piątek, 12 grudnia 2014

Czy można wybaczyć niewybaczalne?


Autor: Jodi Picoult
Tytuł: To, co zostało
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 560
Moja ocena: 9+/10

Gdybyś musiała spakować do walizki całe życie - nie tylko praktyczne drobiazgi w rodzaju odzieży, ale wspomnienia utraconych bliskich oraz dziewczyny, którą kiedyś byłaś - co byś zabrała? Ostatnie zdjęcie matki? Prezent urodzinowy od przyjaciółki - własnoręcznie wyszytą przez nią zakładkę do książki? Bilet z cyrku, który odwiedził miasto przed dwoma laty, a ty z zapartym tchem patrzyłaś z ojcem na latające w powietrzu panie błyskające klejnotami i śmiałka, który włożył głowę w paszczę lwa? Czy zabrałabyś je, aby czuć się jak w domu, gdziekolwiek się znajdziesz, czy aby pamiętać, skąd pochodzisz? 

Utrata rodzica nie jest łatwa. Dla Sage otrząśnięcie się po śmierci matki nie jest proste, dlatego całą swoją energię przeznacza na pracę w piekarni - jest jedną z tych nielicznych osób, które wykonywane przez siebie zajęcie szczerze uwielbiają. Dziewczyna jest bardzo samotna, jednak poznaje staruszka, z którym udaje jej się zawrzeć przyjaźń. Jednak pewnego dnia wszystko się zmienia - Josef prosi ją bowiem o pomoc w śmierci. Zdradza jej także swój sekret, skrywany przez kilkadziesiąt lat i związany z holokaustem. Sage staje przed trudnym podjęciem decyzji - czy ma tego dokonać? Czym jednak byłby jej czyn - miłosierdziem dla drugiej osoby czy wymiarem sprawiedliwości dla nazisty? 

Właściwie każdy wstęp do recenzji staram się tworzyć sama. Przez te kilka zdań, pozornie niezwiązanych z książką, próbuję nieco wprowadzić Was w klimat danej powieści. Przedstawić w pigułce jej kluczowe zagadnienia, motywy, problematykę. Tym razem podczas czytania natrafiłam na fragment, który wydawał mi się idealny pod tym względem. Od razu jego wymowa zwróciła moją uwagę i sprawiła, że kilka chwil musiałam poświęcić na zastanowienie się i udzielenie odpowiedzi, co nie było łatwe. Chciałabym, byście i Wy spróbowali i przekonali się, że to nie takie proste - bo cały ten fragment jest jak twórczość tej autorki, wydaje się być łatwy, jednak wymaga wiele refleksji.

Czasami zastanawiam się,kiedy tej autorce skończą się pomysły. W Polsce wydano już dwadzieścia dwie powieści sygnowane jej nazwiskiem, a każda dotyka całkiem innej tematyki. Wszystko jest dopracowane, można powiedzieć, że dopięte na ostatni guzik - tak jest i w przypadku tej powieści, którą czytając dosłownie pokochałam! Spotkałam się już w opiniami, że Jodi tworzy typowo babską, ckliwą literaturę, jednak nie umiem się ani troszkę z tym zgodzić. Jej twórczość jest wysmakowana i przypomina wino - im później autorka pisze swoje książki, tym okazują się lepsze. To, co zostało jest jedną z nowszych i zdecydowanie jedną z najlepszych. Tylko czemu? 


W pierwszej części poznajemy Sage, która zaprzyjaźnia się z Josefem. Wszystko do czasu, ponieważ w pewnym momencie ulubieniec społeczeństwa ma do kobiety naprawdę dziwną prośbę. Nie wie ona, jak ma postąpić, jednak decyduje się wysłuchać opowieści mężczyzny - dzięki temu czytelnik ma okazję zobaczyć, w jaki sposób wszystko się rozwijało i co wpłynęło na taki, a nie inny przebieg akcji. Już od historii Josefa można się przekonać, że niemieccy esesmani nie stali się z dnia na dzień źli. To nie było tak, że zanim Hitler doszedł do władzy, to wszyscy byli mili i kochani, a gdy został kanclerzem Rzeszy, to nagle zrobiło się niedobrze. Autorka prezentuje złożoną analizę zachowań, postępowań i działań, czym skłania czytelnika do przemyśleń. Co jakiś czas zastanawiałam się, w którym momencie doszło do narodzin potwora bez uczuć, skoro nic na to nie wskazywało początkowo i czy można było temu zapobiec.

Druga część to wątek osadzony w przeszłości, a pierwsze skrzypce odgrywa Minka. Tu nie ma miejsca na czułości, gładkie słówka i owijanie w bawełnę. Czytelnik obserwuje, jak stopniowo zmieniała się sytuacja żydowskiej dziewczynki i jej rodziny, która z dobrze prosperującej stanęła na skraju nędzy, a następnie trafiła do obozu. Nie potrafiłam pohamować łez, gdy poznawałam kolejne wydarzenia z przeszłości Minki - jednocześnie nie potrafiłam oderwać się od tej książki i starałam się przeczytać ją jak najszybciej, byle poznać zakończenie tej historii. Czasami wręcz nie mogłam uwierzyć, że coś takiego się działo i że człowiek może drugą osobę skrzywdzić - z drugiej strony wiedziałam, że autorka nie przesadzała, a wszystko było tak realistyczne, że zdawać by się mogło, że ta historia naprawdę zaistniała. 

Wątek holokaustu to niełatwy temat, którego podjęcie wymaga nie lada wiedzy i odwagi. Nie jest łatwo pisać o czymś, co w świadomości całego świata zapisało się jako jedno z najbardziej nieludzkich działań. Słyszałam o wielu przypadkach, gdy autorzy próbowali podjąć tematu zagłady Żydów, jednak nie poradzili z tym sobie. Przekonałam się jednak, że na Jodi zawsze można liczyć - sumiennie i precyzyjnie odmalowuje wierny obraz II wojny światowej odgrywającej się na polskich ziemiach, a do tego udaje się jej po raz kolejny zawrzeć kontrowersyjne i trudne pytanie-klucz: "czy wszystkie rzeczy zasługują na wybaczenie, a jeśli nie, to co można wybaczyć"? Jeśli będziecie mieć okazję, to nie czekajcie. Chwyćcie tę książkę i przekonajcie się, że obrazy można malować nie tylko na farbami na płótnie - niektórzy mają tak ogromny talent do realistycznego przedstawiania rzeczywistości, że malują słowami. 


Okładka bierze udział w Okładkowe Love - chyba to jej przekaz najbardziej mnie ujął. 

Kochani, mam też do Was pytanie, może ktoś miał/ma podobną sytuację i będzie w stanie mi pomóc - zepsuła mi się funkcja komentowania i odpowiadania na komentarze. Czasem jest tak, że bez problemu mogę dodać komentarz (na czyimś blogu) lub odpowiedzieć na czyjś (na swoim), jednak są to poszczególne przypadki, bo najczęściej wyskakuje mi błąd i nie mam pojęcia co z tym fantem zrobić. Czy ktoś wie, co się dzieje? 

15 komentarzy :

  1. Zgadzam się z Tobą w zupełności, to cudowna książka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czeka na mnie na półce i wabi :D czasu, czasu! Uwielbiam Jodi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do tej pory przeczytałam jedynie jedną książkę autorki, ale bardzo chcę poznać pozostałe. Jestem bardzo ciekawa jak autorka przedstawiła wątek holokaustu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym całą powieść o Mince... Jej perspektywa jest według mnie najlepszą częścią ,,Tego, co zostało".

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nic od Picoult nie czytałam, ale myślę, że warto byłoby zacząć, nawet jeżeli nie jest to mój ulubiony gatunek.
    Niestety z komentarzami Ci nie pomogę bo nie miałam takiej sytuacji, może chodzi o ciasteczka?

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię książki tej autorki, ale tej jeszcze nie czytałam. Z wcześniejszych najbardziej utkwiły mi w pamięci "Bez mojej zgody" oraz "Czarownice z Salem Falls".

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dawna chcę przeczytać jakąś książkę tej autorki, ale nie miałam okazji do tego, w najbliższym czasie muszę to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam już tę książkę i również mi się bardzo spodobała.
    Autorka musi mieć głowę pełną pomysłów, żeby napisać tyle książek.

    Ja też czasami nie mogę komentować i nie wiem dlaczego. To musi być jakiś błąd bloggera.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tej książki Picoult jeszcze nie czytałam, ale po twojej wysokiej ocenie i entuzjastycznej recenzji nie zostaje mi nic innego jak poszukać tej książki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo cenię te powieści, w których występuje wątek II wojny światowej. Je czytam w szczególności, nawet gdy odwołanie się do niego to tylko fikcja literacka, a nie fakty. Tytuł zapisuje - tym bardziej, że to Picoult, która pragnę poznać bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam podobną sytuacje z wstawianiem komentarzy. Po kilku dniach problem sam minął.

    OdpowiedzUsuń
  12. ah, muszę ją zakupić :)
    nie ma co, ta książka musi znaleźć się na mojej półce. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Proza Picoult jest pełna emocji i kontrowersji, to jedna z moich ulubionych pisarek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowna! Nie mogłam się powstrzymać i zamiast notowac na wykładach to podczytywałam otrzymany od wydawnictwa e-book :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No nieźle mnie zachęciłaś! Książka już czeka na półce i wprost nie mogę się doczekać aż ją przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka