piątek, 23 maja 2014

"Rywalizacja jest zdrowa, lecz jak się zachować, gdy sprawy przybierają zły obrót, a matka z córką walczą ze sobą?"

Okładka książki Krzyk o ratunek
Autor: Casey Watson
Tytuł: Krzyk o ratunek
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 336
Moja ocena: 9/10

Dom to miejsce, które kojarzy się z bezpieczeństwem, ciepłem, miłością i zrozumieniem. To miejsce z unoszącym się zapachem świeżego, dopiero upieczonego ciasta z truskawkami i kruszonką, smakowitych pierogów ruskich i klasycznego polskiego bigosu. To przestrzeń, w której nie musimy niczego udawać, tylko być po prostu sobą. Zachowywać się tak, jak mamy ochotę, a nie tak, jak inni oczekują tego po nas. Przebywać z najbliższymi i mieć świadomość, że nas kochają i wspierają na każdym, najmniejszym kroku. Jak jednak musi czuć się człowiek, którego dom to miejsce rywalizacji z matką, a co gorsze, gdy jest się prawie jedenastoletnią dziewczynką? 

Są chwile, które chcielibyśmy zatrzymać w pamięci na zawsze, ale i są momenty, których najchętniej pozbylibyśmy się na zawsze. Gorzej, gdy chwile, od których chcemy się uwolnić, zagnieżdżają się w naszej psychice. Dorosły jest w stanie sobie poradzić, lecz co ma powiedzieć niewinne dziecko, które zostaje w okrutny sposób skrzywdzone, a rany zostaną w nim do końca życia? 

Casey nie ma łatwo, ponieważ prowadzi dom zastępczy dla dzieci ciężko doświadczonych przez życie, które potrzebują pomocy i wsparcia. Wraz z mężem stara się dotrzeć do centrum ich problemów, bo tylko w ten sposób można zaradzić złu. Pewnego dnia dostaje pod opiekę dwunastoletnią Sophię, która jak na swój wiek jest zbyt rozwinięta, ponieważ wygląda na ok. 18 lat. Dla Casey i jej rodziny zaczyna się ciężki okres, ponieważ mała choruje też na chorobę Addisona, a do tego ma problemy natury psychicznej. W jednej chwili zachowuje się jak osoba w jej wieku, w drugiej przebiera się w wyzywającą i nieodpowiednią dla niej bieliznę - a to tylko łagodniejsze zachowania typowe dla niej. Casey stara się dociec prawdy i zrozumieć, co siedzi w duszy dziecka, co nie jest prostym zadaniem, gdyż musi też mieć na względzie dobro własnej rodziny. 

Na samym początku ciężko było mi polubić Sophię, gdyż jej bezczelne zachowanie sprawiało, że jawiła mi się jako rozpieszczona do granic możliwości smarkula, której nagle ktoś zabrał zabawki, a ona na siłę stara się wszystkim pokazać, że nie takie z nią numery i ona nie pozwoli z sobą tak pogrywać. Życie z nią staje się nieprzewidywalne i nikt nie wie, czego można się po małej spodziewać. Jej początkowe ekscesy działały mi na nerwy, lecz z czasem dostrzegłam to, co kryło się głębiej - że to dziecko nie panuje nad tym i nie kontroluje swoich poczynań, czego żałuje i wstydzi się, choć nie potrafi sobie z tym poradzić. Jej wizerunek był poruszający i niejednokrotnie wzbudził we mnie smutek i żal. 

O ile w poprzedniej recenzji narzekałam na oschłość i brak uczuć, tak tutaj można by mnie od razu wziąć do nieba, ponieważ cała historia niezwykle mocno mnie wciągnęła i nie chciała wypuścić. Wszystko było przedstawione niezwykle realistycznie i plastycznie, postacie były dopracowane i prawdziwe, gdyż nie były idealne, miały chwile wzlotów i upadków, momenty zwątpienia w własne siły i powodzenie tej swoistej misji. Całość wywarła na mnie piorunujące wrażenie, gdyż tu był natłok emocji, które wręcz wyciągały do czytelnika ręce, a wszystko opisane tak, że nie dało się w niektórych momentach powstrzymać łez.

Dobra książka pokazująca cierpienie to skarb, gdyż łatwo jest natrafić na sieczkę, która chce tylko wywołać wokół siebie zamieszanie - trzeba potrafić oddzielić wartościową literaturę od literatury byle jakiej, pisanej pod publiczkę. Książka psychologiczna to wbrew pozorom trudny temat, w którym autorka doskonale się sprawdziła. Może dlatego, że cała historia jest pisana na faktach, a Casey Watson rzeczywiście doświadczyła opisywanych zdarzeń? Tak czy owak - książka niesamowita, dlatego z całego serca mogę polecić.

17 komentarzy :

  1. Zaciekawiłaś mnie, muszę dokładniej się przyjrzeć temu tytułowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo mi miło, książka zdecydowanie warta uwagi.

      Usuń
  2. Wydaje się interesująca. Zapiszę tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od razu skojarzyło mi się z książkami Cathy Glass, których kilka czytałam. Lubię trudną tematykę, także chętnie bym ją przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, nawet na okładce jest wspomniane o Cathy Glass, więc całkiem trafione skojarzenie. Ja niestety nie miałam do czynienia z żadną z jej książek, więc chyba czas to nadrobić. :)

      Usuń
  4. Książki psychologiczne bardzo lubię. Pamiętam, że też kiedyś czytałam książkę, w której dziewczynka również była irytująca do granic możliwości (oparta na prawdziwych faktach), jednak też zrozumiałam, co się za tym kryje... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mnie to ciekawiło, jak to jest, że w jednej chwili mam ochotę rozszarpać bohatera, bo tak mnie denerwuje, a w drugiej jest mi go szkoda. To już zależy od autora, bo sztuką jest tak wykreować postaci.

      Usuń
  5. Lubię książki psychologiczne, w których autor przybliża nam zagmatwaną psychikę swoich postaci. I chociaż wiem, że mnie również z pewnością drażniłaby postać Sophie, to jednak jestem zainteresowana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tutaj autorka zdecydowanie poradziła sobie z zadaniem, bo w mojej opinii osobowość głownej bohaterki jest wyśmienicie ukazana.

      Usuń
  6. Nie słyszałam nigdy o tej książce, ale widzę po twojej recenzji,iż warto zwrócić na nią uwagę. Dlatego chętnie pójdę za twoją radą i przeczytam, bo o dobrą literaturę psychologiczną naprawdę trudno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, trzeba mieć szczęście, by trafić na prawdziwą perełkę wśród takiej literatury.

      Usuń
  7. Dopracowane postacie, realizm - to coś, czego szukam w powieściach psychologicznych. Zdecydowanie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro polecasz z całego serca, to nie mogę jej pominąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam inną książkę Casey Watson i byłam nią bardzo poruszona, po tę też zapewne sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zamierzam rozglądnąć się za innymi książkami tej pani, bo ta zdecydowanie wpasowała się w mój gust, mam nadzieję, że gdy przeczytasz, to także spodoba Ci się. :)

      Usuń
  10. Nie słyszałam do tej pory o autorce, ale książka jest zdecydowanie dla mnie. Uwielbiam tego typu powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiłaś mnie. myślę że książka wpasowałaby się w mój gust. Lubię takie trudne książki...

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka