czwartek, 24 lipca 2014

W kręgu niewyjaśnionych tajemnic z przyszłości, afery o zniesławienie, niesnasek w rodzinie i problemów z prawem.

Okładka książki Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
Autor: Stieg Larsson
Tytuł: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 640
Moja ocena: 8/10

Kim są ludzie, którzy są ubezwłasnowolnieni? Czy fakt, że nie mogą decydować o samych sobie sprawia, że są gorsi? Zazwyczaj postrzega się ich jako chore psychicznie osoby z rozmaitymi zaburzeniami. Według opinii publicznej mają zadatki na kryminalistów, są nieobliczalni i nie nadają się do życia w większej grupie ludzi. Najlepszym rozwiązaniem byłoby zamknięcie wszystkich takich osób w pokojach bez klamek. Czy ktoś jednak dopuszcza do siebie myśl, że takie pozornie niezbyt rozgarnięte osoby kryją w sobie osobowość geniusza? 

"Millennium" to średnio poczytne czasopismo, którego redaktorem jest Mikael Blomkvist. Mężczyzna właśnie przegrał sprawę w sądzie o zniesławienie i został skazany na wyrok trzech miesięcy więzienia. Robi się o nim głośno i dzięki temu dostaje nagle bardzo tajemniczą propozycję od człowieka stojącego na czele ogromnego koncernu. Henrik Vanger proponuje mu przeprowadzkę na północ kraju, aby tam przez rok spisywał kronikę jego rodu, a przy okazji spróbował zbadać niewyjaśnioną zagadkę morderstwa sprzed czterdziestu lat. Choć ma sporo wątpliwości, to jednak decyduje się podjąć tego wyzwania. Początkowo pracuje samotnie, lecz wkrótce dołącza do niego Lisbeth Sallander - mroczna dziewczyna, której osobowość i umiejętności okazują się być podobną tajemnicą do tej zleconej... 

O trylogii Larssona słyszałam całe mnóstwo. Wszędzie pojawiały się opinie, które wychwalały tę serię, uważały ją za odkrycie dekady. Z drugiej strony pojawiało się też co jakiś czas zdanie, w myśl którego książka była nudna i niewarta całego rozgłosu, jaki wokół niej powstał. Sporo się wahałam, czy sięgnąć, ale w końcu uznałam, że warto zweryfikować te wszystkie recenzje na temat książki i wyrobić sobie na jej temat własne, subiektywne zdanie. 

Głównym atutem książki jest z całą jedna z głównych postaci, jaką jest Salander. To dziewczyna niereformowalna i postępująca wedle zasad, które sama dla siebie ustanowiła. Nie przejmuje się nikim i niczym. Na pierwszy rzut oka może nie wydawać się osobą zachęcającą ze względu na swój mroczny wizerunek i aspołeczne podejście. Pod tą powłoczką kryje w sobie jednak ponadprzeciętnie uzdolnioną dziewczynę, która jednak ma dużą ilość problemów ze względu na to, że sąd przydzielił jej opiekuna prawnego, a jej odebrał prawo do decydowania o własnym życiu. W opozycji do niej mamy Mikaela - rozważnego reportera, który wydaje się być na koniuszku swojej kariery. Niechętne podjęcie decyzji o zbadaniu sprawy z czasem przekształca się w niebezpieczną grę, której stawką może być nawet życie, gdyż mieszkańcy Hedeby nie życzą sobie odkrywania zakopanych tajemnic z przeszłości. 

Duży nacisk jest położony tutaj na przemoc w stosunku do kobiet. Przed kolejnymi częściami w książce pojawiały się krótkie informacje statystyczne, które pokazywały, jak spora część szwedzkiej społeczności kobiecej jest bita, molestowana i gwałcona. W książce pojawiają się także motywy, które mają na celu pokazanie psychiki ofiary - nie jest to nic przyjemnego, a daje wiele do myślenia. 

Wiele pozytywów mogę powiedzieć także o tym, w jaki sposób autor poprowadził akcję - wszystko było zawiłe, pogmatwane i skomplikowane, nigdy nie dałabym rady domyślić się zakończenia, chociaż rozważałam wiele opcji. Wszystko było na wysokim poziomie. Jest jednak coś, co chciałabym tutaj delikatnie skrytykować - zbyt wielka rozwlekłość, wdawanie się w szczegóły, które nic nie wnosiły do akcji i powodowały u mnie sporo razy irytację. Gdyby autor wykluczył to lub chociaż zminimalizował, to byłabym mu naprawdę bardzo wdzięczna. 

Mimo objętości to pierwsza część trylogii została przeze mnie przeczytana w dość szybkim tempie. Nie lubię książek, których pochłanianie idzie mi zbyt wolno - szybko się wtedy zniechęcam, zawsze chcę jak najszybciej poznać zakończenie, a tutaj autor pozwolił mi na to. Uważam, że określenie tej książki bestsellerem i jej sława na całym świecie jest uzasadniona, ponieważ zasługuje na uwagę swoją fabułą i wątkami, które pozornie nie miały nic ze sobą wspólnego, a w rzeczywistości wiele je łączyło, dlatego można ją polecić wszystkim, którzy gustują w kryminałach i w rozwiązywaniu zagadek. 

56 komentarzy :

  1. szczerze mówiąć nie lubię takich książek, ilość wątków i postaci zazwyczaj mnie przytłacza, gubię się i nie potrafię tego czytać w trakcie normalnego, głośnego dnia ;) Kiedyś zabrałam się za kilka pierwszych stron i odpuściłam... Gratuluję Ci przebrnięcia przez całość i w dodatku posiadania z tego przyjemniości ;)
    PS. Ładny szablon ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, szkoda, że odpuściłaś... Według mnie książka była warta uwagi, ale rozumiem, że nie każdemu w smak są zabiegi, jakie zastosował autor. I dziękuję. :)

      Usuń
  2. Chwiałabym w najbliższej przyszłości poznać tą trylogię. Co prawda nie lubię wdawania się w szczegóły, ale chyba zrobię wyjątek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zachęcam, uważam, że jest godna przeczytania i że to jeden z lepszych kryminałów, jakie w ostatnim czasie czytałam - fakt, nie było ich zbyt dużo, ale cśś, i tak mi się podobało. ;)

      Usuń
  3. Czytałam 2 razy trylogię i bardzo ją lubię. I tak jak piszesz, książka jest gruba (i to nawet bardzo!), ale czyta się wręcz ekspresowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 razy całą trylogię? :)

      Usuń
    2. Nie dziwię się, że seria została przeczytana przez Ciebie dwukrotnie, jest warta uwagi i czasu, choć na razie mogę to powiedzieć jedynie na podstawie pierwszego tomu (ale za drugi już dziś się zabieram!) ;)

      Usuń
  4. Kiedyś - jak ta seria dopiero wdzierała się na rynek - miałam na nią wielka ochotę. Owszem, przerażało mnie, że początkowo ciężko się przegryźć i że wieje nudą, ale znajomi, którzy ją czytali mówili, że tak jest tylko na początku a później to już leci ;) Hmm. Wtedy się zawahałam nad kupnem, a w ostatnim czasie nawet o niej zapomniałam... Chyba potrzebuję teraz innych tytułów, ten może bliżej zimy? ;)
    Widzę, że zmieniłaś szablon - bardzo fajnie tutaj teraz, tak klimatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja początkowo miałam całkiem inne podejście - mnóstwo wątpliwości, wcale tak naprawdę nie miałam kiedyś na niej wielkiej ochoty, to dopiero ostatnio tak się trafiło i padło. :) Ale popieram zdanie Twoich znajomych, jest w niej coś, na co warto poświęcić czas, zwłaszcza, że pomimo sporej objętości czyta się ją ekspresowo. :) I dziękuję bardzo. ;)

      Usuń
  5. Zdecydowanie jedna z moich ulubionych książek. Pozostałe części są równie dobre, jak nawet nie lepsze. Zgodzę się co do tego, że autor wprowadził zbyt wiele opisów, które były czasami bardzo nużące. Mimo wszystko, uważam, że Millenium jest niezwykłą trylogią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę, że reszta książek też jest tak dobra, z jeszcze większym optymizmem patrzę teraz na nie i na to, co mnie z nimi czeka. :)

      Usuń
  6. Szczerze powiedziawszy, od dawna nie miałam w rękach takiego typowego kryminału. I nie jestem pewna, czy pasuje mi ta "rozwlekłość" o której mówisz. Ale zachęciłaś mnie nieprzewidywalnym zakończeniem. Chyba dopiszę do listy książek do zdobycia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na początku ta rozwlekłość utrudniała nieco lekturę, bo chciałam szybko wszystko poznać, a tu takie opisy i w ogóle dużo tego, a bałam się opuszczać parę stron, bo mogło być tam zawarte coś ważnego. Ale myślę, że warto czasami przemęczyć te parę stron, bo książka zasługuje na to. :)

      Usuń
    2. W takim razie pewnie warto sięgnąć :) zwłaszcza że od kryminałów się dziś roi i trudno znaleźć jakiś dobry w takim gąszczu

      Usuń
  7. Obejrzałam film i mi się średnio spodobał byłam pewna że po książkę nie sięgnę. Jednak los chciał inaczej wybrał się z koleżanką do antykwariatu i znalazłam tą pozycje jakiś pan który również przeglądał książki polecił mi ją . Pomyślałam trudno warto samemu się przekonać . Skoro ma tyle dobrych opinii . Teraz książka leży u mnie na półce i czeka w kolejce. Przeczytam ją na pewno . Tylko nie wiem jeszcze kiedy. Boje się tego szczegółowego opisywania wszystkiego .Nie przepadam za takimi książkami, w których historia rodziny jakiegoś 3 planowego bohatera jest opisana . No ale cóż przekonam się pewnie nie długo co myśleć o tej pozycji ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, a ja nawet nie wiedziałam, że powstał film na podstawie tej książki... No ale nic dziwnego, ja w tym przypadku jestem strasznie zacofana. Zawsze warto spróbować, a nuż się spodoba? :)

      Usuń
  8. Ta książka byłą jednym z moich planów na wakacje, ale na razie przez wyjazd, nie udało mi się go jeszcze zrealizować. Przeraża mnie trochę objętość, choć może nie ona, co przynudzenie. Piszesz, że niektóre tematy był rozwlekane, dopisywane bez potrzeby. Mam nadzieję, że wtedy kiedy przeczytam, nie zobaczę tych minusów. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to odrobinę drażniło, bo momentami odnosiłam wrażenie, że autor niektóre opisy i sceny wciska tak na siłę, byle były. Ale może akurat Ty na to nie zwrócisz uwagi i nie będzie takiego problemu. Również pozdrawiam cieplutko! :)

      Usuń
  9. Ech, też tak mam z tym zniechęcaniem się. Bardzo wiele słyszałam o tej książce, interesująca recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy jak widać cechę wspólną. ;)

      Usuń
  10. Przeczytałam serię już dawno, a wykreowane postacie wciąż dobrze pamiętam. Doskonała historia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede mną jeszcze ostatni tom, udało mi się przeczytać drugi i jestem pod wrażeniem warsztatu autora. :)

      Usuń
  11. Mnóstwo się naczytałam o tej trylogii, głównie oczywiście były to zachwyty. Wstyd się przyznać, ale nie miałam jeszcze okazji po nią sięgnąć. Objętość mnie trochę przeraża, ale muszę w końcu przeczytać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem dobrze jest poczekać, aż taki szał wokół książki lekko przeminie, bo wtedy czyta się na chłodno i natłok innych opinii aż tak nie oddziałuje na nasze odczucia podczas czytania. ;) I również pozdrawiam!

      Usuń
  12. O trylogii Larssona słyszałam i czytałam wiele pochlebnych opinii, ale sama jakoś nie miałam okazji poznać jej bliżej. Nie to, żebym nie chciała. Po prostu tak się akurat złożyło, ale niebawem będę mieć krótki urlop, to wtedy postaram się nadrobić zaległości w tej kwestii. Mam nadzieję, że mi się uda i co najważniejsze będę zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko o tej trylogii nie słyszeć, bo był okres czasu, gdy słyszało się o niej wszędzie. To liczę na to, że gdy przeczytasz, to spodoba Ci się tak samo jak mnie! :)

      Usuń
  13. Genialna książka. Bardzo miło wspominam jej lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie czytanie jej również jest ogromną przyjemnością, obym tylko na takie książki trafiała! :)

      Usuń
  14. Mogę tylko powiedzieć, że ja dałabym nawet 10/10 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałam się nie rozpędzać z ocenami dla pierwszego tomu, bo może zabraknąć skali dla ostatniego. :D

      Usuń
  15. Powiem tylko tyle: GENIALNA GENIALNOŚĆ:)
    P.S UWIELBIAM LISBETH ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lisbeth to także moja faworytka, chyba jedna z najlepszych postaci damskich, jakie przyszło mi poznać. I cieszę się, że w drugim tomie było jej tak dużo! :D

      Usuń
  16. Czytałam tę książkę kilka lat temu, jest świetna! Choć na przykład film kompletnie mi się nie podobał... Może w wolnej chwili zabiorę się za wcześniejszą, szwedzką ekranizację, podobno jest o niebo lepsza.
    No i ostatnio na promocji w Czarnej Owcy wyhaczyłam drugą i trzecią część Millenium, będzie literacka uczta! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o filmie dopiero się dowiedziałam, a teraz jeszcze czytam, że są dwie wersje... :D Jaki to człowiek jest zacofany w tym wszystkim. O, to gratuluję, z mojej strony powiem, że druga część była świetna, okaże się jaka jest trzecia, choć podejrzewam, że również będzie w wielkim stylu. :)

      Usuń
  17. Zazwyczaj nie czytam kryminałów, ale postanowiłam wkrótce to zmienić. W końcu ostatnio kryminały królują w blogosferze ;) Zachęciłaś mnie recenzją do tej książki. Chociaż jeszcze mam pewne obawy, to myślę, że wszystko potoczy się z korzyścią dla powieści :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ostatnio jest to popularny gatunek. :) Liczę, że przypadnie Ci do gustu tak jak mnie, naprawdę jest to genialna książka. :)

      Usuń
  18. Mam tę trylogię na liście, więc mam nadzieję, że kiedyś uda mi się przeczytać. Raz nawet zaczęłam, ale nadmiar obowiązków nie pozwolił mi się skupić na tak obszernej powieści i w końcu oddałam do biblioteki. Fajnie, że znalazło się miejsce na statystyki, bo czasem nam się wydaje, że wszystko co złe, to tylko na naszym podwórku, a Skandynawię omija to szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z całego serducha polecam, jest warta uwagi, choć myślę, że nie zajmuje też tak wiele czasu - mimo pokaźnej objętości czyta się ją błyskawicznie. To prawda, zawsze narzeka się na wszystko co nasze, ale nie widzi się, że inni mają identyczne problemy jak my i też nie ma tam tak różowo.

      Usuń
  19. Starałam się to przeczytać tuż po premierze, ale nie wyszło, nie przebrnęłam przez początek. Planowałam powrócić gdy pojawił się film, ale nie ma okazji :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początek rzeczywiście może sprawiać nieco problemów, ale uwazam, że warto go jakoś przeboleć, bo dalsza akcja jest znakomita. ;)

      Usuń
  20. Przeczytałam tę i kolejną część Millenium :) Niestety na trzecią zabrakło mi już entuzjazmu, ale w dalszym ciągu mam ją w planach :) Zgadzam się z Tobą w kwestii szczegółów i szczególików, które były w książce niepotrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo fragmentów według mnie było zbędnych, bo może i miały jakiś związek z książkami, ale jak dla mnie, to nie trzeba było ich aż tak eksploatować. :)

      Usuń
  21. Już od dawna mam ogromną ochotę przeczytać tą książkę. Jest ona dostępna u mnie w bibliotece , jednak stwierdziłam że chce mieć własny egzemplarz. Jednak mój portfel jest bardzo chudziutki i ostatnio nie chce przytyć. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać, aż niesforny portfelik nabierze nieco masy albo jakoś się przemóc i zaopatrzyć w egzemplarz biblioteczny. Może jednak ktoś mógłby Cię poratować i przy okazji sprezentować tę książkę? :)

      Usuń
  22. Oj tak, trudno było nie słyszeć o tej trylogii. Też bardzo szybko czytało mi się pierwszą część, kolejne jeszcze przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że rozgłos wokół niej był zasłużony, nie było to bezpodstawne. Ja już wszystko mam za sobą i mogę tylko żałować, że to już koniec. :)

      Usuń
  23. Wstyd, że wciąż nie przeczytałam, ale planuję jeszcze w te wakacje to nadrobić. Moje must read. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zachęcam serdecznie, czyta się szybciutko i z ogromną przyjemnością, bardzo polecam! :)

      Usuń
  24. Oglądałam film, jeżeli dobrze pamiętam. Nie zamierzam, jednak czytać książki. To chyba nie do końca mój klimat. Być może kiedyś się to zmieni. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szkoda bardzo, ale może kiedyś się zmieni. Film jeszcze przede mną, mam nadzieję, że się nie zawiodę! :)

      Usuń
  25. Zastanawiam się, czy warto zabierać się do czytania trylogii, jeśli oglądało się już film. Obawiam się, znane mi już teraz zakończenie mogłoby mnie zniechęcać przy czytaniu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak często mam, że po obejrzeniu filmu nie chcę sięgać po książkę. ;)

      Usuń
  26. Zmiany, zmiany :)
    Co do książki - to odpuściłam już dawno. Oglądałam film i nie mam ochoty na papierową wersję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. ;) Nieco szkoda, książka warta uwagi. :)

      Usuń
  27. Moje must read. Strasznie chciałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, książka zdecydowanie warta przeczytania! :)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka