wtorek, 22 kwietnia 2014

"Ratunku, niech nam ktoś pomoże, wyciągnijcie nas stąd!"

Pokój - Emma Donoghue

Autor: Emma Donoghue
Tytuł: Pokój
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 409
Moja ocena: 8+/10 

Ile jesteś w stanie przesiedzieć w jednym pomieszczeniu? 
Po jakim czasie masz tego dosyć, czujesz potrzebę przewietrzenia się, spotkania ze znajomymi, więc najzwyczajniej w świecie wychodzisz? W moim przypadku granica to kilka godzin – po takim okresie mój organizm kategorycznie domaga się dotlenienia, oderwania od dotychczasowego zajęcia i jakiejś odmiany. Potrafisz sobie jednak wyobrazić, że jesteś pozbawiony tej możliwości i skazany na zamknięcie?

Wiek nastoletni to czas pełen beztroski, kiedy życie pozbawione jest zmartwień i skupia się na radościach oraz przyjemnościach. Bywa jednak tak, że idylla zostaje przerwana – jak w przypadku Mamy, na której drodze stanął Stary Nick, bezpowrotnie odmieniając jej losy i czyniąc z jej życia ciągnącą się gehennę pełną cierpienia…


Wówczas młoda dziewczyna, dokładniej studentka, zostaje porwana, zgwałcona oraz
zamknięta w szopie odciętej od świata. 12m2 – od dnia zamknięcia to powierzchnia, w której może przebywać, nie podejrzewa jednak, że przyjdzie jej spędzić tam aż 7 długich lat. To tam przychodzi na świat Jack. Pomimo życia w odosobnieniu i ograniczonych możliwości młoda matka stara się jak najlepiej spełniać w tej roli, otaczając chłopca bezwarunkową i bezgraniczną miłością.


Cała historia jest opowiadana z perspektywy pięcioletniego chłopca. Czytelnik poznaje codzienne życie dwuosobowej rodziny, ich zwyczaje, rytuały i drobne czynności będące dla nich chlebem powszednim, wczuwa się w atmosferę Pokoju i ma wrażenie, jakby żył obok Mamy i Jacka, ponieważ zdarzenia opisywane się z dużą szczegółowością i realizmem. Razem z nimi przeżywa Niedzielną Rozpustę, cieszy się z drobnych podarunków, a także momentów szczęścia. Jako niewidzialny towarzysz wspiera Mamę w jej planie, a Jackowi kibicuje w realizacji całego przedsięwzięcia, w którym to on odgrywa główną rolę. W końcu to z nimi próbuje zaadaptować się do społeczeństwa – z tym, że Mama wraca do niego po siedmiu latach nieobecności, natomiast pięciolatek jest istotką pierwszy raz przebywającą Nazewnątrz, więc nadchodzi okres przełomowy dla niego i obfity w wydarzenia, które odmienią jego życie.

Język, którym posługuje się malec, jest pełen ciepła, dziecięcej bezpośredniości i uroku, przez co nadaje książce klimat wypełniony wrażliwością i wyrozumiałością; równolegle jednak wgłębiając się w treść i przekaz, odkrywa się, że pod lekkością narracji i dziecięcym podejściem do tematu ukryty jest ogromny problem, napawający przerażeniem i strachem, który sprawia, że inaczej patrzy się na zawartą historię. Podziwia się bohaterkę, która była gotowa postawić wszystko na jedną kartę po to, by zapewnić lepsze życie sobie i swemu dziecku, choć wiedziała jakie ryzyko się z tym wiąże. Tylko osoba, która prawdziwie i z głębi serca kocha, jest gotowa na taki czyn.

Po przeczytaniu książki zadawałam sobie masę pytań – podejrzewam, że jeśli czytaliście „Pokój”, to także mieliście podobnie, gdyż nie da się inaczej – porusza w człowieku struny i uwalnia uczucia, o jakich istnieniu nie miał bladego pojęcia, dlatego na dłużej zostaje w pamięci i sercu. Pełna refleksji, choć wstrząsająca, wypełniona po brzegi uczuciami i ładunkiem emocji – tak w kilku słowach można ją streścić, choć mam wątpliwości, czy coś takiego da się w kilku wyrazach opisać.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka