środa, 12 listopada 2014

Poznaj królową, która do końca walczyła...


Autor: Philippa Gregory
Tytuł: Biała królowa
Wydawnictwo: Książnica
Liczba stron: 480
Moja ocena: 7/10

Wiele mówi się o tym, że średniowieczne kobiety były pozbawione jakiegokolwiek prawa decydowania o sobie i swoim losie - do ich obowiązków należało jedynie rodzenie dzieci, wychowywanie ich i prowadzenie domu. Oczywiście, w większości przypadków było to prawdą, jednak historia zna przypadki, w których kobiecie daleko było do potulnej żonki, we wszystkim zgadzającej się z mężem i ciągle mu potakującej. Jedną z przedstawicielek tego rzadkiego zjawiska jest Elżbieta Woodville, lecz co takiego dokonała w swym życiu? 

Główną bohaterkę poznajemy jako ledwie owdowiałą kobietę z dwójką dzieci, która zbiegiem okoliczności poznaje króla Edwarda IV Yorka. Zakochują się w sobie i król bierze ją w sekrecie za żonę, czym wywołuje sporych rozmiarów skandal - powinien poślubić kogoś o znaczniejszym rodowodzie niż zwykła szlachcianka. To wydarzenie sprawia, że życie Elżbiety przestaje być zwyczajne i proste - nowa monarchini wraz ze swoją rodziną dostaje się w samo centrum intryg i knowań związanych z wciąż trwającą Wojną Dwu Róż, a tylko od niej zależy, czy uda im się ocalić własne głowy i zachować pozycję.

Przyznaję szczerze, że do tej pory niezbyt byłam zainteresowana okresem historii i postaciami, jakie w Białej Królowej przedstawiła Gregory. O wiele bardziej fascynująca wydawała mi się epoka, gdy władza była w rękach Henryka VIII, w końcu tyle się wtedy działo, więc zakładałam, że nic innego z przeszłości Anglii nie jest mnie w stanie podobnie zaintrygować. Pomimo tego założenia stwierdziłam jednak, że chętnie dowiem się, co ciekawego ma do zaprezentowania autorka w tym temacie i mogę tylko przyznać się do tego, że byłam w ogromnym błędzie, gdyż czas wojen domowych w piętnastowiecznej Anglii pochłonął mnie bez reszty. 

Autorka po raz kolejny pokazała, że przoduje w kreowaniu silnych i wyrazistych kobiecych postaci, czego najlepszym dowodem jest tytułowa królowa. Elżbieta Woodville nie boi się stawiać na swoim, nigdy nie odpoczywa i ciągle snuje coraz to śmielsze plany, mające zapewnić jej rodzinie jak najlepsze życie. Jest kobietą, która z trudem przystaje na kompromisy, potrafi okazywać bezwzględność i brak litości. Jest ambitna i dąży do celu. Jej niesamowita odwaga potrafi naprawdę zaskoczyć - wiele razy byłam zaskoczona tym, w jak trudnych sytuacjach potrafiła zachować zimną krew i nie poddawać się. 

Tło historyczne zostało nam tutaj odmalowane z niezwykle drobiazgową precyzją i starannością. Za pomocą głównej bohaterki możemy stopniowo poznawać nie tylko wydarzenia bezpośrednio związane z nią, ale także inne kluczowe dla tego działu przeszłości. Wiadomym jest, że ta książka nie jest dokumentem historycznym i nie zawiera samych dokładnie potwierdzonych faktów, lecz sporą dozę domysłów i teorii, do których przychyla się autorka - przykładem tego może być tajemnicza zagadka zaginięcia książąt, która po dziś dzień nie została rozwiązana i nie wiadomo, czy kiedykolwiek uda nam się poznać na nią odpowiedź.

Mimo sporych rozmiarów, znacznej objętości i stosunkowo poważnej tematyki, tę książkę czyta się nad wyraz dobrze - Philippa Gregory po raz kolejny udowodniła mi, że potrafi zaciekawić i zainteresować tematyką, którą do tej pory była mi obca. Poznawanie za jej pomocą przeszłości z pewnością nie jest nudne i nużące, gdyż w tej powieści dzieje się tyle, że czasami ciężko jest nadążyć i nie myśli się o tym, że mogłoby to być monotonne - chce się poznawać, chłonąć, rozważać, czytać i nie przerywać tak bardzo dobrej lektury. 

Za możliwość poznania książki dziękuję:

12 komentarzy :

  1. Nie wiem czy jestem nastawiona, na taką tematykę, lecz skoro czyta się ją przyjemnie niezależnie od objętości, to może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy XV wiek mógłby mnie literacko zainteresować, jakoś lepiej sie czuję w czasach współczesnych ;)
    jednak jest coś takiego w Twoich recenzjach Gregory, że mam ochotę na test ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kompletuję książki Philippy Gregory. Lubię takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię niekiedy sięgać po tego typu książki. I ten tytuł mam na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej autorki, ale ostatnio mam styczność z tym typem literatury coraz większą, więc i na Gregory przyjdzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już jakiś czas temu miałam ochotę na twórczość tej pisarki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam serial na podstawie książki i bardzo mi się podobał. I w planach mam całą serię książek ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Na punkcie tej autorki wszyscy oszaleli - tylko nie ja... - bo jeszcze nie miałam okazji po nią sięgnąć... Więc może warto zacząć od filmu, by się zbliżyć do jej świata?

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam książki autorki i przypadły mi do gustu, więc tą również przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla fanów powieści historycznych to na pewno ciekawa lektura. Jednak ja do nich nie należę, więc raczej spasuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno przeczytam, tylko nie wiem kiedy :) Stos książek niedługo zacznie mi spadać na głowę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka jak najbardziej dla mnie , muszę na nią zapolować ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka