środa, 16 lipca 2014

"Historia Kopciuszka opowiedziana od tyłu, czyli przygody dziedziczki w pracy zwykłych śmiertelników"

Okładka książki 52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca
Autor: Jessica Brody
Tytuł: 52 powody dla których nienawidzę mojego ojca
Wydawnictwo: Fabryka Snów
Liczba stron: 420 
Moja ocena: 7+/10

Sława i łączące się z nią bogactwo to kwestie, które wielu ludziom spędzają sen z powiek. Mieszkanie w luksusowych warunkach w rezydencjach wyglądających jak z bajki, noszenie ubrań od projektantów z limitowanych edycji, zastępy służby spełniające każdą zachciankę, wakacje możliwe w każdym czasie i miejscu, prywatne środki lokomocji jak np. odrzutowce - to tylko część przywilejów. Do tego należy doliczyć nieustanne zainteresowanie opinii publicznej towarzyszącej na każdym kroku, zdjęcia na okładkach najpoczytniejszych czasopism i brak prywatności. Brzmi całkiem różowo, lecz czy rzeczywiście tak jest? 

Lexington Larrabee to siedemnastoletnie córka miliardera, która dzięki swojemu ojcu i jego pieniądzom ma wszystko, o czym tylko zamarzy. Niedługo ma się spełnić największe z jej marzeń, ponieważ dziewczyna ma otrzymać czek na dwadzieścia pięć milionów tak jak jej bracia w swoim czasie. Dziewczyna jest jednak uczestniczką incydentu, który zaważył na całej jej przyszłości i przekreślił jej pragnienia - musi pogodzić się z tym, że tato odroczył przekazanie jej czeku o całe 52 tygodnie, by rozpieszczona córeczka poznała na czym polega prawdziwa praca. 

Nie jest rzeczą nową, że książki oceniam po okładce. Czasem zdarza mi się narzekać i marudzić, jednak w tym przypadku nie mam ku temu powodów, bo zewnętrzna strona naprawdę mi się podoba. Jest nietypowa, rzucająca się w oczy i przypomina okładkę z czasopisma, a wszystko jest utrzymane w ciekawej kolorystyce, co sprawia, że przyciąga do siebie wzrok i sprawia, że chcę się zapoznać z jej zawartością, by przekonać się, czy zawartość też wzbudzi we mnie podobne odczucia. 

I mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że wzbudziła. Lex objawia się czytelnikowi jako rozkapryszona pannica z roszczeniową postawą do świata. Jest zdania, że wszystko jej się należy, że wszystko powinno się kręcić dookoła niej, a każdy powinien tańczyć tak, jak ona zagra. Tymczasem jej ojciec ukróca to wszystko, co początkowo doprowadza jego najmłodsze dziecko do furii. Nie jest w stanie zrozumieć, że ojciec robi to dla jej dobra, bo ma nadzieję, że taka sytuacja coś zmieni w jej dotychczasowym postępowaniu - celebrytka czuje się zdradzona i oszukana. Lecz są też dwie strony medalu...

Odnosiłam wrażenie, że dziewczyny zachowanie jest spowodowane brakiem zainteresowania ojca i jest próbą zwrócenia jego uwagi i skierowania jej na nią. Dziewczyna doskonale zdawała sobie sprawę z całego teatru, jaki tworzyła jej rodzina - nie było tam ciepła, miłości i wsparcia, ciągle tylko trzeba było planować, jak pokazać się z najlepszej strony, by nie zaszkodziło to ich wizerunkowi. Lexington wiele razy wspominała też sytuacje z dzieciństwa - to do służącej biegała z rysunkami, występy szkolne zawsze kamerowali służący, choć tak naprawdę nikt tego nie oglądał, lokaj bawił się z nią w chowanego i z nim oglądała różne hiszpańskie telenowele. Nawet rola ojca została obsadzona, bo zastąpić go starał się ich prawnik Bruce. Nic dziwnego, że dziewczyna więc była rozgoryczona i cyniczna.

Nie sposób nie wspomnieć o stronie humorystycznej tej powieści, ponieważ miała swój duży udział w całokształcie i uczyniła książkę bardzo przyjemnym czytadełkiem. Wyobrażacie sobie osobę, która nie potrafi skorzystać z odkurzacza i szuka w internecie pomocy? Wydaje się to być niemożliwe, a jednak okazuje się, że główna bohaterka jest do wszystkiego zdolna, bo zdarza jej się wiele nieprawdopodobnych sytuacji, dzięki którym daje to wiele powodów do pośmiania się z jej poczynań. 

Oprócz wielu pozytywnych aspektów, jakie dostrzegłam w tej powieści, znalazło się też kilka mankamentów, które nie zaspokoiły mnie całkowicie. Szkoda mi było, że w książce dość pobieżnie zostały przedstawione prace dziedziczki, ponieważ tylko kilka zostało opisane obszerniej, sporo było jedynie wspomnianych, a o niektórych nic nie było wiadomo. Troszkę niekompletny wydawał mi się też wątek z jej nowym szoferem wożącym ją co dnia do pracy - ich znajomość rozwijała się nieproporcjonalnie - raz bardzo szybko leciała, a raz ciągnęła się w nieskończoność, co dosyć drażniło.

Książka ta nie zasługuje na nagrody literackie, jednak według mnie to bardzo dobra propozycja na letnie dni. Lekki i przyjemny język sprawia, że książka znika w oka mgnieniu i nie wiadomo kiedy się kończy. To pozornie prosta opowieść o bogactwie i próżności, lecz zawiera głębsze i ważniejsze przesłanie, które ma na celu przekazać, że bogactwo nie bierze się znikąd - ktoś musiał na nie ciężko zapracować, dlatego osoby, które mogą cieszyć się tym, że od urodzenia przysługuje im niewyobrażalnie duża ilość gotówki, powinny pamiętać, że ktoś inny musi na podobne przyjemności długo i ciężko pracować.

17 komentarzy :

  1. Okładka wygląda jak Cosmo ;) I muszę przyznać, że raczej nie zainteresowałaby mnie w księgarni. Jednak Twoja recenzja sprawiła, że nabrałam ochoty na czytanie, skoro lekko, letnio i do tego o rozpuszczonej dziedziczce - to może być ciekawie,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero teraz dokładnie przyjrzałam się okładce i rzeczywiście wygląda jak Cosmopolitan:D Sama fabuła wydaje się być nieco oklepana i przewidywalna, ale na pewno nie mówię "nie" tej powieści.

      Usuń
    2. Ja również obawiałam się, że wszystko będzie zbyt oklepana i spłycone, ale mimo wszystko książka była dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. :)

      Usuń
  2. Super, że książka jest zabawna. Mam w planach tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też podobają mi się wątki humorystyczne w książkach, dużo dzięki temu zyskują. ;)

      Usuń
  3. Dużo słyszałam o tej pozycji, ale nie czuje się zainteresowana. Tematyka nie wpasowuje się w moje upodobania. I tak okładka jak typowy magazyn mody. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkim da się dogodzić, ale jak kiedyś zmienisz zdanie to szczerze polecam.;)

      Usuń
  4. Mam ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, tak, idealne czytadło na wakacje. Mam na nią ochotę :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda,wpasowuje się świetnie w ten letni czas. :)

      Usuń
  6. Dobrze, że książka posiada przesłanie. Podoba mi się to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również, lubię, gdy książka ma w sobie coś głębszego i skłaniającego do przemyślenia jej.

      Usuń
  7. jak spojrzałam na okładkę to myślałam, że to gazeta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo rzeczywiście wygląda jak okładka z takiego czasopisma, sama też mam takie wrażenie. :)

      Usuń
  8. Oj, niestety, kompletnie nie w moim typie ;< rzadko sięgam po takie książki i ledwo kilka z tych, na które wpadłam, podobało mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej nie staram się skreślać ich, choć podchodzę ze sporym dystansem, by później nie było zbyt dużego rozczarowania. :)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka