wtorek, 17 czerwca 2014

Rzecz o katastrofie lotniczej, fanatykach religijnych i mediach, którzy swą bezwzględnością i determinacją potrafią doprowadzić do jeszcze większej tragedii.

Okładka książki Troje
Autor: Sarah Lotz
Tytuł: Troje
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 480
Moja ocena: 8-/10

Nie skłamię stwierdzając, że większość ludzi żyje dniem dzisiejszym, rozpamiętując przeszłość, a przyszłości poświęcając mało uwagi lub przejmując się tylko tą najbliższą. Każdego dnia słyszymy o wypadkach, jakie zdarzają się na całym świecie. Jest nam żal ludzi dotkniętych krzywdą i niesprawiedliwością, jednak cieszymy się, że nas to w bezpośredni sposób nie dotyczy. Jest to płytkie zachowanie, ale bliskie i właściwe każdemu człowiekowi, gdyż nikt z nas nie chciałby, by to jakiś członek jego rodziny zginął - wolimy, gdy to przydarzy się osobie nam nieznanej, więc i obojętnej. 

Żyjemy w czasach globalizacji - dziś bez problemu w ciągu kilku sekund możemy skontaktować się z kimś, kto mieszka na drugiej półkuli, nie musimy czekać miesięcy na wiadomość powrotną. Drugą stroną tego zjawiska jest występowanie tzw. mass media, czyli środków masowego przekazu, do których należy telewizja, prasa, internet i radio. Płynie z nich wiele korzyści, lecz mają też swoje wady - potrafią manipulować ludzkością w iście mistrzowski sposób i robić im mocne pranie mózgów. Wywierają wpływ, powodują wiele szumu i zamieszania - a o to przecież im chodzi! 

Czarny czwartek to dzień, który nieprędko da się zapomnieć. To wtedy doszło do czterech katastrof lotniczych w czterech różnych miejscach na świecie, z których ocalała tylko trójka dzieci - Jess, Bobby i Hiro. Wszystko po jakimś czasie wróciłoby do normy, gdyby nie nagrana wiadomość na telefonie jednej z pasażerek, która odmieni losy świata. Do głosu dochodzą fanatycy religijni, którzy głoszą teorie o końcu świata i twierdzą, że Troje są Jeźdźcami Apokalipsy. Rozpoczynają się gorączkowe poszukiwania, mające na celu odnalezienie Czwartego Jeźdźca. To wydarzenie okazuje się być punktem kulminacyjnym w całej sprawie. 

Muszę przyznać, że na początku książka nie przypadła mi do gustu. W mojej głowie panował kompletny misz-masz, ponieważ nie potrafiłam odnaleźć się w całej książce. Nie ułatwiała mi tego specyficzna forma książki, która przedstawia relacje i opisy osób związanych z dziećmi zwanymi Troje - nie rozróżniałam kto mówi, o czym mówi, wszystko działało mi na nerwy i nie skłamię, jeśli powiem, że byłam mocno zniechęcona i wahałam się nad odłożeniem książki na inny termin. Jednak zagłębiając się w fabułę, coraz bardziej w niej tonęłam. I to na dobre!

Mimo że książka opowiada o tytułowej trójce dzieci, to tak naprawdę ich losy poznajemy jedynie z relacji ich bliskich, dzieciaki są bohaterami ich opowieści, lecz same nie wypowiadają się o wypadkach. Po katastrofie wracają odmienione, co jest powodem niepokojów ich rodzin. Lecz nie to jest dla nich głównym problemem - najgorsza jest afera, która wybucha przez (a może dzięki) nagranie jednej z kobiet. Wiadomość, która jest skierowana do pastora, zostaje odebrana jako proroctwo. A to tylko początek.

Autorka idealnie pokazuje mechanizmy manipulujące ludnością, przedstawia motywy powstawania sensacji i zamieszania - czytelnik krok po kroku obserwuje dramat rozgrywający się w rodzinach, który media tylko podgrzewają i nakręcają. Nie cofną się przed niczym, tak jak fanatycy religijni, którzy zaczynają głosić swoje orędzia na temat bliskiego końca świata. Domniemani Jeźdźcy Apokalipsy przestają być bezpieczni nawet w swoich domach. Sarah Lotz pokazuje aktualną sytuację na świecie, gdzie jedne frakcje walczą z drugimi, nie patrząc na pozostawiane za sobą ofiary,a wszystko w niesamowicie realistyczny sposób, ponieważ w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać - "to co jest tu opisywane to jeszcze fikcja literacka czy książka oparta na zdarzeniach autentycznie zaistniałych?". 

Całość stanowi niezwykle przemyślaną i mądrą opowieść, która zachwyci wiele osób, choć i pewnie znajdzie swoich przeciwników. Po skończeniu książki napływa wiele refleksji, gdyż ma ona swój morał, który każdy z pewnością odnajdzie. Historia opisana na tych prawie pięciuset stronach wciąga i nie chce wypuścić do samego końca, a na dodatek szokuje i wprawia w zastanowienie - to pozycja dla wszystkich, którzy oczekują od książki czegoś więcej; czegoś, co poruszy i skłoni do myślenia nad tym, dokąd podąża dzisiejsza cywilizacja.

26 komentarzy :

  1. Jestem w połowie lektury i tak jak Tobie, na razie niezbyt przypadła mi do gustu, choć już się w niej mniej więcej orientuje!
    Recenzja niedługo u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka to przynajmniej w moim przypadku dobry przykład tego, że należy doczytać do końca, bo wszystko może się zmienić, nawet moje wrażenia i opinia. Jak widać to tylko ja taka nierozgarnięta jestem i potrzebowałam więcej czasu! To z chęcią zajrzę i porównam nasze odczucia. :)

      Usuń
  2. Świetne podsumowanie ;) Cieszę się, że się nie dałaś i przeczytałaś całość. Ja miałam tylko obawy co do tego, jak ludzie podejdą do istnienia "obcej formy życia". I można się czepiać, że wrażenia poszczególnych świadków są dziwnie zbieżne, ale to i tak kawałek świetnej literatury zamkniętej w niebanalnej formie.
    PS. Nie ma czegoś takiego jak fakty autentyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, autorka odwaliła sporo dobrej roboty przy pisaniu, a ja mam potwierdzenie, że czyta się do końca! :)
      O, to dziękuję za uwagę, zapamiętam na przyszłość i już ładnie poprawiłam. :)

      Usuń
  3. Czytałam jedynie pierwszy rozdział, ale z braku czasu na razie muszę odłożyć lekturę na "sama nie wiem kiedy"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc jak znajdziesz trochę czasu to szczerze zachęcam do przeczytania, bo naprawdę warto. :)

      Usuń
  4. Też jestem już po lekturze i wystawiłam dokładnie taką samą ocenę ;-) Choć książka nie jest może w moim guście, to bardzo mi się spodobała i zrobiła naprawdę duże wrażenie :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak widać mamy podobny gust, a przynajmniej odczucia po przeczytaniu tej książki. Na mnie wrażenie chyba wywarło to, że jeszcze podobnej książki nie czytałam, więc była taką pionierką. :)
      I nawzajem! ;)

      Usuń
  5. Przeczytałam tyle opinii tej książki, że aż nie jestem w stanie ich zliczyć. Każda jest inna i każdy ma inne zdanie na jej temat. U mnie już również czeka na półce i niedługo po nią sięgnę, jestem ciekawa jak mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszym lekarstwem na mnogość opinii jest... powiększenie ich ilości, wzbogacając je o swoją własną, bardzo polecana metoda przeze mnie! :)

      Usuń
  6. Mogłabym skopiować komentarz Patki, bo dokładnie się zgadza z tym, co sama chciałabym napisać. Książka, mimo, że nie jest z gatunku. który jest moim ulubionym to mile mnie zaskoczyła i na pewno na długo zapadnie w pamięć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często tak się zdarza, że odkrywając nowe gatunki, poznajemy literaturę, która przypada nam do gustu. ;)

      Usuń
  7. Promocja przy tej książce jest niesamowita. Czarna koperta jaką dostałam swego czasu strasznie mnie zaciekawiła. Niebawem zabieram się za przeczytanie tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wydawnictwo wytworzyło wokół książki atmosferę tajemniczości i napięcie, dzięki którym udało mu się zaintrygować wiele osób tą książką.

      Usuń
  8. A ja nadal nie mogę się zdecydować. Ale coś czuję, że jednak przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę jedynie delikatnie i subtelnie polecić Ci tę książkę, gdyż jest to pozycja niestandardowa i nieszablonowa, ale to już do Ciebie należy decyzja, czy zamierzasz ją przeczytać. ;)

      Usuń
  9. Książkę mam u siebie na półce, gdyż niedawno udało mi się ją zdobyć, ale jeszcze jej nie czytałam, bowiem jakoś odstręcza mnie ten medialny szum wokół niej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racjonalne i chłodne podejście wyczuwam, ale może i najsłuszniejsze - odczekanie aż zamieszanie opadnie może wiele pomóc w późniejszym rozeznaniu się po przeczytaniu książki.

      Usuń
  10. Mam skrajne odczucia wobec tej książki. Nie do końca przemawia do mnie fakt, że tytuł ten występuje w postaci relacji osób trzecich. Ale z drugiej, kusi swoją oryginalnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może być faktycznie na początku przeszkodą, lecz w trakcie czytania książki już nie zwraca się na to uwagi, a zaczyna uważać za całkiem przemyślany zabieg autorki. ;)

      Usuń
  11. Mam w najbliższych planach. Tą i drugą dość głośną - mają nawet wizualnie podobne okładki - mam na myśli "cięcie".

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszy mnie każda pozytywna opinia na temat tej powieści, bo będę czytać ją niebawem. :) Zapowiada się mega intrygująco.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo, że jeszcze nie czytałam to bardzo mi się ta książka podoba - sam pomysł na nią mnie intryguje :) Może będę miała okazję i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już na kilku blogach widziałam recenzję tej książki i coraz bardziej mnie ona ciekawi. Może jednak się na nią skuszę? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem bardzo zainteresowana tą książką ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta pozycja mnie intryguje, wokół niej jest tyle szumu i zawirowań, że musi być dobra. Początki często są ciężkie, ale to, co o nim pisałaś mnie nie zniechęca. Chętnie poszukam. :)

    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka