niedziela, 15 czerwca 2014

"Im szybciej dochodzisz na szczyt, tym szybciej możesz z niego spaść."

Okładka książki Dynastia Tudorów. Królowa traci głowę
Autor: Elizabeth Massie, Michael Hirst
Tytuł: Dynastia Tudorów. Królowa traci głowę.
Wydawnictwo: Mira
Liczba stron: 336
Moja ocena: 7/10 

Król to osoba, która miała w swoich dłoniach ogromną władzę, podziwianą przez prostych śmiertelników i zjadaczy chleba. Wydaje się, że powinien być najszczęśliwszą osobą na świecie - przecież posiadał sławę, ogromny skarbiec wypełniony złotem, rozległe posiadłości ziemskie, miłość poddanych. Czy można pragnąć czegoś więcej?

Bycie królem ma jednak swoją ważną i specyficzną cechę - władca musi posiadać żonę, która da mu syna, a więc pozwoli na przedłużenie rodu. Jak jednak ma się zachować rządzący, gdy po wielu latach małżeństwa doczekuje się jedynie córki, a szanse na następcę tronu są równe zeru? Jak postąpić, gdy na horyzoncie pojawia się młoda i piękna kobieta, która może spełnić jego pragnienie, a do tego jest darzona przez niego prawdziwym uczuciem? 

Henryk VIII był drugim władcą z dynastii Tudorów, która po wyniszczającej wojnie domowej zaczęła władać Anglią. By umocnić swoją pozycję, a także zapewnić przetrwanie rodu, musi spłodzić syna. Jego gorące chęci nie okazują się wystarczające, gdyż po latach starań ze związku z Katarzyną Aragońską na sześć ciąży tylko jedno dziecko przeżyło, córka. Władca wie, że to małżeństwo nie pozwoli mu posiadać syna, dlatego rozpoczyna starania o unieważnienie go. Pragnie pojąć za żonę Annę Boleyn, która obiecuje urodzić mu syna, gdy tylko uczyni ją swoją małżonką i królową. Sytuacja jednak nie jest prosta, ponieważ papież nie wyraża zgody na rozwiązanie związku, sama Katarzyna też niczego nie ułatwia. Henryk jest jednak królem, dlatego w końcu stawia na swoim i odłącza się od kościoła rzymskokatolickiego, czyniąc siebie głową kościoła anglikańskiego. Takie posunięcie pozwala mu na ślub z Anną, jednak po niedługim czasie sielanki i nad tym związkiem pojawiają się ciemne chmury...

Elizabeth Massie pisząc tę książkę bazowała na scenariuszu Hirsta, na bazie którego został zrealizowany serial o losach dynastii Tudorów. Często takie adaptacje są niepełne i posiadają sporo niedociągnięć, jednak w tym przypadku trzeba przyznać, że autorka w całkiem dobry sposób sobie poradziła. Choć książka nie jest podobna do zwykłych powieści, ponieważ ma urywkowy charakter niczym film - przeskakuje ze sceny na scenę, zostawia czytelnika z pytaniami w ciekawszych miejscach, posiada niedobór opisów i znaczną ilość dialogów, to jednak przyjemnie się ją czyta. 

Książka opisuje losy jednej z ciekawszych postaci w historii Anglii - kobiety, na której punkcie król oszalał do tego stopnia, że doprowadził do rozłamu w kościele, odejścia od wiernej małżonki i narażenia swej pozycji w ówczesnej Europie. Opowieść pokazuje szaleńczą miłość dwóch osób, która jednak ma tragiczny finał, gdyż zwolenniczka reformacji, kobieta światowa i wykształcona, a do tego posiadająca charakter i niedająca sobą pomiatać, powoli sama prowadzi się swoim zachowaniem do zguby, na którą wpływa także fakt, że nie potrafi obdarzyć króla potomkiem męskim - tak jak swoja poprzedniczka rodzi jedynie córkę, a kolejne ciąże są niedonoszone. Anna zdaje sobie sprawę ze swojej sytuacji i zaciskającego się na szyi stryczka, zwłaszcza gdy zauważa, że król zaczyna darzyć uczuciem jej dwórkę - Jane Seymour. 

Oprócz interesującej kreacji Boleynówny Massie ukazuje oblicze Henryka - mężczyzny pełnego pasji i namiętności, człowieka, który nie obawia się postawić na swoim, jest pewny siebie, a dla spełnienia swoich pragnień jest w stanie złamać wszelkie bariery. To król, który nie obawia się postawić potędze ówczesnej Europy - papieżowi. To król, dla którego nie istnieje słowo NIE. To król, który tak szybko jak się zakochuje, równie szybko traci zainteresowanie i poszukuje nowej zabawki, a każdy, kto mu się narazi powinien zacząć obawiać się o swoją głowę. 

Pomijając te główne postaci poznajemy także poboczne - biskupa Fishera i Thomasa More'a, którzy zostali męczennikami, ponieważ opowiadali się za ortodoksyjnym kościołem ze zwierzchnikiem w stolicy apostolskiej, a nie reformatorskim z Henrykiem VIII na czele. Cieszyli się wieloletnią przyjaźnią i sympatią króla, jednak sprzeciw ma swoją cenę, a oni musieli ją zapłacić. Antagonistą w ich poglądach był Thomas Cromwell - człowiek, który wybił się z niczego, ponieważ nie miał żadnych koneksji ani majątku, a jednak osiągnął sukces, zostając kanclerzem królewskim i jego głównym sojusznikiem w nowo powstałym kościele protestanckim.

Ta powieść z pewnością jest inna od pozostałych, choć tak naprawdę nie ma w niej nic odkrywczego, gdyż motywy w niej przedstawione, były także pokazywane przez innych autorów. To, co zasługuje na uwagę to charakterystyczny styl pisania Massie, który jednym może przypaść do gustu swoją oszczędnością w opisach, przeskokach w scenach i ilością dialogów, a innym może przeszkadzać. W każdym razie uważam, że historia warta jest zapoznania się z nią, dlatego mogę tę książkę polecić każdemu, kto interesuje się choć odrobinę historią, może oglądał swego czasu głośny serial bądź po prostu chce poznać historię niesamowitej miłości i jej upadku.

3 komentarze :

  1. Ostatnio pokupowałam sobie właśnie tego typu książki, więc pewnie tą też dodam do swojego zbioru :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam właśnie teraz ochotę sięgnąć po coś z literatury historycznej. Nawiasem mówiąc, oglądałam film, który bardzo przypadł mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ się rozpisałaś ;) Nie lubię przeskoków i niedopowiedzeń, jednak muszę przyznać, że to może być ciekawe doświadczenie. I bardzo lubię takie okładki ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka