poniedziałek, 2 czerwca 2014

Maj, maj... i po maju!


Już drugi dzień czerwca grzecznie dobiega końca, dlatego warto pokrótce podsumować ubiegły miesiąc, jeśli chodzi o moją aktywność czytelniczą. Nie jest najgorzej, dlatego jestem całkiem z siebie zadowolona - wynik całkiem, całkiem, choć przecież nie chodzi o same cyferki! Najbardziej się cieszę, że miałam w maju możliwość przeczytania kilku genialnych książek i kilku takich, co do których spotkał mnie zawód, jednak żadnej z nich nie żałuję - czytając literaturę słabszych lotów, możemy uczyć się doceniać tę wyższych. 

Nie przedłużając jednak, czas na moją listę przeczytanych majową porą książek.

1. Zimistrz - Terry Pratchett
2. Z innej bajki - Jodi Picoult, Samantha van Leer
3. Zaklinacz koni - Nicholas Evans
4. Zanim umrę - Jenny Downham
5. P.S. Kocham Cię - Cecelia Ahern
6. Żelazny król - Julie Kagawa
7. Coś pożyczonego - Emily Giffin
8. Coś niebieskiego - Emily Giffin
9. Jajko z niespodzianką - Agnieszka Krakowiak-Kondracka
10. Dżuma - Albert Camus
11. Podróż na sto stóp - Richard C. Morais
12. Przerwana lekcja muzyki - Susanna Kaysen
13. Moje ewangelie - Eric-Emmanuel Schmitt
14. Krzyk o ratunek - Casey Watson
15. Dziewiętnaście minut - Jodi Picoult
16. Zdążyć przed Panem Bogiem - Hanna Krall

W sumie szesnaście książkowych pozycji, po których mam mieszane uczucia - jedne były porywające i niesamowite, aż nie chciało się ich kończyć, a jednocześnie marzyło się, by poznać zakończenie; drugie były typowymi średniakami i dobrymi przerywnikami, które jednak nie wywierały żadnych większych emocji; trzecie to były pomyłki i rozczarowania. Co do tych ostatnich mam nadzieję, że będzie ich jak najmniej w czerwcu!

9 komentarzy :

  1. 16 książek to bardzo, bardzo dużo jak na jeden miesiąc- gratulacje ;) Czytałam te powieści Emily Giffin, podobały mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale duuuuuuużo książek. Życzę takich samych wyników w czerwcu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To naprawdę imponujący wynik. Kiedy Ty znajdujesz czas na czytani takiej ilości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam dosłownie wszędzie, gdyz lubię mieć książkę przy sobie - i w autobusie, i w pociągu, i przy jedzeniu, i przed snem, kiedy tylko mam okazję.

      Usuń
  4. Imponująca statystyka :) owocnego czerwca życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. niezłe tempo ;) 16 książek to naprawdę coś, a niektóre z nich to opasłe tomiska ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z opasłymi tomiskami to u mnie najgorzej, lubię, gdy wizualnie widać, że czytanie książki postępuje w miarę ładnym tempie, a przy grubszych książkach idzie to wolniej, co mnie często zniechęca do nich - zresztą grubsze książki często mnie nudzą, bo wiele w nich elementów jest zbędnych, tak więc takie książki rzadko jednak czytam ;)

      Usuń
  6. Gratuluję! Imponujący wynik! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow - piękny wynik. Chyba zazdroszczę :(

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka