sobota, 14 czerwca 2014

"Wybierz mnie! Wybierz mnie! Wybierz mnie! - czyli kilka słów na temat walki o księcia i koronę."


Okładka książki ElitaAutor: Kiera Cass
Tytuł: Elita
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 328
Moja ocena: 7-/10

Ludziom wydaje się, że marzenia o byciu księżniczką są zarezerwowane dla dziewczynek kilkuletnich, a siedemnastolatki, które posiadają podobne pragnienia, są delikatnie mówiąc niezbyt normalne. W takim wieku powinno się wiedzieć, że życie to nie bajka, a twarda szkoła, która ma na celu wyłanianie silnych jednostek kosztem tych słabszych - aż na myśl przychodzi hasło z kultowej produkcji animowanej o epoce lodowcowej - "Przetrwają najsilniejsi!".

Jaka jednak byłaby nasza reakcja, gdyby nasz świat nie opierał się na usilnie rozpowszechnianej demokracji, głoszącej hasła równości i wolności? Czy umielibyśmy odnaleźć się w świecie, w którym społeczeństwo dzieli się na kasty, a ludzkość dąży do awansu w hierarchii? Czy potrafilibyśmy pogodzić się z faktem, że obok biedoty i osób z marginesu społecznego (czyli Ósemki), istnieją członkowie rodziny królewskiej (Jedynki), którzy bawią się w tzw. Eliminacje, podczas których zapraszają do swej siedziby 35 dziewcząt, by z nich wyłonić księżniczkę, gdy w kraju panują rozruchy i anarchia?

America to siedemnastolatka wywodząca się z klasy Piątek, której udało się zakwalifikować do Elity - szóstki wybranek, z których książę Maxon będzie musiał wybrać swoją przyszłą żonę. Dziewczyna nie potrafi jednak rozeznać się w swoich uczuciach, ponieważ mimo starań o koronę Illei i wygranie Eliminacji, gwarantujących jej zostanie w przyszłości królową, nadal nie potrafi zapomnieć o swojej wcześniejszej miłości - 
Aspenie. Gdy jednak podejmuje decyzję i wydaje się być pewna w tym, co postanowiła, na jej drodze stają wydarzenia, które odmieniają jej sytuację. Wcześniejsza pewna perspektywa wygranej znika, a dziewczyna musi zawalczyć o Maxona z konkurentkami, co nie wydaje się już być proste. 

Druga część serii Selekcja skupia się na pokazaniu losów tytułowej Elity, w której szeregach znajduje się America. To, co jest drażniące, to jej niezdecydowanie i brak stałego punktu odniesienia, do którego z determinacją by dążyła. Dziewczyna walczy o koronę, choć tak naprawdę nie do końca ma rozeznanie w swoich uczuciach i nie wie, czy chce zostać księżniczką, czy też nie. O ile dla niej jest to problematyczne, to tym bardziej musi być dla Maxona, który musi wybrać sobie narzeczoną, a wątpliwości Ameriki wcale mu nie pomagają. Dziedzic zaangażował się w to uczucie, jednak nie może sobie też pozwolić na spalenie wszystkich mostów, dlatego musi okazywać względy rywalkom Ami, co nie jest przez dziewczynę aprobowane. 

Historia po raz drugi pokazuje, że władza nie jest łatwym kawałkiem chleba, o czym potencjalne władczynie przekonują się na własnej stronie. Nieustanne ataki rebeliantów, studiowanie aktów prawnych i nużących statystyk, a do tego ciągłe dbanie o własną pozycję i wizerunek w oczach rodziny monarszej i całego świata nie jest proste, a jednak dziewczęta muszą się z tym zmierzyć i pokazać, że potrafią wyjść obronną ręką. 

Główna bohaterka pokazuje też, że nie jest idealną kandydatką, przez co naraża się samemu królowi. Wątek ten wprowadził pewne urozmaicenie, gdyż odrobinę nużące było czytanie o rozterkach postaci, która prawie że zaczynała przypominać Bellę ze Zmierzchu. Pokazuje on niepokorność i brak stosowania się do jakichkolwiek konwenansów, ponieważ America nie chce godzić się na niesprawiedliwość i ciemiężenie innych, czym jednak wiele ryzykuje, gdyż fakt, że sytuacja w państwie jej nie odpowiada, nie znaczy, że każdy ma takie same odczucia.

Wartym uwagi jest także język książki, który mimo tego, że nie powala na kolana, to jednak swoją prostotą i łatwością w odbiorze pozwala na przyjemne spędzenie czasu z książką, powodowane szybkim tempem czytania jej. Autorka potrafi bardzo realistycznie kreować rzeczywistość, ponieważ umiejętnie przenosi czytelnika w baśniowy świat, pozwalając zanurzyć się w nim i nie chcieć go opuszczać ani na jedną chwileczkę. 

Choć książka w mojej opinii nie należy do wybitnych, ponieważ ma swoje mankamenty, to jednak nie żałuję czasu, jaki na nią poświęciłam. Wydaje mi się też, że może nota wystawiona jej przeze mnie jest zbyt wysoka, jednak myślę, że za operowanie językiem, snucie plastycznych wizji i ciekawe przygody pozwalające lepiej poznać całe struktury rządzące historią, należy jej się. Bo przecież każda z dziewcząt marzy czasem, by zapomnieć o codzienności i przenieść się w czasy dzieciństwa, aby móc pogrążyć się w baśniowej, fantastycznej rzeczywistości.

9 komentarzy :

  1. Twoja nota nie jest za wysoka, tylko subiektywna. I tak uważam, że znakomicie rozumiesz system oceniania ;) Poczytam tę serię z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i racja, chociaż właściwie to każda nota jaką się wystawia to nosi w sobie subiektywizm, gdyż ciężko się go pozbyć. ;) To serdecznie polecam, te książki są lekkie i przyjemne w odbiorze, szybko się je czyta, więc nie straci się dużej ilości czasu, nawet jak się nie spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie lekkie książki z chęcią przeczytam, mimo iż wybitne nie są :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam już o tej serii. Ja również czasami mam ochotę przenieść się w czasie....

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam zamiar w końcu zabrać się za pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Rywalki" mi się średnio podobały. hmm może inaczej - pochłonęły mnie ogromnie, ale bohaterka mnie irytowała i znalazłam masę nawiązań do IŚ. Niemniej jednak planuję przeczytać "Elitę", ponieważ pod koniec pierwsze części było już baaardzo ciekawie :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Hm... chyba jednak nie dla mnie, wydaje mi się, ze wyrosłam już z tego typu książek. :D Znaczy, wiekowo to powinnam je pochłaniać w ekstremalnych ilościach i w ogóle, no ale, wiadomo, już mi się ta sama historyjka w co drugiej młodzieżówce znudziła. ;) Ale super, że Tobie się podobała. Chociaż... wiesz co, jak trafię kiedyś przypadkiem w bibliotece to wypożyczę, z ciekawości. :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam obydwie części tej serii, ale jeszcze nie znalazłam czasu, aby ją przeczytać. Może we wakacje mi się to uda. Przynajmniej zamierzam spróbować, ale jak to wyjdzie w rzeczywistości. Nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Głośno ostatnio o tej serii. Mimo, że negatywnych opinii o niej nie brakuje mam ochotę poznać ten cykl. Może znajdzie się w niej coś, co przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka