bardzo spodobało mi się przedstawienie postaci Lizzie. Nie została ona ujęta jak silna i bezkompromisowa nastolatka, lecz tak jak powinna - jak młoda... no właśnie, kto? Dziewczynką już nie była, kobietą też nie. Taki stan przejściowy, który idealnie udało się autorce odmalować. Osoba pełna wątpliwości, lęków i strachu, pokazująca nam, że śmierć nie jest wcale odległym zagadnieniem, a dotknąć nas może w każdym momencie, niezależnie od tego, czy się jej spodziewamy, czy nie.

Jedyne małe zastrzeżenia, jakie mogę skierować do Zevin, to te związane z delikatnym wątkiem romantycznym. Rozumiem, że autorka nie chciała nim zdominować fabuły i uczynić go osią dla przestawianych wydarzeń, jednak dla mnie wydawał się on często traktowany po macoszemu - raz ważny i wysuwany na pierwszy plan, za chwilę spychany gdzieś na bok, co wydawało się troszkę z czapy, gdyż powinien mieć stałe umiejscowienie, a nie takie zależne od zachciewanek autorki. 

Gabrielle Zevin w Gdzie Indziej przedstawia czytelnikowi złożona historię o tym, jak ważna dla każdego z nas jest siła zrozumienia, wybaczenia i miłości. Prezentuje swoją wizję na życie po śmierci,a  robi to w niezwykle zgrabny sposób. Pokazuje również swoim czytelnikom, że wbrew pozorom nie wszystko można kontrolować i i że nad niektórymi rzeczami nie można zdobyć władzy. To powieść skierowana według mnie głównie do młodzieży, mająca na celu pokazanie jej najważniejszych spraw w życiu, choć sądzę, że starsze czytelniczki również może zauroczyć. 


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Okładkowe Love

9 komentarzy :

  1. Swego czasu polowałam na ,,Gdzie indziej", ale potem odpuściłam. Nie wiem, czy uda mi się do niej ,,wrócić", choć słyszałam dość dobre opinie. Może kiedyś, ale nie będę gorączkowo jej poszukiwać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może nie do końca nie w moim stylu, a jednak nie jestem do niej do końca przekonana. Jeśli jednak wpadnie mi w ręce całkiem możliwe, że przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie książki, chociaż zachowuję się wtedy trochę tak jak masochistka i dotykam tam gdzie najbardziej boli...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogłabym ją poznać bliżej :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze...musi być bardzo frapująca. Poszukam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy akapit świetny! Co do list, mam tak samo, a lista książek które muszę przecztać w 2015 pozostanie pewnie uboższa tylko o kilka tytułów :) A co do książki to musi być intrygująca. Lizzie przedstawiona w wieku pośrednim musi być postacią ciekawą i jestem zainteresowana, jaka ona naprawdę jest.

    OdpowiedzUsuń
  7. Po przeczytaniu "Zapomniałam, że Cię kocham" muszę sięgnąć po tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę że to książka w sam raz dla mnie. Myślę że mogłaby mi się spodobać. Tematyka bardzo mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  9. Młodnienie z czasem wydaję mi się dziwnym pomysłem, ale może i ja się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka