wtorek, 28 października 2014

Czym dla Ciebie jest szczęście i czy próbujesz je znaleźć?

Okładka książki Tak wygląda szczęście
Autor: Jennifer E. Smith
Tytuł: Tak wygląda szczęście
Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 400
Moja ocena: 6+/10

Chyba nie popełnię żadnego faux pas stwierdzeniem, że dziś bez internetu bardzo ciężko jest funkcjonować, czego dobrym przykładem mogą być osoby związane ze sferą książkową. Sporo osób woli korzystać z internetowych księgarni niż stacjonarnych lub coraz częściej zamiast wizyty w bibliotece i poświęcenia nieco czasu na przeszukiwanie półek w celu odnalezienia perełek wybieramy wklepanie tytułu i autora w katalogu internetowym, co stało się powszechne. Przecież gdyby nie internet, to prowadzenie blogów książkowych również byłoby niewykonalne. I tak jest z każdą kwestią w życiu - internet powoli i sukcesywnie stał się remedium na wszystko, bo doszło do tego, że umożliwia poznawanie się ludzi, którzy w innych warunkach zapewne nigdy by się nie spotkali. 

Czasem zwykła pomyłka jest w stanie zaważyć na dotychczasowym życiu każdego człowieka. Coś takiego przytrafia się Grahamowi Larkinowi, młodemu aktorowi będącemu ulubieńcem mediów i publiczności, gdyż źle wpisany adres sprawił, że jego mail trafił do kompletnie nieznanej mu osoby, czyli Ellie. Tak właśnie zaczęła się ich znajomość, która z czasem przerodziła się w coś więcej - dłuższe maile, bardziej osobiste, niecierpliwe wyczekiwanie na odpowiedź rozmówcy i nie tylko. Niedługo później ich internetowa znajomość przechodzi w rzeczywistą - czy jednak ma szansę na przetrwanie? 

Każdy z nas jest świadomy zagrożeń, jakie płyną z faktu zawierania znajomości przez internet: nie znamy osób z którymi korespondujemy, więc nie możemy wykluczyć opcji, że po drugiej stronie znajduje się potencjalnie niebezpieczna osoba. Czy jednak ktoś z nas aż tak bardzo przejmuje się tym? Najczęściej wychodzimy z założenia, że przecież nie każdy człowiek musi się okazać kryminalistą, mordercą, pedofilem i zboczeńcem - ciągle popadanie w rozmaite paranoje nie ma sensu. Czy jednak ktoś z nas zakładał, że pisze z kimś sławnym, obiektem westchnień innych ludzi? 

Ellie z pewnością nie. To dziewczyna, która jest zmęczona tajemnicą związaną ze swoim urodzeniem i tym, że nie może nikomu jej zdradzić, nawet najlepszej przyjaciółce. Każdego dnia musi pomagać u mamy w sklepie, a do tego zatrudniła się u przyjaciółki, gdyż chce zarobić pieniądze na kurs, a wie, że jej mamy na to nie stać. To dziewczyna, którą z miejsca polubiłam - mimo tej zagadki wydaje się być szczerą, ciepłą i sympatyczną nastolatką, taką, z którą chętnie bym się zaprzyjaźniła. Jest zwykła, czego nie można powiedzieć o jej wybranku - gwiazda Hollywoodu z pewnością nie jest taka zwyczajna, choćby nie wiem jak się starała. I to chyba przyciągnęło mnie do tego chłopaka - jego normalność i staranie się, by zachowywać się tak, jak zawsze. 

Książka jest pisana w sposób prosty i łatwy - jak dla mnie mogła być nieco bardziej rozbudowana, gdyż sporo zajmowały maile między dziewczyną a chłopakiem, które czytało się momentalnie. Mimo że historia wydaje się poruszać modny aktualnie temat i "na czasie", gdyż sporo mówi się o związkach, których początkiem był internet, to czasami miałam wrażenie, że była zbyt spłycona, a autorka bała się mocniej zagłębić w problemy. Podejmowała je, lecz nie do końca rozwijała. Sprawiało to, że książkę czytało się błyskawicznie - to dosłownie lektura na jeden wieczór, ciężko czytać ją dłużej. 

To historia z pewnością przeznaczona jedynie dla dziewcząt - myślę, że chłopcy nie byliby zainteresowani lekturą w tym rodzaju, gdzie sporo jest melancholii, miłości i zadawania sobie pytania - czy to może się udać? Nie brak tu uroku i wdzięku, to zgrabna historia o poszukiwaniu szczęścia w życiu, choćby miało się je spotkać na drugim końcu kraju tak wielkiego jak Stany Zjednoczone. Dla jednych szczęście to kostka czekolady w chwili zdenerwowania, dla drugich 194397927923797912 odcinek "Mody na sukces", a dla trzecich spojrzenie w oczy ukochanej osoby - ważne jednak, by nigdy się nie poddawać i zawsze próbować to szczęście odnaleźć, tak jak uczynili to bohaterowie. 

Okładka bierze udział w wyzwaniu Okładkowe Love - ten romantyzm i urok bijące z niej naprawdę podobają mi się! :)

15 komentarzy :

  1. Zbyt wybitna książka toto nie jest, więc sobie odpuszczę, przynajmniej na razie, ale kiedys moze siegne, bo tematyka mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tematyka dla mnie też była ciekawa, nieco gorzej w wykonaniem, ale i tak nie najgorzej przecież. :)

      Usuń
  2. Mocno mnie zachęciłaś do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miło, liczę, że spodoba Ci się bardziej niż mnie. :)

      Usuń
  3. Nie wiem, czy tak bardzo jestem przekonana do tej pozycji, szczęścia staram się szukać w normalnym życiu, więc nie wiem czy ta pozycja by coś zmieniła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że czasami warto zapoznać się z odmiennymi punktami widzenia. :)

      Usuń
  4. Dostałam tę książkę od cioci i jestem ciekawa, czy mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, więc czekam, aż przeczytasz i podzielisz się wrażeniami! :)

      Usuń
  5. Spotkałam się już kiedyś z tą książką, ale raczej nie mam ochoty jej czytać... Wydaje się taka, taka, taka, no, taka banalna. Niezbyt oryginalna. Daruję sobie, chociaż jeśli znajdę gdzieś w bibliotece, to może przeczytam i sama ocienię ^^
    "Czym dla Ciebie jest szczęście i czy próbujesz je znaleźć?" - hmmm... ciekawe pytanie :))
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie czasami wydarzenia były nieco zbyt banalne, ale jednak to przyjemna opowiastka. :)

      Usuń
  6. Jestem gotowa zaryzykować i skusić się na nią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekam, aż zaryzykujesz i zapoznasz się z nią. :)

      Usuń
  7. Parę lat temu pewnie byłabym zachwycona tym tytułem, ale teraz wydaje mi się, że bym się wynudziła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma w sobie ta książka dozę naiwności, więc możliwe, że starsze czytelniczki niezbyt będą zachwycone. :)

      Usuń
  8. Wydaje mi się, że należy cieszyć się dniem codziennym. Życiem. Mamy tylko jedno. Szkoda czasu na pościg za nieraz całkiem niepotrzebnymi dobrami materialnymi. Chorobliwy materializm potrafi zniszczyć miłe chwile.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka