środa, 30 kwietnia 2014

Przegląd zapowiedzi, czyli co ciekawego czeka na czytelnika w maju.

Karin Slaughter - Zimny strach / Karin Slaughter - A Faint Cold Fear
Autor: Karin Slaughter
Tytuł: Zimny strach
Gatunek: Sensacja i kryminał
Wydawnictwo: Fabryka Sensacji
Data premiery: 07.05.2014
Opis: Jak blisko pozwolisz podejść zabójcy? Sara Linton, pełniąca obowiązki koronera w miasteczku Heartsdale w stanie Georgia, zostaje wezwana do campusu miejscowego college'u, gdzie znaleziono zwłoki studenta. Chłopak przypuszczalnie popełnił samobójstwo, teorię tę popierają władze uczelni pragnące uniknąć skandalu, lecz ani Sara, ani szef policji Jeffrey Tolliver nie kryją wątpliwości. Wkrótce dochodzi do dwóch kolejnych samobójstw oraz do brutalnego ataku na młodą kobietę.


Dmitry Glukhovsky - Witajcie w Rosji / Dmitry Glukhovsky - The Russian Anti-Popular TalesAutor: Dmitry Glukhovsky
Tytuł: Witajcie w Rosji
Gatunek: Powieść
Wydawnictwo: Insignis
Data premiery: 21.05.2014
Opis: Długo oczekiwana i zaskakująca książka Dmitrija Glukhovsky'ego. Być może pierwsza od wielu lat próba uczciwego opowiedzenia o Rosji widzianej oczami nowego pokolenia. Prowokacja. Skandal. Bomba. Nowa literatura.



Trudi Canavan - Złodziejska magia / Trudi Canavan - Thief's Magic

Autor: Trudi Canavan
Tytuł: Złodziejska magia
Gatunek: Fantastyka
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data premiery: 13.05.2014
Opis: Pierwszy tom niecierpliwie wyczekiwanej kolejnej trylogii najpopularniejszej autorki fantasy ostatniego dziesięciolecia. W świecie, w którym magia napędza rewolucję przemysłową, student archeologii, Tyen, odkopuje księgę zwaną Vella, która posiada zdolność odczuwania. Vella - niegdyś młoda czarodziejka zajmująca się introligatorstwem - została zmieniona w pożyteczne narzędzie przez jednego z najpotężniejszych czarnoksiężników wszechczasów. Od tamtej pory zbiera informacje, między innymi kluczowe wskazówki na temat katastrofy czekającej świat Tyena. Tymczasem w krainie rządzonej przez kapłanów Rielle, córkę farbiarza, nauczono, że posługiwanie się magią oznacza okradanie aniołów. Wie jednak, że ma do tego talent, i że w mieście przebywa pewien zdeprawowany człowiek, który chętnie nauczy ją, jak się nią posługiwać - jeżeli tylko odważy się zaryzykować gniew aniołów. Nie wszystko jednak jest zgodne z przekonaniami, w jakich wychowano Tyena i Rielle. Ani natura magii, ani prawa ich krajów. A nawet ludzie, którym ufają.


Kiera Cass - Elita / Kiera Cass - The EliteAutor: Kiera Cass
Tytuł: Elita
Gatunek: Dla młodzieży
Wydawnictwo: Jaguar
Data premiery: 21.05.2014
Opis: Drugi tom "Rywalek". Do pałacu przybyło trzydzieści pięć dziewcząt. Teraz zostało ich tylko sześć. Ami i książę Maxon stają się sobie coraz bliżsi, jednak dziewczyna wciąż pamięta o Aspenie, chłopaku, którego darzyła szczerą miłością, jeszcze zanim trafiła do pałacu. 



Paulo Coelho - Zdrada / Paulo Coelho - Betrayals
Autor: Paulo Coelho
Tytuł: Zdrada
Gatunek: Powieść
Wydawnictwo: Drzewo Babel
Data premiery: 21.05.2014
Opis: Linda ma 31 lat. Wszyscy uważają, że ma wspaniałe życie. Mieszka w Szwajcarii, jednym z najbezpieczniejszych państw świata. Jest w stałym związku. Ma kochającego męża, urocze i dobrze wychowane dzieci oraz świetną pracę dziennikarki. Jednak Linda zaczyna buntować się przeciw rutynie i przewidywalności swojego życia. Nie jest w stanie dłużej udawać, że jest szczęśliwa, gdy w rzeczywistości czuje jedynie apatię. Wszystko zmienia się, kiedy spotyka swojego byłego chłopaka. Jakub jest znanym politykiem, z którym Linda przeprowadza wywiad. Podczas spotkania budzi się w niej dawno zapomniane uczucie - pożądanie. Wbrew wszystkiemu Linda postanawia zdobyć dawną miłość. Chcąc osiągnąć swój cel, musi sięgnąć dna ludzkich uczuć, by na koniec odnaleźć szczęście. "Lepiej nie żyć wcale, niż nie kochać".


Jennifer Estep - Wina Gwen Frost. Akademia Mitu IV / Jennifer Estep - Crimson FrostAutor: Jennifer Estep
Tytuł: Wina Gwen Frost
Gatunek: Dla młodzieży
Wydawnictwo: Dreams
Data premiery: 09.05.2014
Opis: Przed moimi oczyma mignęła twarz - najpotworniejsza, jaką kiedykolwiek ujrzałam. Mimo że ze wszystkich sił starałam się zapomnieć o tym, co się stało, widziałam go wszędzie. To był Loki - bóg złoczyńca, którego uwolniłam wbrew własnej woli. Powinnam była zgadnąć, że moja pierwsza randka z Loganem Quinnem skończy się kompletną porażką. Gdybyśmy wpadli w zasadzkę żniwiarzy albo wdali się w jakąś przypadkową bójkę, byłabym mniej zaskoczona. Ale dać się aresztować podczas popijania kawy w modnej knajpie? Tego nie przewidziałam. Zostałam oskarżona o dobrowolne udzielenie pomocy żniwiarzom w uwolnieniu Lokiego z więzienia - a osobą, która prowadzi rozprawę przeciw mnie jest Linus Quinn, ojciec Logana. Najgorsze, że niemal wszyscy w akademii uważają mnie za winną tej zbrodni. Jeśli mam z tego wyjść zdrowo i cało, muszę się sama zatroszczyć o obronę. 


Tahereh Mafi - Dar Julii / Tahereh Mafi - Ignite me
Autor: Tahereh Mafi
Tytuł: Dar Julii
Gatunek: Dla młodzieży
Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 21.05.2014
Opis: Trzeci tom bestellerowej serii o losach Julii, która podbiła serca czytelników na całym świecie. Julia już wie, że tylko ona może zatrzymać Komitet Odnowy. Ale aby go pokonać, potrzebuje pomocy kogoś, komu nigdy nie potrafiła zaufać - Warnera. Podczas współpracy z nim przekona się, że nie wszystko, co wie o nim i Adamie, jest prawdą.



Autor: Alice Munro
Alice Munro - Księżyce Jowisza / Alice Munro - The Moons of JupiterTytuł: Księżyce Jowisza
Gatunek: Powieść
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data premiery: 21.05.2014
Opis: W tych przepięknych i nieustannie zaskakujących opowiadaniach jednej z najbardziej uznanych współczesnych prozatorek wiele się dzieje: zdrady, pojednania, romanse czy żałoba po ukochanej osobie. Ale najważniejsze w "Księżycach Jowisza" są przemiany bohaterów, ich konfrontacje z sobą samym pełne gniewu, urazy i nieskończonego współczucia, które bohaterowie komunikują czytelnikom z elektryzującą mocą. Tematyka zbioru zdominowana jest przez rozpacz i smutek kobiet.



Przemysław Skokowski - Autostopem przez życieAutor: Przemysław Skokowski
Tytuł: Autostopem przez życie
Gatunek: Podróże
Wydawnictwo: Muza
Data premiery: 21.05.2014
Opis: Książka jest relacją podróży autostopem z Gdańska do Birmy przez Litwę, Łotwę, Rosję, Kazachstan, Kirgistan, Chiny, Laos i Tajlandię. W ciągu 3 miesięcy Przemek przejechał 26 tys. km. Książka wzrusza, bawi i uczy. Autor opisuje swoje zwariowane, często zabawne przygody, wzruszające spotkania z dziećmi w sierocińcach w Rosji czy Kirgistanie w czasie realizacji projektu Postcards from Europe, ale także przekazuje wiele wskazówek wszystkim tym, którzy chcieliby podróżować autostopem. Autor wyznając system wartości oparty na podstawowych zasadach, takich jak: wiara, miłość, szacunek i uczciwość, jest otwarty na spotkanie z drugim człowiekiem, życzliwy i gotowy pomagać innym. Książka przesycona jest dzięki temu pozytywną energią, którą Autor zaraża Czytelnika.



Unni Lindell - Słodka śmierć / Unni Lindell - SukkerdødenAutor: Unni Lindell
Tytuł: Słodka śmierć 
Gatunek: Sensacja i kryminał
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data premiery: 21.05.2014
Opis: Inspektor Cato Isaksen ma do rozwiązania trudną sprawę z własnego podwórka. Szef policji kryminalnej ulega wypadkowi, w śpiączce trafia do szpitala i umiera. Okazuje sie jednak, że jego śmierć nie nastąpiła z powodu komplikacji powypadkowych. Cato bierze sobie do pomocy Marian Dahle, która była blisko zaprzyjaźniona z ofiarą.



Terry Pratchett - Para w ruch / Terry Pratchett - Raising SteamAutor: Terry Pratchett
Tytuł: Para w ruch
Gatunek: Fantastyka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data premiery: 15.05.2014
Opis: Najnowsza powieść z cyklu Świat Dysku! Ku zaskoczeniu Patrycjusza, lorda Vetinariego, w Ankh-Morpork pojawia się nowy wynalazek - wielka i hałaśliwa machina, wykorzystująca potęgę wszystkich czterech żywiołów: ziemi, powietrza, ognia i wody. A że to Ankh-Morpork, już wkrótce ściąga tłumy zachwyconych gapiów; niektórzy wcześniej dostrzegli ducha czasów i przybywają uzbrojeni w notesy i płaszcze przeciwdeszczowe. Moist von Lipwig nie należy do miłośników ciężkiej pracy. Oczywiście, kierując Urzędem Pocztowym, Królewskim Bankiem i Mennicą wnosi swój wkład, ale polega on głównie na słowach. A słowa na szczęście nie są zbyt ciężkie i rzadko wymagają smarowania. Jednakże Moist bardzo lubi pozostawać przy życiu, co sprawia, że nowa oferta Vetinariego jest trudna do odrzucenia... Para idzie w ruch nad Światem Dysku, a jej poganiaczem jest pan Simnel, człowiek z kaszkietem i suwakiem logarytmicznym, mający ciekawy układ z sinusem i cosinusem. Jeśli Moist chce się utrzymać na torze, musi się zmierzyć z wiadrami smaru, człowiekiem, który niekiedy zrzuca pracowników ze schodów i grupą mocno rozgniewanych krasnoludów.

-------------------------------------------------------------------
Maj obfituje w nowości, a te przedstawione przeze mnie to tylko ich niewielka część. Osobiście czekam jedynie na ostatnią opisaną przeze mnie pozycję książkową, a mianowicie "Parę w ruch" Pratchetta, który jest moim ulubionym autorem, dlatego nie mogę się doczekać, co tym razem ciekawego wymyślił. Prawdopodobnie sięgnę też po "Elitę" i "Dar Julii" ze względu na fakt, że czytałam poprzednie części i chętnie poznam zakończenie jednej historii oraz ciąg dalszy drugiej. Po które książki na pewno nie sięgnę? Zdecydowanie twórczość pana Coelho nie jest stworzona dla mnie, dlatego daruję sobie. Wątpię też, bym resztę młodzieżówek wzięła w swoje łapki, choć kto wie? 

wtorek, 29 kwietnia 2014

"Odsuńcie się! Miejsce, miejsce! Proszę się przesunąć, królowa idzie!"

Okładka książki Kochanice królaAutor: Philippa Gregory
Tytuł: Kochanice króla
Wydawnictwo: Książnica
Liczba stron: 704
Moja ocena: 9/10

Prawie każda z dziewczynek marzyła kiedyś, by być księżniczką. Możliwość noszenia pięknych, bogatych sukienek, posiadanie rzeszy pokojówek i służących na każde zawołanie, mieszkanie w ogromnym zamku, wycieczki karetą i oczywiście przystojny książę - kto by nie chciał takiego życia? Ciekawe jednak, czy jak myśli się o tych wspaniałościach, to ma się też na uwadze wszystkie zobowiązania, jakie wiążą się z taką funkcją. Podejrzewam, że mnóstwo księżniczek wiele by dało, by móc prowadzić zwyczajne, proste życie, które jest obiektem narzekań i utyskiwań ludzi.

Anna Boleyn to kobieta znana przez sporą ilość osób, podejrzewam, że każdy w mniejszym lub większym stopniu kojarzy jej imię i nazwisko z kobietą, na której punkcie oszalał król Anglii do tego stopnia, że zdecydował się na opuszczenie swojej małżonki i oderwanie państwa od Watykanu. Kto jednak zna jej młodszą siostrę, która jako pierwsza znalazła się w łaskach Henryka VIII i utorowała ścieżki Annie? 

Maria jest kilkunastoletnią dziewczyną, która ma (nie)szczęście należeć do sławnego i specyficznego rodu Howardów. Poszczególni członkowie tacy jak ona nie mają zbyt wiele do powiedzenia, o wszystkim decydują starsi krewni. To właśnie jej rodzina podejmuje decyzję, której skutkiem jest opuszczenie przez Marię jej męża i zostanie królewską faworytą. Dziewczyna zakochuje się w monarsze, lecz po przybyciu na dwór angielski Anny, król odstawia dawną kochankę na bok. Druga Boleynówna jest o wiele bardziej ambitna i zdeterminowana - nie zamierza dzielić losu Marii i zostać jedynie zabawką królewską, jej celem staje się królewska korona...

Maria jako narratorka całej opowieści przybliża czytelnika do epoki i miejsca, w którym żyła - pokazuje, że pałac to nie miejsce wiecznych balów i maskarad, a teren, gdzie ciągle obecne są plotki, intrygi i spiski, gdzie ciągle trzeba mieć się na baczności, gdyż w każdej chwili ktoś Cię obserwuje i czeka na najmniejsze potknięcie. Ukazuje całą bezwzględność na arenie, gdzie walka toczy się o sympatię króla i jego przychylność - to nie jest dobre miejsce na sentymenty i przyjaźnie. Najlepszym przykładem są obie siostry, które nieustannie rywalizują o względy królewskie w imię idei swych krewnych, nawet kosztem własnego szczęścia. 

Dzięki swej książce Philippa Gregory przybliża czytelnika do historii - pokazuje autentyczne postaci i ich poczynania. To z kartek jej powieści przekonujemy się, w jaki sposób całe zdarzenie się potoczyło - widzimy, jak człowiek ogarnięty żądzą, pasją i miłością najpierw był w stanie poświęcić dla jednej kobiety wszystko - rozwieść się z Katarzyną Aragońską i utworzyć nowy Kościół z sobą na jego czele, a potem z równym zaangażowaniem doprowadzić do jej upadku, fałszując dowody i skazując ją na śmierć, byle tylko móc poślubić inną kobietę, która mogłaby dać mu upragnionego dziedzica tronu.

Bohaterowie są pokazani w wyrazisty sposób - każdy ma swoje odrębne cechy: Anna pokazana jest jako próżna kobieta, pragnąca jedynie władzy i nie bojąca się sięgnąć po wszystkie dostępne środki, byle tylko ją zdobyć; stojąca w opozycji Maria wydaje się być słodką dziewczyną naiwnie zakochaną w królu, choć później wraz z upływającym czasem śledzimy jej wielką przemianę - staje się prawdziwą lwicą, dojrzałą kobietą nie obawiającą się walczyć o siebie i swoich najbliższych. Oprócz sióstr jest plejada innych postaci, bez których ta powieść nie mogłaby zaistnieć, jednak to one grają pierwsze skrzypce. Która z nich bardziej przypadła mi do gustu? Muszę przyznać, że od dawna fascynowała mnie postać Anny, mimo jej niekorzystnego obrazu funkcjonującego w dziejach historii, to dla mnie zawsze była biedną, smutną dziewczyną, która padła ofiarą zbyt wyolbrzymionych ambicji swej rodziny. 

Całość prezentuje się bardzo interesująco, książka potrafi wciągnąć na długie godziny, pozwalając zapomnieć o otaczającym nas świecie. Autorka nie pozostawiła tu zbyt wiele miejsca dla własnych insynuacji, ponieważ przed napisaniem "Kochanic króla" starannie zapoznała się z epoką i postaciami w opracowaniach wielu historyków, o czym może świadczyć bogata biografia na końcu książki. Mogę z ręką na sercu polecić ją dla wszystkich osób, która mają ochotę na zapoznanie z opowieścią wręcz magiczną, bogatą w wydarzenia, która nie pozwoli ani na chwilę nudy.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

"Mamo, nie oddam jej nerki! Co z tego, że skażę ją na śmierć!"

Okładka książki Bez mojej zgodyAutor: Jodi Picoult
Tytuł: Bez mojej zgody
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 440
Moja ocena: 8/10

Jedną z cech ludzkiej świadomości jest wolna wola, to dzięki niej ludzie mają wybór przy rozstrzyganiu danej kwestii i mogą postąpić wedle swojej zachcianki lub według tego, co dyktuje im sumienie. Ważne jest jednak, że ostateczny werdykt to oni orzekają. Czy jednak we wszelakich przypadkach można mówić, że każdy ma ową wolną wolę?

Nie wiem, czy istnieje rodzic, który życzyłby swojemu dziecku choroby i cierpienia. Przeciwnie, każdy stara się je uchronić przed całym złem, lecz przychodzi czas, kiedy otoczenie latorośli pancerzykiem nie jest wystarczające i następuje coś, z czym nawet ogrom rodzicielskiej miłości nie jest w stanie sobie poradzić, zatem jak wtedy pokonać przeszkody stojące na drodze?

Sara i Brian Fitzgerdaldowie prowadzą życie takie, jak miliony innych ludzi, dopóki nie dowiadują się, że ich ukochana córeczka Kate ma raka. Podejmują mnóstwo decyzji, które mają pomóc dziecku w prowadzeniu normalnego życia, jedną z nich jest zapłodnienie in vitro, by stworzyć genetycznie identyczne dziecko, które byłoby dawcą szpiku dla starszej siostry. Na świat przychodzi Anna. I odtąd jej życie jest dokładnie podporządkowane chorej.

Kate miała 16 lat, co było i tak ogromnym osiągnięciem, gdy poszczególne narządy w jej ciele zaczęły powoli odmawiać posłuszeństwa i współpracy. Gdy pewnego dnia okazało się, że jej nerki nie są w stanie samodzielnie pracować, a dializy już nie pomagają, rodzice uznali, że pobiorą owy organ od swojej młodszej córki. Uznali to za naturalną rzecz, która według nich nie wymagała z nią konsultacji, dlatego szokiem było dla nich, gdy okazało się, że trzynastolatka pozwała ich do sądu i wniosła wniosek o usamowolnienie. Rozpoczyna się walka, w której po jednej stronie stoją rodzice walczący o życie córki, a po drugiej drugie dziecko, które nie chce być tylko dawcą narządów dla siostry...

W książce nie istnieje jeden narrator - wypowiadają się Anna, Sara, Brian, Jesse (ich najstarszy syn), Campbell - adwokat Anny i Julia, dlatego akcja nie jest monotonna, a sytuacja jest poznawana przez czytelnika z wielu punktów widzenia. Dzięki temu ma się możliwość zrozumienia punktu widzenia Anny, która czuje się wykorzystywana i niepotrzebna, choć jej obecność jest dostrzegana tylko wtedy, gdy jest niezbędna dla Kate; poznaje się też odczucia Sary, która jest w stanie poświęcić wszystko dla ratowania chorej pociechy; dowiaduje się, dlaczego Jesse pakuje się w rozmaite problemy i stopniowo niszczy sobie życie.

Postacie zostają przedstawione bardzo ludzko, dlatego bynajmniej nie wydają się nam obce. Mają swoje strapienia, posiadają swe zalety, choć także szereg wad, a każda z nich jest indywidualnością - nikt nie został potraktowany po macoszemu, dlatego możemy zobaczyć dokładnie ich cechy charakteru składające się na osobowość wszystkich z bohaterów.

W trakcie czytania borykałam się ciągle z problemem - która ze stron ma rację? Czy matka, która postanowiła urodzić córkę tylko po to, by służyła do wszelakich przeszczepów i nieustannie poświęcała ją bez zapytania o własne zdanie, czy córka, która wystąpiła o przyznanie jej pozwolenia o rozporządzaniu swoimi organami, wiedząc, że jest to równoznaczne ze skazaniem własnej siostry (!) na śmierć? Czy można osądzić, po czyjej stronie leży racja i potępić opozycję? 

Samo zakończenie książki jest dla mnie straszne, ponieważ spodziewałam się kompletnie innego podsumowania całej historii, a autorka jak widać miała własną ideę niepokrywającą się z moją. Nie sposób nie uronić łez i nie mieć żalu, że tak, a nie inaczej wszystko się kończy, choć trzeba przyznać, że Picoult miała ciekawy pomysł.

Historia Jodi Picoult pokazuje, jak ciężka jest sztuka dokonywania wyborów. Uświadamia czytelnika w aktualnym temacie i pozwala odpowiedzieć sobie na pytania, jakimi cechami powinna być obdarzona dobra matka, a jakimi córka, co to w ogóle znaczy być dobrym człowiekiem i jak postąpić w sytuacji patowej, która wydaje się pozornie nie mieć wyjścia. Tłumaczy też, jakie wartości w życiu są ważne oraz pokazuje spojrzenie na etykę i moralność ludzką. 

niedziela, 27 kwietnia 2014

"Bez smutku nie zaznalibyśmy chwili radości."

Okładka książki Gwiazd naszych winaAutor: John Green
Tytuł: Gwiazd naszych wina
Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 312
Moja ocena: 6+/10

Jak wielu z nas zastanawia się nad chorobami? Czy potrafimy wyobrazić sobie sytuację, w której bylibyśmy uzależnieni od otaczających nas bliskich osób, skazani na ich łaskę i niełaskę? Czy łatwo jest utożsamić się z osobą, dla której ważne są najdrobniejsze i nieznaczne chwile, a każdy dzień życia może być tym ostatnim? Czy umiemy myśleć o śmierci? Wyobrażać sobie, że w jednej chwili żyjemy, cieszymy się, a w drugiej PSTRYK! i nas nie ma? Żyjemy jedynie w pamięci naszych bliskich, a gdy oni odejdą, to czeka nas zapomnienie. Czy jednak chcemy być skazani na bycie anonimowymi w historii świata?

Dla wielu rak to wyrok. Jest chorobą, na którą nie ma żadnego specyfiku, który dałby pewność, że chory wyzdrowieje. To przypadłość pełna szacunków, kalkulacji i statystyk - wciąż się słyszy o ilości szans na wyzdrowienie. Gorzej jednak, gdy trafia się do grupy, dla której przeznaczeniem jest śmierć i nie dane jest cieszyć się na nowo wszystkimi drobiazgami. Jak jednak być szczęśliwym, gdy ma się świadomość, że ciąży nad nami wyrok? Że ktoś w naszym imieniu podpisał na nas krzyżyk i zabrał nam możliwość decydowania o sobie? Tyle się mówi, że całe życie zależy od nas samych, a okazuje się, że to wcale nie jest prawda, a masowo wciskany ludziom kit, w który oni jak głupiutkie owieczki wierzą.

Szesnastoletnia Hazel to "efekt uboczny nieubłaganego procesu mutacji genowej", jak sama zwykła mówić o swojej chorobie. Nie potrafi samodzielnie oddychać, dlatego jej stałym towarzyszem jest wózek z butlą wypełnioną tlenem. Jest odmieńcem, ponieważ nie utrzymuje kontaktów z rówieśnikami, nie chodzi do szkoły i zamiast cieszyć się beztroskim nastoletnim życiem, dźwiga na swym wózku oprócz życiodajnego tlenu także wór własnych trosk. Uczęszcza na zajęcia dla grupy wsparcia, gdzie oprócz niej znajdują się dzieciaki także doświadczone przez los. To tam poznaje Augustusa i to tam odmienia się jej życie, ponieważ to wtedy odpowiada na wiele ważnych pytań, dotyczących egzystencji ludzkiej.

Osobą opisującą wszystkie wydarzenia jest Hazel. Jej język jest świeży, nieobce w nim są młodzieżowe zwroty i słówka, a wszystko otulone jest humorem i błyskotliwością. Dziewczyna potrafi szczerze patrzyć na świat - zdaje sobie sprawę, w jakiej jest sytuacji i nie chce, by mydlono jej tym oczy - zdaje sobie sprawę z ciągłej obecności śmierci, która niczym cień podąża za nią i czeka, by móc ją zabrać ze sobą. Rozumie, że nie będzie mogła prowadzić takiego życia jak inni ludzie - nie będzie mieć rodziny, domu, satysfakcjonującej pracy, lecz nie załamuje się tym, stara się korzystać z każdego dnia. Nie oczekuje litości, stara się każdego dnia być pogodną i z otuchą patrzy w przyszłość.

To, co może być wstrząsające dla czytelnika to bezpośredniość, z jak każda rzecz jest relacjonowana. Brak tutaj owijania przykrych momentów w przysłowiową bawełnę, lecz wszystko jest pokazywane otwarcie - nie ma wrażenia tabu, jakie pojawia się w innych książkach o tej tematyce. Przy czytaniu tej książki ciężko jest się nie wzruszyć, nie zasmucić, ale paradoksalnie i nie uśmiechnąć - wszystko otulone jest nutą nadziei, radości, ale i ma na celu pokazanie, czym tak naprawdę jest nasze życie oraz co jest jego celem.

Historia jest śliczna, ale... No właśnie, ale. Tchnie od niej przewidywalnością - czytelnik już na początku może przewidzieć, jak cała akcja się skończy, a ja nie lubię, gdy odbiera mi się przyjemność z tworzenia mnogości wersji zakończeń i próbowania przewidzieć, co się stanie w dalszej części. Łatwo jest się zanurzyć w tej książce i nie chcieć z niej wyjść, dlatego zdziwiona byłam, gdy spostrzegłam, że to "już koniec?", za szybko się kończy. To, co też jest mi drzazgą w oku to fakt, że jak na mój gust, ta opowieść jest zbyt ckliwa i zbyt przypomina mi jakieś melodramaty o miłości. 

Książka pisana była z myślą o młodzieży, co może sugerować styl, w jakim książka była pisana, dlatego starszym czytelnikom trudniej może być się w niej odnaleźć. Zestawia z sobą na zasadzie kontrastów najważniejsze uczucia i wartości, a także dotyka ważnej tematyki egzystencjalnej, która dotyczy każdego z nas, więc i każdemu z nas powinna w jakiś sposób być bliska. Porusza trudne kwestie i przekracza niektóre bariery, dlatego wywołuje łzy i smutek, a jednak nie mogę powiedzieć, że jest to książka pisana po to, by ciągle się smucić, lecz by przemyśleć swoje życie, a autor pomaga w rozstrzygnięciu, czy nasze losy leżą w naszych dłoniach, czy są zapisane w gwiazdach i nic nie da się w związku z tym zrobić.

piątek, 25 kwietnia 2014

"Czy wielkim złem jest bycie i kobietą, i papieżem, że me imię wymazujecie nie tylko z rejestrów, a z ludzkiej pamięci?"

Okładka książki Papieżyca JoannaAutor: Donna Woolfolk Cross
Tytuł: Papieżyca Joanna
Wydawnictwo: Książnica
Liczba stron: 432
Moja ocena: 8/10

W mediach co jakiś czas słyszy się o feministkach, które uparcie protestują przeciwko ciemiężeniu przez mężczyzn i żądają równouprawnienia. Ciągle im coś nie pasuje, domagają się prawa decydowania o własnym ciele, chcą żyć w świecie bez podziałów ze względu na płeć, lecz czy wiedzą jak w innych czasach wyglądało życie płci pięknej? Czy zdają sobie sprawę, jak kiedyś traktowano kobiety i z czym wiązało się bycie jedną z nich? Czy mając pojęcie o tym, przez co musiały przechodzić, dziś słyszelibyśmy wieczne skargi, pretensje, dąsy i złorzeczenia w kierunku mężczyzn? 

Średniowiecze (łac. medium aevum - wiek średni) to okres, gdy w Europie władzę w swych dłoniach miało chrześcijaństwo i to ono miało wpływ na wszystkie płaszczyzny życia ludzkiego. Budownictwo? Oczywiście tylko sakralne - rozwój stylu romańskiego i gotyckiego. Sztuka? Malowidła i rzeźby z motywami biblijnymi. Książki? Spisywane jedynie przez mnichów. Życie rodzinne? Takie, jakie było nauczane przez księży. Można wymieniać i wymieniać, lecz konkluzja jest prosta - należało całe życie podporządkować Bogu i nie przejmować się sprawami doczesnymi. 

Kolejną cechą tej epoki jest jej wyraźne oddzielenie się od starożytności - wszystkie dokonania antycznych myślicieli były uznawane za bezbożne i niszczone. Wszystkie ich osiągnięcia poszły w zapomnienie, pochłonięte przez mroczne czasy... Mroczne - to dobre określenie. Szalejące sądy inkwizycyjne, początki polowań na czarownice (które nasiliły się w dobie reformacji), przesądy, pandemia dżumy i innych chorób, ubóstwo. To także okres, gdy słowo należało do mężczyzn, a kobiety nie mogły się sprzeciwić - podlegały im całkowicie. Nie miały żadnych praw i przywilejów - nie mogły się kształcić, nie mogły sprawować żadnych funkcji i piastować żadnych urzędów. Od urodzenia przeznaczona im była rola matki i żony, a także wszystkie obowiązki domowe. 

W swojej książce Donna Cross opisuje legendarną historię pewnej dziewczynki, która wbrew ówczesnym konwencjom i na przekór wszystkim w wyniku nieprawdopodobnych zdarzeń odmienia swoje przeznaczenie - wypiera się swojej płci i w męskim przebraniu osiąga w Watykanie to, o czym inny mogli tylko marzyć. Kształci się na uniwersytecie, zostaje duchownym, ma wszystko, czego dotychczas pragnęła. Jednak los sprawia, że rządzący wtedy papież umiera, a na jego następcę zostaje wybrana właśnie Joanna. 

Wątkiem pobocznym, lecz równie ważnym jest historia miłości Joanny i Gerolda. Ona młodziutka dziewczyna, on doświadczony rycerz. Ona prosta córka kanonika, on szlachcic. Ich miłość mimo bycia szczerą i prawdziwą, nie jest jak widać im przeznaczona, bo Joanna nie pragnie życia takiego, jakie prowadzą inne kobiety. Choć zakochani w sobie rozstają się na długi czas, to w myśl powiedzenia "stara miłość nie rdzewieje" ich kolejne spotkanie nie kończy się rozstaniem, jednak kontakty papieża z Geroldem są ryzykowne,a ich finał doprowadza do zguby Joanny.

"Papieżyca Joanna" nie jest książką biograficzną, co zostało powiedziane przez samą autorkę, która przyznała się do przekręcenia dat i użycia wydarzeń, których autentyczność nie jest potwierdzona. Jest napisana w formie powieści, językiem przystępnym dla czytelnika i takim, który nie sprawia trudności podczas czytania. Temat, z którym zmierzyła się autorka jest bardzo odważny, gdyż rzadko mówi się o tym, że w historii Kościoła Katolickiego był papież-kobieta. Ryzykowne było poruszanie tego zagadnienia, ponieważ łatwo można otrzeć się o herezję lub profanację, lecz w mojej opinii autorka skutecznie tego uniknęła. 

Główna postać została tak wykreowana, że nie da się do niej nie zapałać sympatią. Jest osobą inteligentną, ambitną i zdeterminowaną, nie potrafi zrozumieć niższej pozycji kobiet w drabinie społecznej, ponieważ uważa, że nie od płci zależą poszczególne umiejętności. Sprzeciwia się wszystkim i stara się dążyć do spełnienia swoich marzeń, nie bacząc na stojące na jej drodze przeszkody. Potrafi przez długi okres czasu ukrywać swoją tożsamość, dopiero przez chwile zapomnienia cała tajemnica wychodzi na jaw. Reszta bohaterów spotykanych na drodze dziewczyny odgrywa mniejsze bądź większe role, niektórych się lubi, niektórych nie, jednak według mnie nie przyciągają uwagi czytelnika, pojawiają się i znikają, nie wywołując żadnego smutku, może jedynie poza Geroldem. To, co trzeba przyznać autorce to umiejętność wpasowania się w epokę, o której napisała. Świetnie odwzorowała ludzką mentalność, wierzenia, obyczaje. 

Komu można polecić tę książkę? Przede wszystkim osobom, które interesują się historią, odległymi dziejami, które mają nadzieję na poznanie tajemniczej historii, której nie można całkowicie zaprzeczyć i włożyć między baśnie, ale i nie można jej potwierdzić i uznać za rzecz, która miała w rzeczywistości miejsce. Czas, który poświęcicie na tę książkę nie będzie stracony, a po skończeniu dowiecie się wielu rzeczy na temat jednej z najbardziej niezwykłych kobiet, która od początku do końca nie chciała wpasować się w obowiązujące kanony i postępowała nieszablonowo.

czwartek, 24 kwietnia 2014

"Szanowni czarodzieje, czas na zmiany, czas na magiczne równouprawnienie!"

Równoumagicznienie - Terry PratchettAutor: Terry Pratchett
Tytuł: Równoumagicznienie
Wydawnictwo: Prószynski i S-ka
Liczba stron: 200
Moja ocena: 6/10

Hokus pokus, czary mary, abrakadabra... wiele jest słów nierozerwalnie łączących się z magiczną kulturą. Świat czarów to kraina rządzona się własnymi prawami, gdzie władza sprawowana jest przez magów, czarowników czy czarnoksiężników. Ale gdzie w tym miejsce dla kobiet? Czyżby w Świecie Dysku panowała płciowa segregacja i magia nie była tym, czym powinny parać się białogłowy?

Świat Dysku to wymyślone uniwersum, na które składa się dysk dźwigany przez cztery słonie, natomiast one stoją na skorupie Wielkiego A'Tuina - żółwia, zauważalny jest zatem motyw zaczerpnięty z mitologii wielu ludów, co u Pratchetta nie jest nowością, gdyż w jego historiach wiele jest podobnych inspiracji, nawiązań lub parodii. W owym świecie panuje odmienna cywilizacja - owszem, są zwykli ludzie, lecz istnieją też czarodzieje, wiedźmy, trolle, wampiry, krasnoludy, driady, ŚMIERĆ, golemy... Wymieniać można w nieskończoność, gdyż całkiem spore zoo tam przebywa, przez co nigdy nie ma nudy, zwłaszcza, gdy chodzi o coś, co wyszło spod pióra Pratchetta.

Książka nie jest zbyt obszerna, jeśli porównywać ją z rozmiarami innych pochodzących z serii Discworld, różni ją także styl, w jakim jest pisana, jako że należy do jednej z pierwszych - ale o tym za chwilkę, najpierw pokrótce o samej fabule. Główna bohaterka to Esk, dziewięciolatka pochodząca z miejscowości Głupi Osioł, która przez przypadek odkrywa, że drzemie w niej Moc i wraz z pomocą babci Weatherwax próbuje ją rozwijać, lecz szybko okazuje się, że profesja czarownicy nie jest dla niej - dziewczyna oczekuje wielkich, spektakularnych magicznych przedsięwzięć, a w zamian za to otrzymuje jedynie rady na temat babcinej głowologii. Po pewnym czasie babcia dostrzega, że dziewczynka ma prawdziwy dar, którego nie powinno się zmarnować, więc jedynym wyjściem zostaje wycieczka do Ankh-Morpork, a dokładniej na muszkę zostaje wzięty Niewidoczny Uniwersytet. Szkopuł w tym, że magami zostać mogą jedynie mężczyźni, nie ma tam miejsca dla kobiet... Ale czy na pewno? 

Główna bohaterka nie przyciąga uwagi, mimo że to jej dotyczy główne zagadnienie, gdyż zostaje całkowicie zdominowana przez silny i wyrazisty charakter babci Weatherwax. Stara czarodziejka całkowicie zajmuje dla siebie całą scenę i nic w tym dziwnego - jej cięte odpowiedzi, specyficzne zachowania i wrodzony cynizm to coś, co skutecznie przyciąga uwagę czytelnika, sprawiając, że nie sposób nie zapałać sympatią do przemyślnej staruszki, która mimo wiedzy o magii woli praktykować swoją głowologię i sprytne sztuczki wykorzystujące rozum a nie czary, czym przyprawia dziewięciolatkę o zniechęcenie.

Tematem wokół którego kręci się cała historia jest równouprawnienie w świecie czarów, co przez pana Cholewę zostało sprytnie nazwane równoumagicznieniem. Pomysł ciekawy, jednak według mnie ma potencjał zmarnowany. Cała książka sprawia wrażenie, jakby Terry nie do końca wiedział, o czym chce pisać i jak to zrobić, dlatego wyszło jak na niego bardzo słabe czytadło - jest w nim humor, jest w nim ciekawy zamysł - ale wykonanie leży i kwiczy. Uwielbiam Pratchetta i jestem wielką fanką jego twórczości, lecz ta książka nie należy do jego popisowych utworów, a to bardzo przykre. 

Książka nie nadaje się do rozpoczynania przez nią przygody ze Światem Dysku, dlatego każdemu, kto chce się z nim zapoznać a jest nowicjuszem, radziłabym rozpocząć od czegoś innego, a tę historię zostawić na inną okazję. Szkoda by było zmarnować okazję do zaprzyjaźnienia z Pratchettem, gdyż mimo że nie jest to porażająco niski poziom, to jednak nie jest też w pełni zadowalający, a zostawiający nutę rozczarowania i niezaspokojenia. 

środa, 23 kwietnia 2014

"Czy widzieliście ten obraz podpisany nazwiskiem Hitler? Prawda, że genialny?"

Przypadek Adolfa H. - Éric-Emmanuel Schmitt
Autor: Eric-Emmanuel Schmitt
Tytuł: Przypadek Adolfa H.
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 480
Moja ocena: 9/10

Gdybym nauczyła się całkowania, to dostałabym piątkę z matematyki. Gdybym sprzątała po sobie, to nie musiałabym później szukać swoich rzeczy. Gdybym umiała udrożniać rury, to nie musiałabym wzywać hydraulika. Gdybym była blondynką, to byłabym bohaterką dowcipów. Gdybym miała dobrą przemianę materii, to mogłabym jeść tonami czekoladę. Gdybym, gdybym, gdybym...

Postaci Adolfa Hitlera nikomu nie trzeba przedstawiać. Dyktator o ogromnej charyzmie, choć niewielkich umiejętnościach oratorskich, potrafił zawładnąć sercami i umysłami milionów Niemców oraz tak wykorzystać swoją popularność, by osiągnąć swój cel - podbój Europy i stworzenie imperium niemieckiego. Tak jak zagrał, tak mu tańczono - nie było możliwości odmowy. W opinii publicznej przedstawiany jako prowodyr II wojny światowej, kat i bezlitosny führer odpowiedzialny za rzeź milionów ludzi, postać o jednogłośnie negatywnym wydźwięku.

Gdy mówimy i słyszymy "Hitler", od razu mamy niezbyt przyjemne i miłe skojarzenia. Czy ktoś jednak zastanawiał się, jakim człowiekiem był Adolf, zanim stał się tym, kim był? Czy komuś przez myśl przeszło, że był osobą taką, jak milion innych chodziło po świecie, ale jednak wyjątkową - utalentowanym pod względem malarskim mężczyzną, który był pełny marzeń, planów dotyczących przyszłości i optymizmu wiążącego się z każdym nadchodzącym dniem? Czy ktoś wpadł na to, że był on pod wieloma względami osobą taką jak ja i Ty?

W swojej książce Schmitt zastosował ciekawy zabieg - przedstawił czytelnikowi równolegle dwie postacie - Adolfa Hitlera i Adolfa H. i w obu przypadkach punktem wyjścia dla kształtowania ich osobowości jest podejście do egzaminów na wiedeńskiej uczelni plastycznej, lecz w tym miejscu drogi obu Adolfów się rozchodzą - jednemu z nich udaje się pozytywnie zaliczyć egzamin, a więc dostać do upragnionej akademii, drugiemu natomiast nie wystarcza szczęścia. W taki sposób autor stawia tezę, którą przez resztę książki udowadnia - chce pokazać, że przyjęcie na uczelnię zaważyło na przyszłości, dlatego pokazuje dwie strony medalu - jedną całkowicie hipotetyczną, drugą znaną z historii. W pewnym momencie dostrzega się jednak, że te dwie postaci o tym samym imieniu i nazwisku przez jeden mały szczegół dzieli ogromna, nie do przebycia przepaść.

Faktem niezwiązanym z samą treścią książki, ale również ważnym, na który chciałabym zwrócić uwagę, jest motyw widniejący na okładce. Wieszak, na nim melonik i nakrycie głowy właściwe politycznemu przywódcy III Rzeszy - co w tym takiego? Otóż właśnie podoba mi się prostota tej okładki, lubię, gdy nie ma na niej przesytu i jest minimalizm, przez co wygląda schludniej i ciekawiej, lecz jeszcze ważniejsza jest symbolika - po przeczytaniu dostrzega się dualizm hitlerowski w wykonaniu Schmitta, a więc nawiązanie do książki, dlatego plus dla wydawnictwa.

Wielokrotnie w trakcie czytania zadawałam sobie pytanie, czy taki szczegół może aż tak zaważyć na życiu poszczególnej jednostki i czy może mieć tak ogromny wpływ na jej dalsze losy. Wizja snuta przez pisarza była dla mnie tak autentyczna i tak realistycznie przedstawiona, że nie miałam wątpliwości, że gdyby dzieje potoczyły się tak jak w "Przypadku Adolfa H.", to wszystkie wydarzenie związane z panem Hitlerem nigdy by się nie wydarzyły, a świat nie kojarzyłby go jako okrutnego wodza, a genialnego malarza. Nie da się być obojętnym w stosunku do tej historii opisanej w książce - ma za zadanie skłonić do refleksji, zachęcić do zastanowienia się na temat wpływu przypadku na losy ludzkie, zmusić człowieka do zatrzymania się i przemyślenia podobnych kwestii dotyczących jego życia. Moim zdaniem zabieg bardzo udany, gdyż w tej lekturze coś dla siebie znajdzie i marzyciel lubiący snuć własne wersje wydarzeń, i fascynat historii chcący poznać czyjeś subiektywne spojrzenie na nią, i każdy inny czytelnik, gdyż ta opowieść powinna zaciekawić każdego.

wtorek, 22 kwietnia 2014

"Ratunku, niech nam ktoś pomoże, wyciągnijcie nas stąd!"

Pokój - Emma Donoghue

Autor: Emma Donoghue
Tytuł: Pokój
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 409
Moja ocena: 8+/10 

Ile jesteś w stanie przesiedzieć w jednym pomieszczeniu? 
Po jakim czasie masz tego dosyć, czujesz potrzebę przewietrzenia się, spotkania ze znajomymi, więc najzwyczajniej w świecie wychodzisz? W moim przypadku granica to kilka godzin – po takim okresie mój organizm kategorycznie domaga się dotlenienia, oderwania od dotychczasowego zajęcia i jakiejś odmiany. Potrafisz sobie jednak wyobrazić, że jesteś pozbawiony tej możliwości i skazany na zamknięcie?

Wiek nastoletni to czas pełen beztroski, kiedy życie pozbawione jest zmartwień i skupia się na radościach oraz przyjemnościach. Bywa jednak tak, że idylla zostaje przerwana – jak w przypadku Mamy, na której drodze stanął Stary Nick, bezpowrotnie odmieniając jej losy i czyniąc z jej życia ciągnącą się gehennę pełną cierpienia…


Wówczas młoda dziewczyna, dokładniej studentka, zostaje porwana, zgwałcona oraz
zamknięta w szopie odciętej od świata. 12m2 – od dnia zamknięcia to powierzchnia, w której może przebywać, nie podejrzewa jednak, że przyjdzie jej spędzić tam aż 7 długich lat. To tam przychodzi na świat Jack. Pomimo życia w odosobnieniu i ograniczonych możliwości młoda matka stara się jak najlepiej spełniać w tej roli, otaczając chłopca bezwarunkową i bezgraniczną miłością.


Cała historia jest opowiadana z perspektywy pięcioletniego chłopca. Czytelnik poznaje codzienne życie dwuosobowej rodziny, ich zwyczaje, rytuały i drobne czynności będące dla nich chlebem powszednim, wczuwa się w atmosferę Pokoju i ma wrażenie, jakby żył obok Mamy i Jacka, ponieważ zdarzenia opisywane się z dużą szczegółowością i realizmem. Razem z nimi przeżywa Niedzielną Rozpustę, cieszy się z drobnych podarunków, a także momentów szczęścia. Jako niewidzialny towarzysz wspiera Mamę w jej planie, a Jackowi kibicuje w realizacji całego przedsięwzięcia, w którym to on odgrywa główną rolę. W końcu to z nimi próbuje zaadaptować się do społeczeństwa – z tym, że Mama wraca do niego po siedmiu latach nieobecności, natomiast pięciolatek jest istotką pierwszy raz przebywającą Nazewnątrz, więc nadchodzi okres przełomowy dla niego i obfity w wydarzenia, które odmienią jego życie.

Język, którym posługuje się malec, jest pełen ciepła, dziecięcej bezpośredniości i uroku, przez co nadaje książce klimat wypełniony wrażliwością i wyrozumiałością; równolegle jednak wgłębiając się w treść i przekaz, odkrywa się, że pod lekkością narracji i dziecięcym podejściem do tematu ukryty jest ogromny problem, napawający przerażeniem i strachem, który sprawia, że inaczej patrzy się na zawartą historię. Podziwia się bohaterkę, która była gotowa postawić wszystko na jedną kartę po to, by zapewnić lepsze życie sobie i swemu dziecku, choć wiedziała jakie ryzyko się z tym wiąże. Tylko osoba, która prawdziwie i z głębi serca kocha, jest gotowa na taki czyn.

Po przeczytaniu książki zadawałam sobie masę pytań – podejrzewam, że jeśli czytaliście „Pokój”, to także mieliście podobnie, gdyż nie da się inaczej – porusza w człowieku struny i uwalnia uczucia, o jakich istnieniu nie miał bladego pojęcia, dlatego na dłużej zostaje w pamięci i sercu. Pełna refleksji, choć wstrząsająca, wypełniona po brzegi uczuciami i ładunkiem emocji – tak w kilku słowach można ją streścić, choć mam wątpliwości, czy coś takiego da się w kilku wyrazach opisać.

Witam, dzień dobry, cześć i czołem, moje uszanowanie!

"Podobno w przemówieniu pierwsze zdanie jest zawsze najtrudniejsze. A więc mam je już za sobą... Ale czuję, że i następne zdania będą trudne, trzecie, szóste, dziesiąte, aż do ostatniego, ponieważ mam mówić o książkach". 

Kto z nas nie słyszał o Wisławie Szymborskiej? Myślę, że pytanie nie wymaga odpowiedzi. Zapewne wielu z nas słyszało o początku jej przemowy z okazji uhonorowanie jej twórczości Nagrodą Nobla. Sądzę też, że nie popełnię plagiatu, jeśli podpiszę się pod zacytowanym wyżej fragmentem, choć ostatnie słowo zostało przeze mnie zmienione. Oddaje on sens tego, co właściwie chciałabym tu napisać, a raczej rozpocząć. Lecz początek już mam. 

W jakim celu założyłam bloga? Kocham czytać książki, zatracać się w historiach, jakie autor przekazuje czytelnikowi i w ten sposób spędzać swój czas. Staram się nie ograniczać do konkretnych gatunków literackich, ponieważ jestem zdania, że równie dobry może być skomplikowany kryminał jak i jakieś lekkie, niewymagające romansidło. Jednakże równie chętnie jak czytam, lubię zabawę słowem. Lubię przekazywać za pomocą paru słów swoje emocje, uzewnętrzniać swoje myśli odczucia, dlatego właśnie z połączenia tych dwóch kluczowych faktów dotyczących mojej osoby powstał ten blog. 

O czym będę pisała? Głównie o książkach, które czytam, więc przybierze to formę recenzji. Chętnie naskrobię coś o muzyce, jaką słucham, może o jakimś dobrym filmie coś się znajdzie. Byle nie było szablonowo; a więc nudno! 


Na zakończenie powiem, że życzę nam dobrej zabawy - Tobie czytelniku i mi!


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka