piątek, 4 lipca 2014

"Jaki jest Bóg - to starzec z długą, siwą brodą, czy może tęga, pełna sympatii Murzynka?"

Okładka książki Chata
Autor: William P. Young
Tytuł: Chata
Wydawnictwo: Nowa Proza
Liczba stron: 288
Moja ocena: 8/10

Wiara to coś bardzo prywatnego i osobistego, dla niektórych osób to wręcz intymna sprawa, o której nie powinno się dyskutować. To rodzaj swoistego tabu. Niechętnie dzielimy się naszymi przemyśleniami na jej temat, obawiając się opinii innych i linczu z ich strony. Uważamy, że jest to tylko nasza sprawa - niech innych nie obchodzi w co wierzymy, bo nic im do tego. Dla jednych Bóg to przyjaciel, któremu mogą zawierzyć w każdej sytuacji, dla drugich to ojciec, który dba o każde swoje dziecko, dla trzecich to nieistniejące "coś", a czwarci wykluczają jego istnienie. 


Ważną rolę w życiu człowieka odgrywa jego rodzina. Jest dla niego wszystkim, jest w stanie poświęcić wiele, aby tylko przychylić nieba jej członkom. Lecz chyba każdy w życiu miał moment, gdy doświadczył wielkiej niesprawiedliwości - stracił pracę, zaczął mieć problemy finansowe, okazało się, że jego przyjaciele to tylko fałszywcy, życie rodzinne zaczęło układać się nie tak, jak powinno... A wtedy nadchodzi naturalny odruch, jakim jest szukanie winnego. Najlepszy jest taki, który nie potrafi i nie ma możliwości obrony. A więc najlepiej o swe niepowodzenia oskarżyć Boga. 

W życiu Macka wszystko wydaje się być jak z bajki - ma dobrą pracę, kochającą żonę i dzieci, za które jest wdzięczny Bogu. Wszystko zostaje w jednej chwili zmienione, gdy podczas sielskich wakacji z rąk zwyrodnialca ginie jego najmłodsza córeczka, a on nie potrafi odnaleźć nawet jej ciała ani miejsca pochówku. Cierpienie zasłania mu oczy, dlatego obwinia się o całe zajście i nie słucha nikogo. O to, co go spotkało oskarża Stwórcę, ponieważ pozwolił na taką niegodziwość. Mija trochę czasu, lecz bólu po stracie dziecka nic nie jest w stanie ukoić w Macku. Przychodzi jednak do niego list, który wprawia go w konsternację - podejrzewa, że przyszedł on od samego Boga, jest zaproszeniem do tytułowej chaty. To zaproszenie sprawia, że cały światopogląd mężczyzny zmienia się, a jemu udaje się nie tylko lepiej poznać Boga, lecz i odkrywa przy tym siebie.

Z pewnością nie jestem osobą, dla której wiara odgrywa ważną rolę w życiu, dlatego wahałam się przed sięgnięciem po tę książkę. Nie wiedziałam, czy to coś dla mnie - zazwyczaj unikałam tego typu tematyki, więc nie potrafiłam ocenić, czy ta książka będzie dla mnie przynajmniej do strawienia. A może będzie to tekst, którego nie będę w stanie dokończyć, a do tego skutecznie zniechęci mnie do dalszego zapoznawania się z tego typu twórczością? Niby zdobył rekomendację mojej przyjaciółki, ale z nią jest inna sprawa, bo ona ciągle czyta właśnie takie książki. W końcu jednak pomyślałam - nie spróbujesz, nie dowiesz się. I nie zawiodłam się. 

Z całą pewnością mogę powiedzieć, że nie jest to szablonowa powieść. Nie jest to też literatura, której zadaniem jest na siłę przyciągnąć człowieka do Boga, nic z tych rzeczy. Zamiast tego czytelnik w bardzo przystępny i interesujący sposób ma możliwość poznania wielu zagadnień z kwestii teologii, które nie są podawane w formie regułek i definicji. Wszystko jest bardzo naturalne, lekkie, pozwala niejednokrotnie się uśmiechnąć, lecz i przy okazji przemyśleć wiele rzeczy, nad którymi pewnie nigdy się nie zastanawialiśmy. 

Pierwsze zetknięcie z Bogiem i "spółką" było dla mnie na początku sporym zdziwieniem. To tak można ich postrzegać? Później nadszedł czas, kiedy mnie to mocno rozbawiło, lecz na samym końcu zaczęłam wysuwać wnioski, przyszły własne refleksje. I myślę, że to jest właśnie zadaniem tej książki - poznawać, zbliżać się, zadawać pytania i szukać na nie odpowiedzi. "Chata" to piękna opowieść o zwątpieniu, rozpaczy, ogromnych wyrzutach sumienia, ale także o przebaczeniu i sile miłości, czyli tematach, które są bliskie każdemu z nas. I może to powinno być bodźcem, by właśnie po tę książkę sięgnąć.

14 komentarzy :

  1. Ja też do wierzących raczej się nie zaliczam, ale mam otwarty umysł. Dlatego też, nie unikam takich właśnie książek. Jeśli będę miała okazję, to przeczytam, czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie podejście jak u Ciebie, gdy jest się otwartym na różne rodzaje książek. Sama też staram się o to, jednak z tym różnie bywa, mam swoje uprzedzenia.

      Usuń
  2. Chata ostatnio zdobywa wielu fanów, widzę że masz dar do wyszukiwania tego, co niezwykle popularne, a przy tym nie doświadczasz rozczarowania. Dla mnie kwestia wiary jest sprawą... skomplikowaną, ale po książkę chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu akurat te słowa powinno się skierować nie do mnie, a do koleżanki, bo to jej rekomendacja skusiła mnie do tej książki, wcześniej sama nawet nie słyszałam o niej. Ale tak czy owak - polecam. :)

      Usuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tej książce, więc tym bardziej cieszę się, że trafiłam na Twoją recenzją. Nie masz pojęcia jak bardzo mnie do niej zachęciłaś! Musze ją koniecznie zdobyć, w ostatnim czasie poszukuję właśnie takich powieści. Wydaje mi się, ze Chata jest idealna dla mnie i będę nią zachwycona. :>
    Pozdrawiam ciepło. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ciesze się, że udało mi się pomóc Ci w poznaniu tej książki. Myślę, że się nie zawiedziesz. ;)

      Usuń
  4. Ja jestem osobą wierzącą i ta książka skradła moje serce. Też byłam zdumiona, że można tak postrzegać Boga. Autor to niezwykle mądry człowiek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejście autora do osoby Boga jest rzeczywiście bardzo niestandardowe, lecz myślę, że w tym tkwi właśnie sedno tej książki, by odrzucić wszystkie szablonowe metody postrzegania i próbować inaczej dotrzeć do niego.

      Usuń
  5. Znam tego autora z książki "Rozdroża" :) Tę też mam w planach, tym bardziej, że poprzednia zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a ja o tej książce za to nie słyszałam, miło się dowiedzieć, że autor przygotował coś jeszcze w zanadrzu, to może kiedyś i po nią sięgnę, zwłaszcza, że wywarła dobre wrażenie na Tobie. :)

      Usuń
  6. Pierwsze słyszę o tej książce. Ale jestem strasznie nią zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o tej książce i poszukam w bibliotece, czy na mnie przypadkiem nie czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Również słyszałam o tej książce, ale jeżeli ją przeczytam, to prawdopodobnie będzie to dopiero zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze uciekam jak najdalej od książek o takiej tematyce, wiara i religia nie odgrywają w moim życiu dużej roli. Widzę jednak, że wiele osób byłoby chętnych, żeby ją przeczytać i na pewno mogłaby postawić pewne rzeczy w innym świetle, co oczywiście dawałoby do myślenia. :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka